Omoda z napędem od Renault? Horse Powertrain zaczyna rozdawać karty w Chinach

Maciej Struk

Francuskie marki zwinęły żagle z Chin, ale Renault zrobiło rzecz przewrotną. Jego dywizja odpowiedzialna za opracowywanie napędów spalinowych, czyli Horse Powertrain, rozpoczęła sprzedaż silników i układów hybrydowych producentom z Państwa Środka. Pierwsze porozumienia już podpisano, w tym z koncernem Chery, producentem m.in. Omody i Jaecoo.
- Horse Powertrain to spółka należąca do Renault, Geely i Saudi Aramco.
- Odpowiada ona za opracowywanie silników spalinowych i napędów hybrydowych.
- Dysponuje 5 centrami badawczymi oraz 17 fabrykami.
Historia zatoczyła koło. Najpierw to Chiny przez lata kupowały od zachodu gotowe jednostki i licencje. Dziś z kolei producenci spoza Państwa Środka chętnie korzystają z platform oraz komponentów, opracowywanych przez Chińczyków. Przykład? Choćby Mazda 6e.

Horse Powertrain – spółka joint venture Renault i Geely, z 10-procentowym udziałem Aramco – właśnie przypomniała jednak, że know-how Europy dotyczące napędów spalinowych nadal ma ogromną wartość. Siedziba firmy mieści się w Londynie, a zespół inżynieryjny tworzą ludzie z Renault, Volvo i Geely, rozmieszczeni w pięciu centrach R&D.
Czym jest Horse Powertrain i co faktycznie robi?
Horse Powertrain działa jako niezależny dostawca układów napędowych dla marek koncernów Renault i Geely, a także dla klientów zewnętrznych. W ofercie ma nie tylko silniki spalinowe i układy hybrydowe, ale też skrzynie biegów oraz podzespoły elektroniczne.
Jak potwierdziło Horse Powertrain, podpisano już kontrakty obejmujące Chery, Leapmotora i JAC-a. To ważne także z perspektywy Europy, ponieważ pierwszy z wymienionych koncernów rozwija u nas marki Omoda i Jaecoo.

Co istotne, efekty działań Horse Powertrain widać już w Chinach. Przykład? Hybrydowy Zeekr 9X dysponujący układem plug-in, bazuje na doładowanym, 2-litrowym 4-cylindrowym silniku o deklarowanej sprawności cieplnej 46% i mocy 280 KM. To układ równoległy, więc silnik spalinowy może napędzać koła bezpośrednio, ale główną robotę wykonują trzy silniki elektryczne o łącznej mocy 1041 KM.
Efekt? SUV o długości nieco ponad 5,2 m przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,1 s i osiąga prędkość 240 km/h. Bateria ma pojemność aż 70 kWh, czyli spotykaną w pełnych elektrykach klasy średniej-wyższej.
Układ Future Hybrid
W 2025 roku Horse Powertrain pokazało moduł, zwany Future Hybrid. Ma on umożliwić relatywnie prostą konwersję samochodu elektrycznego na hybrydę szeregową lub równoległą. System może jedynie doładowywać baterię (tryb szeregowy) albo napędzać koła razem z silnikiem elektrycznym (tryb równoległy).
Co ważne, zaprojektowano go pod wiele różnych paliw. Czyli benzynę, etanol, metanol oraz paliwa syntetyczne. Firma zapowiedziała, że pierwsze auta z tym rozwiązaniem wejdą do produkcji w 2028 roku.

Mimo że w ostatnich latach europejskie oraz japońskie marki zaczęły wykorzystywać chińskie platformy i moduły napędów elektrycznych, Horse pokazuje alternatywną drogę. Zamiast konkurować tylko w zakresie aut na prąd, sprzedaje silniki i kompletne hybrydy do Chin. Czyli tam, gdzie zyskują one na popularności.
To także ubezpieczenie na wypadek spowolnienia adopcji pełnych elektryków. Dla europejskiego klienta oznacza to również większą różnorodność oferty, a dla takich marek jak Omoda – możliwość szybszego wejścia z hybrydą skrojoną pod lokalne przepisy dotyczące emisji.
Ambitny cel na 2035 rok
Horse Powertrain jasno mówi o swoi celu. Do 2035 roku spółka chce zostać największym na świecie producentem układów spalinowych przeznaczonych dla modeli hybrydowych.
Jeśli kolejne kontrakty z chińskimi markami będą spływać, plan przestaje wyglądać jak marketingowa hiperbola. Widać też, że inwestycja w szerokie portfolio (silniki spalinowe + hybrydy + skrzynie + podzespoły elektroniczne) tworzy efekt skali.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy