Hulajnogom odcinają prąd – miasta walczą z piratami na jednośladach

Sebastian Sulowski

Warszawa i Sopot pokazują nowy kierunek kontroli użytkowników e-hulajnóg. GPS ogranicza prędkość, blokuje przejazd przez wybrane strefy i wymusza prawidłowe parkowanie. Kierujący, którzy zignorują przepisy, mogą słono zapłacić.
- Kierowców aut kontrolują fotoradary, a użytkowników e-hulajnóg coraz częściej pilnuje GPS i aplikacja.
- Hulajnogi elektryczne pod nadzorem miast mogą same zwalniać, blokować wjazd i wymuszać prawidłowe parkowanie.
- Za ignorowanie znaków i jazdę po zakazanych strefach grożą mandaty, a w skrajnych przypadkach wysoka grzywna.
Kierowców aut nadzoruje coraz więcej kamer, fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Użytkowników hulajnóg pilnuje za to oprogramowanie. Samorządy walczą z chaosem na chodnikach, deptakach i drogach dla rowerów. Hulajnogi elektryczne pod nadzorem mają już nie tylko jeździć wolniej, ale też znikać z miejsc, w których stwarzają zagrożenie dla pieszych.
Hulajnogi elektryczne pod nadzorem. GPS pilnuje, gdzie można jechać
To, co dla wielu kierowców brzmi jak czarny sen, w wypożyczalniach e-hulajnóg działa już dziś. Operatorzy widzą pozycję pojazdu i mogą przypisać do mapy konkretne ograniczenia. Po wjechaniu w wybraną strefę sprzęt zwalnia. W miejscach z całkowitym zakazem może przestać działać.
Tak samo działa kontrola parkowania. Aplikacja może nie pozwolić na zakończenie przejazdu w miejscu, w którym hulajnoga blokowałaby chodnik, most, tunel, park albo strefę objętą zakazem. Użytkownik musi wtedy odstawić pojazd tam, gdzie pozwalają na to przepisy albo zasady operatora.
To nie jest już tylko prośba o kulturę jazdy. Miasta zaczynają wpisywać takie obowiązki do porozumień z firmami wynajmującymi sprzęt na minuty. Operatorzy mają utrzymywać porządek i reagować na zgłoszenia.

Warszawa ogranicza prędkość do 12 km/h i zamyka kolejne strefy
Najbardziej rozbudowane zasady wprowadza Warszawa. W wybranych miejscach wypożyczone hulajnogi mają jechać maksymalnie 12 km/h. Dotyczy to m.in. ulic Złotej, Zgoda i Brackiej, Placu Centralnego oraz mostu pieszo-rowerowego. Ograniczenia działają też na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie, gdy ulice pełnią funkcję deptaka, a także na części Chmielnej i Bulwarów Wiślanych.
Stolica rozszerza też strefy całkowitego zakazu jazdy i parkowania. Na liście są m.in. Stare Miasto, Łazienki Królewskie, Ogród Krasińskich, Park Sowińskiego i Lasek na Kole. W takich miejscach hulajnoga z wypożyczalni ma po prostu nie działać.
Miasto porządkuje również postój. W Warszawie działają tysiące stojaków i wyznaczone strefy, w których można zostawić e-hulajnogę. Poza nimi trzeba przestrzegać przepisów. Hulajnoga nie może blokować przejścia. Na chodniku musi zostać co najmniej 1,5 m wolnej przestrzeni dla pieszych.

Sopot walczy z jazdą po deptakach. Są mandaty i zdalne blokady
Sopot pokazuje, że problem nie dotyczy tylko dużych miast. W sezonie turystycznym na Placu Przyjaciół Sopotu, Skwerze Kuracyjnym i ul. Bohaterów Monte Cassino obowiązuje zakaz ruchu. Dotyczy także rowerów i hulajnóg.
To nie jest martwy przepis. Straż miejska wystawia mandaty za jazdę w miejscach objętych zakazem. W rejonie mola rower trzeba prowadzić, a hulajnogą nie wolno przejeżdżać tam, gdzie znaki tego zabraniają.
Sopot poszedł też krok dalej. Operatorzy hulajnóg zobowiązali się do elektronicznego wyłączania urządzeń w miejscach z całkowitym zakazem ruchu. Dzięki temu samo oprogramowanie ma ograniczyć liczbę przejazdów tam, gdzie piesi powinni mieć pełne bezpieczeństwo.

Hulajnogi elektryczne pod nadzorem. Mandat nadal może zaboleć
Geoblokada nie zastępuje przepisów. Hulajnoga elektryczna nie jest zabawką, tylko pojazdem. Kierujący musi stosować się do znaków drogowych tak samo jak inni uczestnicy ruchu. Zakaz ruchu, zakaz wjazdu czy ograniczenie prędkości dotyczą również użytkownika e-hulajnogi, chyba że oznakowanie przewiduje wyraźny wyjątek.
Za ignorowanie znaków grozi mandat. Zakaz wjazdu albo zakaz ruchu nie przestaje działać tylko dlatego, że ktoś jedzie hulajnogą, a nie samochodem. W skrajnych przypadkach, przy stworzeniu zagrożenia, kara może sięgnąć nawet 5000 zł grzywny.
Nowe zasady pokazują, że miasta nie chcą usuwać hulajnóg z ulic, ale chcą skończyć z jazdą po zakazanych deptakach i porzucaniem sprzętu na chodnikach. Po apelach i kampaniach edukacyjnych przyszła pora na limity prędkości, blokady wjazdu, kary dla operatorów i mandaty dla tych, którzy ignorują znaki.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Zrób zdjęcie tablicy i sprawdź OC. Nowa usługa UFG

Zakupy do 3000 zł bez podatku. Od jutra nowy limit PCC

Ważne zmiany w nawigacji samochodowej. Wszystko przez nowe przepisy

Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie

Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby

Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
Ostatnie artykuły
- Porsche szykuje samochód za 55 mln zł. A ile kosztują dziś najtańsze modele?
- Zrób zdjęcie tablicy i sprawdź OC. Nowa usługa UFG
- W Renault zmiana o 180 stopni. Nowe Megane będzie zupełnie inne
- Zakupy do 3000 zł bez podatku. Od jutra nowy limit PCC
- Nowa Kia Sportage nadjeżdża. Zniknie coś, co Polacy bardzo lubią
- Najtańsze SUV-y 2026. Top 10 mocno poniżej 100 tys. zł
- Ważne zmiany w nawigacji samochodowej. Wszystko przez nowe przepisy
- Kontrolka milczy, a sterownik pamięta. Co mówią dane z aut w Polsce?
- Potężny silnik, tylko 140 KM. Sprawdziłem, co wymyśliła Mazda w CX-30
- Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie