Koniec LPG w popularnym modelu z Korei. To może oznaczać tylko jedno
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Hyundai i20 przez lata był jednym z filarów segmentu B w Europie. Teraz model stoi u progu dużych zmian – nadchodzi nowa generacja, która może wywrócić dotychczasową ofertę. A tymczasem tracimy wersję z LPG.
- Koniec wersji LPG i ograniczona gama silnikowa w nowym Hyundaiu i20.
- Nowa generacja jest już testowana w Europie.
- W planach także wariant elektryczny i hybrydowe i20 N.
Hyundai i20 od prawie dwóch dekad reprezentuje segment B miejskich hatchbacków z ramienia Hyundaia. Koreańczycy opracowali dotychczas trzy generacje tego modelu. Aktualna zbiera dobre opinie.

Koniec fabrycznego LPG i uboższa oferta
Asem w rękawie Hyundaia i20 była możliwość zamówienia nowego egzemplarza z instalacją LPG montowaną przez ASO. Była to jedna z niewielu alternatyw dla bogatej oferty modeli z fabrycznym LPG od koncernu Renault, właściciela marki Dacia. Niestety Hyundai wycofał z cenników silnik 1.2, który umożliwiał montaż instalacji gazowej.

W aktualnej ofercie pozostała już tylko jedna jednostka – turbodoładowany silnik o pojemności 1.0 i mocy 90 KM. Najtańsze egzemplarze można obecnie kupić od 75 100 zł za wersję wyposażenia Pure.
Nowa generacja na horyzoncie
Fakt, że Hyundai ogranicza ofertę, może oznaczać tylko jedno – koncern przygotowuje następcę. Koreańczycy już testują nowy model, a samochód został przyłapany w kamuflażu.

Zamaskowane prototypy nowej generacji i20 zostały niedawno sfotografowane podczas testów w Europie. I choć producent skutecznie ukrył większość detali, kilka elementów wyraźnie zdradza kierunek zmian.
Co wiemy?
Przede wszystkim przeprojektowano proporcje nadwozia – inaczej poprowadzono linię boczną, a szczególnie słupków oraz okien. Dach opada pod większym kątem ku tyłowi, a całość zaczyna przypominać stylistykę znaną z większych modeli marki.
Przedni pas pozostaje na razie tajemnicą, choć wcześniejsze egzemplarze testowe sugerowały obecność dużego grilla oraz świetlnej listwy LED rozciągniętej przez całą szerokość auta, uzupełnionej o nowe reflektory i charakterystyczne światła do jazdy dziennej.
Tył również skrywa większość detali. Ale już teraz widać, że lampy będą miały zupełnie nowy kształt, odcinając się od stylistyki obecnego modelu. Ciekawostką jest obecność haka holowniczego – elementu rzadko wykorzystywanego w tym segmencie, ale pokazującego, że producent dokładnie testuje możliwości użytkowe auta.
Wnętrze pod znakiem cyfryzacji
Największą niewiadomą pozostaje wnętrze. Nie ma jeszcze zdjęć kabiny, ale wiele wskazuje na to, że nowy i20 może odejść od dość klasycznego układu na rzecz nowoczesnego kokpitu inspirowanego nowszymi modelami marki.

Niewykluczone, że pojawi się system multimedialny nowej generacji z dużym centralnym ekranem, podobny do rozwiązań znanych z elektrycznych modeli serii Ioniq.
Będzie także elektryk
Jeszcze ciekawiej zapowiada się kwestia napędów. Nowa generacja i20 ma nadal oferować klasyczne silniki spalinowe, ale po raz pierwszy w historii pojawi się także wariant w pełni elektryczny.

Nie należy spodziewać się, że będzie korzystał z architektury E-GMP znanej z droższych modeli. Tutaj priorytetem pozostanie przystępna cena oraz elastyczność wersji napędowych.
Co z i20 N?
Branża twierdzi, że Hyundai nie zrezygnuje w nowej generacji ze sportowej wersji i20 N. Wszystko wskazuje na to, że zachowa ona znany silnik 1.6 turbo, ale zostanie on wsparty układem elektrycznym, tworząc napęd hybrydowy.

To rozwiązanie pozwoli zwiększyć moc i jednocześnie ograniczyć emisję, choć najpewniej oznacza pożegnanie z manualną skrzynią biegów – jednym z wyróżników obecnego modelu. Ciekawe, czy do gamy powróci wariant gotowy na instalację gazową.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
Ostatnie artykuły
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę