Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną
Mikołaj Adamczuk

Hyundai Ioniq 3 ma już polski cennik. Nowy elektryczny hatchback kosztuje od 119 900 zł, oferuje do 488 km zasięgu i będzie dostępny w dwóch wariantach pojemności baterii.
- Hyundai Ioniq 3 kosztuje w Polsce od 119 900 do 179 900 zł.
- Do wyboru są baterie 42,2 i 61 kWh oraz zasięg do 344 lub 488 km WLTP.
- Podstawowa odmiana ma 147 KM, większa bateria łączy się z silnikiem o mocy 135 KM.
Hyundai rozszerza swoją ofertę elektryków – tym razem robiąc ukłon w stronę klientów z nieco mniejszym budżetem. Po większych modelach z rodziny Ioniq do polskiego cennika trafia Ioniq 3, czyli stosunkowo niewielki hatchback, który cenowo jest znacznie bardziej przystępny niż Ioniq 5 czy Ioniq 6.
Startowa cena wynosi 119 900 zł. Co ważne, najtańsza wersja nie jest jedynie skromną do przesady odmianą mającą dobrze wyglądać tylko w reklamie prezentującej cenę już od...

Nowy Hyundai to niezbyt duże auto, ale...
Ioniq 3 mierzy 4155 mm długości, 1800 mm szerokości i 1505 mm wysokości. W wersji N Line nadwozie jest nieco dłuższe i ma 4170 mm. Rozstaw osi wynosi 2680 mm.
Gabarytami samochód lokuje się więc w okolicach segmentu B, ale długi rozstaw osi typowy dla elektrycznych konstrukcji powinien pozwolić dobrze wykorzystać przestrzeń w kabinie.

Stylistycznie Ioniq 3 wyraźnie odcina się od większych modeli Hyundaia. Mocno wznosząca się linia bocznych szyb i nietypowo zakończony tył sprawiły już przy premierze, że samochód zaczął być porównywany z nieprodukowanym od 2022 roku Velosterem. Nie jest jego bezpośrednim następcą, ale podobieństwo charakteru trudno przeoczyć.
Bagażnik ma 322 l, natomiast pod jego podłogą znajduje się dodatkowe 119 l przestrzeni. Łącznie Hyundai podaje więc 441 l pojemności.
Dwie baterie i do 488 km zasięgu
Ioniq 3 powstał na platformie E-GMP, ale w przeciwieństwie do większych Ioniqów korzysta z instalacji 400 V. To oznacza mniej spektakularne parametry ładowania, ale pomaga ograniczyć koszty.

Podstawowa bateria ma 42,2 kWh i zapewnia do 344 km zasięgu WLTP. Wersja z akumulatorem 61 kWh ma przejeżdżać do 488 km. Mniejszą baterię połączono z przednim silnikiem o mocy 147 KM. Co ciekawe, odmiana z większym akumulatorem ma 135 KM. Obie wersje są przednionapędowe.
Ioniq 3 z baterią 42,2 kWh przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,8 s, a wariant 61 kWh potrzebuje 9,5 s. Masa własna wynosi od około 1550 do 1570 kg.
Maksymalna moc ładowania DC to 100 kW. Uzupełnienie energii do 80% ma zajmować około 29–30 minut. Standardowo samochód może mieć ładowarkę pokładową AC 11 kW, a za dopłatą dostępne będzie również 22 kW.
Hyundai Ioniq 3 – ceny w Polsce
Najtańszy Ioniq 3 Select z baterią 42,2 kWh i silnikiem 147 KM kosztuje 119 900 zł. Kolejna odmiana Trend z tym samym napędem została wyceniona na 136 400 zł.

Przy większej baterii ceny zaczynają się od 152 400 zł za wersję Trend. Prime kosztuje 175 700 zł, natomiast stylizowany sportowo N Line 170 900 zł. Na szczycie znajduje się N Line EVO za 179 900 zł.
Pełny cennik wygląda następująco:
- Select 42,2 kWh, 147 KM – 119 900 zł
- Trend 42,2 kWh, 147 KM – 136 400 zł
- Trend 61 kWh, 135 KM – 152 400 zł
- N Line 61 kWh, 135 KM – 170 900 zł
- Prime 61 kWh, 135 KM – 175 700 zł
- N Line EVO 61 kWh, 135 KM – 179 900 zł
Już podstawowa wersja nie wygląda ubogo
Select za 119 900 zł ma LED-owe światła, dwustrefową automatyczną klimatyzację, skórzaną kierownicę, kamerę cofania oraz przednie i tylne czujniki parkowania.
Do tego mamy 12,9-calowy ekran systemu multimedialnego z Apple CarPlay i Android Auto, inteligentny tempomat, monitorowanie martwego pola oraz zestaw systemów wspomagających unikanie kolizji. Standardem są 16-calowe felgi i ładowarka pokładowa AC 11 kW.

Trend dorzuca między innymi 17-calowe koła, podgrzewane przednie fotele i kierownicę, elektryczną regulację podparcia lędźwiowego kierowcy, 9,9-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, bezprzewodowe ładowanie telefonu, przyciemniane szyby i układ podgrzewania akumulatora.
Prime i N Line idą w dwie różne strony
Prime jest bardziej komfortową odmianą. Dostaje 18-calowe felgi, materiałowo-zamszową tapicerkę, regulowane oparcia tylnej kanapy, oświetlenie ambientowe, system audio Bose z ośmioma głośnikami oraz większy, 14,6-calowy ekran. Do tego dochodzą kamera 360 stopni, pompa ciepła, cyfrowy kluczyk i rozszerzony zestaw systemów wsparcia kierowcy.
N Line skupia się głównie na stylistyce. Ma 18-calowe felgi, własną tapicerkę, metalowe nakładki pedałów, czarne obudowy lusterek i błyszczące czarne listwy. N Line EVO idzie dalej i dostaje między innymi 19-calowe koła, bardziej rozbudowane oświetlenie wnętrza, Active Sound Design i szyby z powłoką akustyczną.

Lista dodatków jest interesująca
Ciekawą opcją jest pakiet za 7200 zł obejmujący ładowarkę pokładową AC o mocy 22 kW oraz funkcję V2L z gniazdem wewnątrz i na zewnątrz samochodu. V2L pozwala zasilać z akumulatora trakcyjnego zewnętrzne urządzenia elektryczne. W niewielkim aucie miejskim nie jest to wyposażenie konieczne, ale podczas wyjazdów czy korzystania ze sprzętu poza domem może okazać się przydatne.
Dostępne są również pakiety z pompą ciepła, panoramicznym dachem czy kontrastowym czarnym dachem.
Którą wersję wybrać?

Najciekawiej wygląda podstawowa wersja za 119 900 zł. Oferuje 147 KM, 344 km zasięgu WLTP i już całkiem bogate wyposażenie. Kto potrzebuje większego akumulatora, musi przygotować co najmniej 152 400 zł – wtedy zasięg rośnie do 488 km.
To właśnie cena bazowej odmiany może być największym atutem nowego Hyundaia. Zamiast walczyć rekordami mocy czy ładowania, producent wchodzi w segment elektryków, które zaczynają kosztować po prostu mniej od spalinowych konkurentów.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu

Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?

Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach

Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy

Polacy go uwielbiają. Przebojowy SUV z Korei właśnie doczekał się następcy

Złodziej nie potrzebuje kluczyka. Te samochody można bardzo łatwo otworzyć
Ostatnie artykuły
- Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną
- Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu
- Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?
- Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach
- Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy
- Polacy go uwielbiają. Przebojowy SUV z Korei właśnie doczekał się następcy
- Złodziej nie potrzebuje kluczyka. Te samochody można bardzo łatwo otworzyć
- Znak nakazu jazdy prosto (C-5) – co tak naprawdę oznacza? Uwaga na mandaty
- Mercedes klasy C po liftingu wyceniony. Cena przed magiczną granicą
- Nowy kryzys w motoryzacji? Może zabraknąć oleju silnikowego