Hyundai Santa Fe otrzymał istotne poprawki. Są mało widoczne, ale wyraźnie odczuwalne
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Nowy Hyundai Santa Fe otrzymał mocniejsze silniki i większe możliwości. Szczególnie ucieszą się z nich właściciele przyczep.
- Nowy Hyundai Santa Fe zyskał mocniejsze jednostki napędowe – nawet 288 KM w wersji plug-in.
- Znacząco poprawiono osiągi i możliwości holowania przyczepy – do 2000 kg dla wersji hybrydowej.
- Cennik modelu na rok 2026 zaczyna się od 199 900 zł, a kończy na 287 900 zł w topowej wersji plug-in Calligraphy.
Nowy Hyundai Santa Fe to bardzo ciekawa propozycja. Za cenę 200-300 tys. zł można otrzymać atrakcyjnego i nowoczesnego SUV-a klasy średniej. Konkurencja każe sobie płacić za auta o podobnych gabarytach i wyglądzie o wiele więcej, choć nie chińska. Nowy model z Korei ma wiele zalet, ale po dwóch latach od premiery pojawiają się głosy krytyczne wobec gamy jednostek napędowych.

W ofercie są tylko dwie wersje. Obie wyposażono w benzynowy, turbodoładowany silnik 1.6, wspomagany jednostką elektryczną. Słabsza odmiana to klasyczna hybryda – do tej pory miała 215 KM i pozwalała przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 9,6 s (9,8 s dla 4WD). Można też było wybrać mocniejszą wersję typu plug-in o mocy prawie 250 KM. Taki pojazd przyspieszał do „setki” w 9,3 s. Prędkość maksymalna obu wariantów to 180 km/h.
Narzekania klientów i odpowiedź producenta
Co nie podobało się klientom? Niektórzy uważali, że obu wariantom Santa Fe po prostu brakuje mocy. Nie chodzi nawet o suche liczby w tabelach przyspieszeń – to duży SUV, więc powinien radzić sobie z ciężkimi przyczepami. Niestety, w tym aspekcie model był ograniczony do przyczep z hamulcem o masie do 1110 kg (plug-in: do 1010 kg). Koreańczycy postanowili więc zareagować na te opinie.
Efekt? Jednostki napędowe w Santa Fe zostały wzmocnione. Wersja hybrydowa oferuje moc systemową na poziomie 239 KM (wcześniej: 215 KM), a plug-in uzyskuje aż 288 KM zamiast aktualnych 250 KM.

Koreańscy inżynierowie osiągnęli poprawę parametrów dzięki modyfikacjom silnika 1.6 T-GDI, którego moc wzrosła ze 160 KM do 180 KM. Dodatkową poprawę w wersji plug-in zapewnia mocniejszy silnik elektryczny generujący obecnie 107 KM.
Znacząca poprawa osiągów
Klasyczna hybryda osiąga teraz prędkość maksymalną 196 km/h zamiast dotychczasowych 180 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 9,0 s dla wersji z napędem na jedną oś i 9,2 s dla odmiany z układem 4x4. W obu przypadkach to poprawa o ponad 0,5 s.
W przypadku mocniejszego plug-ina prędkość maksymalna wzrosła ze 180 do 206 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w wersji z nowym silnikiem zajmuje równe 8 s. To aż o 1,3 s mniej niż wcześniej.

Poprawa osiągów będzie odczuwalna, szczególnie w wersji plug-in, ale największą zmianą jest podniesienie maksymalnej masy holowanej przyczepy. W hybrydzie może ona wynosić aż 2000 kg (dla przyczepy z hamulcem). Z kolei Santa Fe plug-in może teraz holować pojazd o masie do 1700 kg.
Ceny modelu Santa Fe na rok 2026
Hyundai opublikował również ceny Santa Fe na rok modelowy 2026. Cennik otwiera kwota 199 900 zł za wariant 1.6 T-GDI HEV 6AT 2WD z wyposażeniem Smart. Najtańsza wersja z napędem na obie osie kosztuje 246 900 zł – to odmiana 1.6 T-GDI HEV 6AT 4WD z wyposażeniem Executive. Najdroższa jest flagowa wersja Calligraphy za 282 900 zł.
W przypadku plug-ina napęd na obie osie jest standardowy. Podstawowy wariant Smart kosztuje 225 900 zł. Executive to wydatek 270 900 zł w wersji 5-osobowej lub 275 900 zł w wariancie 7-osobowym. Cennik zamyka specyfikacja Calligraphy za 287 900 zł. Kwota ta obowiązuje zarówno dla wersji 6-osobowej (2 fotele w drugim rzędzie), jak i 7-osobowej (kanapa w drugim rzędzie).
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?

