Koreańczycy stworzyli „taniego” Land Rovera Discovery? Tak jeździ nowy Hyundai Santa Fe
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Nowy Hyundai Sante Fe stał się większy, nowocześniejszy i nietuzinkowy. Ale wraz ze zmianą generacji zyskał przede wszystkim pod względem użyteczności na co dzień. Teraz to wręcz wzór auta rodzinnego, dlatego może być tańszą alternatywą dla Land Rovera Discovery. Oczywiście, jeśli jego właściciel nie ma terenowych ambicji.
Nowy Hyndaia Santa Fe bez dwóch zdań jest przełomowy. Szczególnie pod względem wyglądu. Jak podkreśla główny stylista tego auta – SangYup Lee – ma on wyrażać „rosnącą kulturę spędzania wolnego czasu na powietrzu”.
Zmiana jest ogromna. Obecna generacja Hyundaia Santa Fe stała się kanciasta, nietuzinkowa i bardzo odważna. Bez dwóch zdań to obecnie najbardziej kontrowersyjny SUV klasy średniej. Na dodatek postawny – mierzy 483 cm długości, 190 cm szerokości oraz 178 cm wysokości.
Rozstaw osi wynosi z kolei 281,5 cm, natomiast prześwit – 17,7 cm. Czyli nie jest zbyt „przygodowy”.
Nowy Hyundai Santa Fe: przyjazny kokpit
Wnętrze również przeszło ogromną metamorfozę. W przeciwieństwie do nadwozia nie ma tu jednak miejsca na żadne kontrowersje. Jest nowocześnie, a przede wszystkim – bardzo funkcjonalnie i jakościowo. Dużo tu miękkich materiałów czy przyjemnych dla oka dodatków, jak choćby rozbudowane oświetlenie nastrojowe.
Kokpit został zdominowany przez dwa 12,3-calowe ekrany, znajdujące się pod wspólną, zakrzywioną taflą szkła. Ten po lewej spełnia funkcję cyfrowych zegarów, natomiast po prawej odpowiada za zarządzanie systemem informacyjno-rozrywkowym.

Do jego plusów, obok stabilnej bezprzewodowej łączności Android Auto/Apple CarPlay, należą atrakcyjna szata graficzna oraz obecność fizycznych przycisków-skrótów. Niestety, w wielu miejscach menu jest zbyt wielopoziomowe, przez co wymaga licznych „kliknięć” w celu wyboru konkretnej funkcji.
Za to nowy Hyundai Santa Fe imponuje ilością miejsc na drobiazgi. W kokpicie są dwa schowki, z których jeden w najbogatszej wersji Calligraphy zaopatrzono w lampę UV do dezynfekcji np. smartfona. Kieszenie w drzwiach są duże, a w konsoli środkowej znalazły się dwie tacki do ładowania indukcyjnego (5000 zł dopłaty, część pakietu TECH), solidne wnęki na kubki oraz spory schowek w podłokietniku.
Ciekawostka – dostęp do niego mają zarówno pasażerowie pierwszego, jak i drugiego rzędu. Otwiera się on bowiem na dwie strony. Z tyłu konsoli środkowej umieszczono wysuwaną szufladę (jak w Kii EV9), a na drzwiach – po dwie wnęki na kubki.

Zabrakło jednak stolików w oparciach foteli czy dodatkowego panelu klimatyzacji w drugim rzędzie. Za to dla osób w trzecim rzędzie przewidziano osobną regulację nawiewu.
Ogromna przestrzeń w 2. rzędzie
Pod względem przestrzeni w kabinie Hyundai Santa Fe wręcz imponuje. Szczególnie w drugim rzędzie, z kanapą przesuwaną w bardzo dużym zakresie i z regulowanym kątem pochylenia oparcia. Przy jej maksymalnym ustawieniu w stronę bagażnika miejsca jest tak wiele, że swobodnie można założyć nogę na nogę.
Tylne drzwi są szerokie i otwierają się niemal pod kątem prostym, co ułatwia dostęp, w szczególności do trzeciego rzędu. Aby się tam dostać, wystarczy wcisnąć przycisk z boku siedziska kanapy. Wtedy wędruje ona pod fotele, a jej oparcie się kładzie.

W trzecim rzędzie zmieszczą się nawet dorośli, choć ich obecność wymaga kompromisu w temacie miejsca na nogi z osobami zasiadającymi na kanapie. Co typowe dla tego typu rozwiązań, pasażerowie dwóch rozkładanych foteli muszą pogodzić się z mocno uniesionymi kolanami i udami wiszącymi w powietrzu.
Nowy Hyundai Sante Fe w trzecim rzędzie nie zapewnia wprawdzie tyle miejsca, co mierzący 497 cm długości i niezwykle rodzinny Land Rover Discovery, ale dzieci absolutnie nie powinny narzekać w nim na ciasnotę. Ucieszą się one również z nawiewów, gniazd USB-C, podłokietników oraz wnęk na kubki.
Bagażnik przy maksymalnej liczbie pasażerów jest skromny, jednak powinien wystarczyć na zmieszczenie kilku walizek „kabinówek”. Przy 5 osobach na pokładzie (w wersji 7-miejscowej, w odwodzie jest też 6-miejscowa) ma 628 l, a maksymalnie – po złożeniu dwóch rzędów siedzeń – 1949 l.

Powstaje wtedy długa i idealnie płaska powierzchnia, dzięki której nowy Hyundai Santa Fe zamienia się wręcz w „sypialnię” dla dwóch osób.
Nowy Hyundai Santa Fe: tylko jako hybryda
Nowy Hyundai Santa Fe występuje tylko jako hybryda lub hybryda plug-in. Ta druga – z seryjnym napędem 4x4, który wymaga dopłaty 5000 zł w przypadku HEV-a w odmianie Platinum i 10 000 zł w wersji Executive. Łączna moc układu napędowego to 215 KM.

„Zrzucają się” na nią 1,6-litrowe 1.6 T-GDI (160 KM) oraz silnik elektryczny, umieszczony w obudowie 6-stopniowej przekładni dwusprzęgłowej. Wytwarza on 65 KM i 264 Nm, a życiodajne elektrony pobiera z baterii litowo-jonowej o pojemności 1,49 kWh.
Oszczędnie, nie szybko
Nowy Santa Fe z układem 4x4 zdecydowanie nie jest demonem prędkości (0-100 km/h w 9,8 s), ale jego napęd cechuje się płynnym przełączaniem pomiędzy silnikami i dużą siłą w niskim i średnim zakresie obrotów. Zawdzięcza to porządnemu zastrzykowi niutonometrów z napędu elektrycznego.
| DANE TECHNICZNE | Hyundai Santa Fe 1.6 T-GDI HEV 6AT 4WD Platinum |
| Rodzaj silnika | benzynowy, turbo + elektryczny |
| Pojemność skokowa | 1598 cm3 |
| Układ cylindrów/liczba zaworów | R4/16 |
| Moc maksymalna silnika spalinowego | 160 KM/5500 obr./min |
| Maks. moment obrotowy silnika spalinowego | b.d. |
| Moc maksymalna silnika elektrycznego | 65 KM |
| Maks. moment obrotowy silnika elektrycznego | 264 Nm |
| Moc maksymalna (systemowa) | 215 KM |
| Maks. moment obrotowy (systemowy) | 367 Nm |
| Napęd | 4x4 |
| Skrzynia biegów | automatyczna/6-biegowa |
| Długość/szerokość/wysokość | 483,0/190,0/178,0 cm |
| Rozstaw osi | 281,5 cm |
| Prześwit | 17,7 cm |
| Średnica zawracania | 11,6 m |
| Masa własna/ładowność | 1965/700 kg |
| Pojemność bagażnika (za 2./5./7. osobami) | b.d./628/1949 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 67 l |
| Rozmiar opon | 255/45 R20 |
| Wynik testu Euro NCAP | NIE TESTOWANO |
| OSIĄGI | |
| Prędkosć maksymalna | 180 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 9,8 s |
| Średnie zużycie paliwa | 6,9-7,3 l/100 km |
| Zasięg | 970 km |
W górach – przy 3 dorosłych na pokładzie i ze sporą ilością bagażu – nowy Hyundai Santa Fe bez problemu wspina się na kolejne wzniesienia. Dysponuje rekuperacją o 3 różnych ustawieniach (niezbyt mocną), i tam, gdzie może, wyłącza silnik spalinowy.
Reakcje na gaz, nawet w trybie eco, są niezłe, a 6-biegowy automat działa przede wszystkim płynnie, choć nie jest specjalnie szybki. Co ważne, na kickdown odpowiada wystarczająco sprawnie.

Na ponad 500-kilometrowej trasie, biegnącej w dużej mierze przez góry, w tym m.in. trasą Transafogarską, drogami pozamiejskimi i autostradami z epilogiem w zakorkowanym Bukareszcie, nowy Hyundai Santa Fe HEV 4WD zużył średnio równe 8 l/100 km.
Przy 67-litrowym zbiorniku paliwa oznacza to realny zasięg ponad 830 km.
Komfort przede wszystkim
Nowy Hyundai Santa Fe to auto, w którym imponują dwie rzeczy. To świetna izolacja kabiny od świata zewnętrznego oraz działanie systemów wspomagających prowadzenie.
Utrzymywanie na pasie ruchu jest praktycznie równie dobre, co w znakomitym pod tym względem Mercedesie E 220 d. Ba, krzywiznę drogi można obserwować tutaj na ekranie head-up (5000 zł dopłaty, dostępny w pakiecie TECH), czego próżno szukać w innych samochodach. Aktywny tempomat w warunkach autostradowych działa bez zarzutu, ale w miejskich korkach powoduje zbytnie szarpanie.

Nowy Hyundai Santa Fe ma jednoznacznie komfortowy charakter. Nie goni więc za śrubowaniem prędkości czy zaspokajaniem potrzeb ambitnych kierowców. Mimo tego w zakrętach nie przechyla się zbyt mocno i posłusznie wykonuje polecenia prowadzącego.
| WYPOSAŻENIE/CENY | Hyundai Santa Fe 1.6 T-GDI HEV 6AT 4WD Platinum |
| Poduszki czołowe/boczne/kurtynowe/centralna/kolanowa kier. | s/s/s/s/s |
| Asystenci pasa ruchu/martwego pola | s/s |
| Asystenci znaków/uwagi kierowcy | s/s |
| Asystent jazdy autostradowej | s |
| Adaptacyjny tempomat | s |
| Elektrycznie sterowane szyby przód/tył | s/s |
| Elektrycznie sterowana kolumna kierownicy | s |
| Klimatyzacja automatyczna 2-strefowa | s |
| Cyfrowe zegary | s |
| Ładowarka indukcyjna/nagłośnienie Bose | s/s |
| Nawigacja satelitarna/ekran head-up | s/5000 zł (pakiet) |
| Czujniki parkowania przód/tył | s/s |
| Zestaw kamer dookoła nadwozia | s |
| Światła główne LED/automatyczne | s/s |
| Dostęp bezkluczykowy | s |
| Tapicerka materiałowa/skórzana | -/s |
| Fotele elektrycznie sterowane/wentylowane | s/s |
| Podgrzewane fotele/kierownica/kanapa | s/s/s |
| Automatyczna pokrywa bagażnika | s |
| Lakier metalizowany | 4000 zł |
| Koła 20”/zestaw naprawczy | s/s |
| CENA WERSJI PODSTAWOWEJ (z tym samym silnikiem) | 195 900 zł (2WD, w promocji) |
| CENA WARIANTU TESTOWANEGO | 263 900 zł (w promocji) |
Przy tym wyróżnia się dobrą przyczepnością, a także porządną trakcją. Układ kierowniczy działa lekko i nie jest przesadnie komunikatywny. Z drugiej strony, okazuje się wystarczająco bezpośredni i precyzyjny, aby z łatwością przestawiać to duże i ciężkie auto (1965 kg) na drodze.
Wysoki komfort, ale z pewnymi ale
Zresztą wysoką masę nowego Hyundaia Santa Fe odczuwa się wyłącznie przy przykręcaniu mu śruby. Przy spokojnej jeździe oraz na równych drogach to koreańskie auto okazuje się zrelaksowane i przyjemne w obyciu.
O ile pofałdowania jezdni tłumi łagodnie, o tyle „potyka się” na kantach w asfalcie. Szczególnie, jeśli następują one jeden po drugim. Co istotne, pudełkowate nadwozie sprawia, że nawet w gęstym ruchu nietrudno wyczuć jego gabaryty.

I jeszcze jedno – szkoda, że wzorem np. Mazdy 3 (TUTAJ znajdziesz megatest tego auta) nie znalazł się tutaj przycisk, służący do dezaktywacji irytujących sygnałów w czasie jazdy. W szczególności tych z asystenta prędkości, który już przy minimalnym nagięciu przepisów zaczyna głośno piszczeć.
Ale jest na to sposób. W kokpicie i kierownicy umieszczono po programowalnym przycisku z gwiazdką, kierującym do ustawień asystentów jazdy.
PODSUMOWANIE
Nowy Hyundai Santa Fe to bardzo przestronne, świetnie wykończone, oszczędne i komfortowe auto rodzinne. Ma ogromną przewagę plusów nad minusami, a dodatkowo dorzuca do tego solidne warunki gwarancji – 5 lat bez limitu kilometrów.
Czy można go nazwać koreańskim Land Roverem Discovery, znanym z bardzo dużej i funkcjonalnej kabiny? Tak, ale wyłącznie jeśli jego właściciel nie ma terenowych zapędów. Nie sprzyja im już choćby 17,7-centymetrowy prześwit.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przez tydzień jeździłem najtańszą Cuprą. Jest świetna i szybka, ale mam z nią jeden problem

20 zł za 100 km, a do tego 299 KM pod maską. Ten SUV Audi ma jednak pewien problem

Używana Skoda Superb III (2015-23) – za SUV-em już nie zapłaczesz! Opinie, usterki, jaki silnik wybrać?

Chery Tiggo 7 HEV – pierwsza jazda. 224 KM i hybryda w SUV-ie za 124 900 zł

Opel wrócił do sportu. Tego się nie spodziewałem po Mokkce GSE

Używane Audi A4 B6 – stara miłość… Opinie, usterki, jaki silnik wybrać?
Ostatnie artykuły
- Mercedes klasy C po liftingu wyceniony. Cena przed magiczną granicą
- Nowy kryzys w motoryzacji? Może zabraknąć oleju silnikowego
- Diesel wraca do gry, ale to niejedyna zmiana na rynku
- Ważne nowości w nawigacji Google. Czeka na nie pół miliona kierowców w Polsce
- Maksymalne ceny paliw na 19 sierpnia rosną. Jutro zatankujesz drożej niż dziś
- Hamulce bębnowe wracają do łask? Zasady gry zmienią się już niedługo
- Nowa ustawa fotoradarowa. Kierowcy zapłacą nawet cztery razy niższy mandat
- Mniej elektryków, więcej kosztów. Europa zaczyna liczyć cenę odwrotu
- Pakiet CPN wrócił, ale jest mniej korzystny dla części kierowców
- W tym segmencie trwa nowa era. To czysty powrót lat 90.


