Używane Audi A4 B6 – stara miłość… Opinie, usterki, jaki silnik wybrać?

Piotr Wróbel
Używane Audi A4 B6 ma już swoje lata, wciąż ma też swoje wierne i całkiem duże grono fanów. Ale czy to wciąż jest auto, które warto dziś jeszcze rozważać w sytuacji, gdy nie chodzi o sentyment, a o chłodną kalkulację? Który silnik wybrać, na jakie usterki uważać i dlaczego podczas oględzin większe znaczenie od przebiegu mają historia serwisowa oraz – przede wszystkim – stan blach? Sprawdzmy.
- Używane Audi A4 B6 wciąż może mieć dziś sens, ale trzeba kupować to auto ze świadomością pewnych niedogodności.
- Owe niedogodności to np. wysokie przebiegi i nieprzesadnie dobry stan wielu egzemplarzy.
- Poza tym to wciąż niezłe auto, które mimo upływu lat całkiem przyjemnie się prowadzi. Może mieć pod maską kilka interesujących silników.
Używana „A4-ka” B6 (2000-04) to dziś wciąż dość ciekawy temat. Dla jednych to po prostu kolejne stare Audi, na dodatek takie, którego czas już powoli mija. Dla innych – auto, do którego wciąż wraca się z sentymentem. Natomiast jest tu pewien paradoks, bo trochę racji mają i jedni, i drudzy. Ale jak to?
Chodzi z grubsza o to, że wiele egzemplarzy „B6-ki” bliżej – niż gdziekolwiek indziej – ma już wyłącznie do huty. Co więcej, część aut jest już w takim stanie, że do punktu utylizacji nie dojedzie nawet o własnych siłach. Ale jest i druga strona medalu – wybrane sztuki nadal mogą być warte uwagi. Bo A4 B6 wciąż potrafi się bardzo dobrze się prowadzić, wciąż potrafi zapewniać całkiem niezły komfort, a bogato wyposażone egzemplarze nawet dziś potrafią dawać sporo frajdy z jazdy. Brzmi jak banał? Może trochę, sęk w tym, że... to prawda. No i silniki: oprócz czterocylindrówek znajdziemy tu też niemal zapomniane już dziś w tej klasie wersje V6 i V8. Napęd 4x4? Jest. Na dodatek to porządny międzyosiowy układ różnicowy typu Torsen (T-2). No, także sami widzicie.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiAle – znów – podkreślmy wyraźnie: dziś w przypadku tego modelu absolutnie kluczowe znacznie ma stan konkretnego egzemplarza. Nie cyferki na liczniku, nie obietnice sprzedającego, a fakty – historia ostatnich napraw, stan zawieszenia oraz kondycja blacharska nadwozia. Tak, zwłaszcza ta ostatnia kwestia może mieć duże znaczenie. Ale po kolei.
Używane Audi A4 B6 – lata produkcji i wersje nadwozia
Audi A4 B6 zadebiutowało pod koniec 2000 r. jako następca bardzo udanego A4 B5. Początkowo do sprzedaży trafił sedan, w 2001 r. ofertę uzupełniło kombi (Avant), natomiast w 2002 r. zadebiutował kabriolet. Ten ostatni był zresztą pierwszym otwartym Audi A4 w historii, czyli – de facto – następcą 80 Cabrio. W 2004 r. sedan i Avant przeszły głęboki lifting i przy okazji otrzymały oznaczenie B7. Tu uwaga, bo kabriolet B6 dostępny był jeszcze do przełomu 2005/06 r., i dopiero od początku 2006 r. przestawiono go na „budę” B7.

Ogólnie z punktu widzenia Audi wersja B7 to już kolejna generacja. Naszym zdaniem można z tym polemizować – technicznie to nadal niemal identyczne auta, nie licząc kilku innych silników i pewnych zmian stylistycznych w przedniej i tylnej części auta. Oraz nieco innego kokpitu. Natomiast tym razem skupimy się tylko na wersji B6, choćby ze względu na wspomniane różnice w palecie silników.
No właśnie, A4 B6. Choć sylwetka tej generacji jest nieco bardziej kanciasta niż miało to miejsce w przypadku poprzednika, to projekt raczej dobrze zniósł próbę czasu. Linia nadwozia wciąż może uchodzić za elegancką, mamy tu też względnie duży rozstaw osi i stosunkowo krótkie zwisy. A4 B6 nadal wygląda proporcjonalnie, a w konfiguracji z dużymi felgami i pakietem S Line zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że zadziornie. W kabinie dostajemy więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy, ale bagażniki urosły tylko nieznacznie względem B5. Sedan zabierze na pokład 445 l, natomiast Avant – od 442 do 1184 l.
Używane Audi A4 B6 – jaki silnik benzynowy wybrać?
Pod względem konstrukcyjnym Audi nie zdecydowało się na rewolucję. Silniki nadal montowano wzdłużnie, przednie zawieszenie to wciąż konstrukcja wielowahaczowa (aluminium!), a odmiany quattro korzystają ze stałego napędu na cztery koła z centralnym mechanizmem różnicowym Torsen. Co jasne, z napędem 4x4 były łączone tylko wybrane silniki. Jedna z różnic to tylna oś – podczas gdy B5 mogło mieć też belkę skrętną, to w B6 zawsze pracuje wielowahacz. Dolne wahacze też są z aluminium.
Gama wersji benzynowych obejmowała jednostki od 1.6/102 KM aż po 344-konne 4.2 V8 w Audi S4. Którą wybrać? Wbrew pozorom, to dość proste. Za najbardziej uniwersalny wybór uchodzi bowiem silnik 1.8T 20V (EA113; rozwinięcie bloku EA827) – 150, 163 lub 190 KM (ozn.: AVJ, BFB, BEX). Mamy tu więc np. dobre osiągi i w miarę rozsądne zużycie paliwa, do tego ten motor nieźle współpracuje z instalacją LPG. Występował również z napędem quattro. Trzeba natomiast pamiętać o tym, że poza paskiem rozrządu mamy tu również łańcuch spinający oba wałki. Po wysokich przebiegach potrafi on zacząć hałasować, a wymiana napinacza i łańcucha nie na pewno podnosi koszty w stosunku do „klasycznej” wymiany paska.

Typowy problem wersji 1.8T to zapychający się smok olejowy (warto kontrolować), czasem pod pokrywą zaworów i w misce jest już tyle nagarów/osadów, że trzeba zająć się ich usunięciem. Podwyższone spalanie oleju? Też się zdarza. Inna typowa przypadłość 1.8T to wycieki z plastikowego króćca układu chłodzenia oraz awarie pomp wody z plastikowym wirnikiem. Stąd wiele egzemplarzy ma już na pokładzie pompę z metalowym rdzeniem. Ogólnie w wypadku 1.8T zalety na pewno jednak przeważają nad wadami.
Używane Audi A4 B6: jeśli nie 1.8T, to co?!
Z kolei wolnossący silnik 2.0/130 KM (ALT) nie imponuje dynamiką, za to lubi sobie „łyknąć” nieco oleju. I też miewa kłopoty z łańcuszkiem spinającym wałki. Ogólnie nie ma zbyt wielu argumentów za tą jednostką w porównaniu do 1.8T – chyba, że ktoś wybitnie nie lubi turbo.
Wersja 2.0 FSI też budzi nieco emocji. Bo to jedyny silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, do tego zapewnia lepsze osiągi i pali mniej niż 2.0/130 KM. No to w czym problem? Ano w tym, że trzeba liczyć się np. z koniecznością czyszczenia nagarów w dolocie i głowicy, z awariami osprzętu (np. czujnik NOx) oraz (znów) – ze zużyciem łańcucha spinającego wałki rozrządu.

Niezła opinią cieszy się za to motor 2.4 V6/170 KM (BDV). Jest wyraźnie bardziej elastyczny niż wolnossące wersje R4, do tego dobrze współpracuje z LPG, przyjemnie brzmi i uchodzi za jedną z najbardziej udanych jednostek w gamie. A przynajmniej do chwili, gdy nie trzeba będzie wziąć się za wymianę paska rozrządu. Dostęp jest kiepski, część mechaników demontuje w związku z tym cały pas przedni (!).
W wersji 3.0 V6 (ASN/AVN) zdarzają się problemy z wałkami rozrządu (wytarte krzywki), nietania może być też wymiana paska.
Używane Audi A4 B6 – jaki silnik Diesla wybrać? Uwaga na skrzynie Multitronic
Bez owijania w bawełnę – jeśli ma to być A4 B6 z dieslem, to stawiamy na 1.9 TDI. To jedna z tych jednostek, które potrafią wytrzymać bardzo wysokie przebiegi, dlatego podczas oględzin znacznie ważniejszy od wskazań licznika będzie ogólny stan samochodu. Oraz to, czy macie zamiar wjeżdżać takim autem do stref czystego transportu (SCT) – ze względu na normy Euro 3 i 4 może to już być utrudnione.
Ogólnie w kontekście 1.9 TDI warto mieć na uwadze, że po wysokich przebiegach mogą pojawić się np. niedomagania pompowtryskiwaczy, przepływomierza i koła dwumasowego. Na szczęście części są względnie łatwo dostępne, a naprawy zwykle nie kosztują fortuny.

Nieco kontrowersji budzi silnik 2.5 V6 TDI. Pierwsze wersje cierpiały z powodu szybko zużywających się wałków rozrządu, choć wiele egzemplarzy zostało już naprawionych. Uwagę warto zwrócić również na pompę wtryskową – problemy ze sterownikiem. Jeśli ktoś koniecznie chce taki silnik, najlepiej szukać późniejszych odmian z kodami rozpoczynającymi się literą „B", a zwłaszcza – wersji BAU o mocy 180 KM. Trzeba jednak pamiętać, że sześciocylindrowy diesel prawie zawsze będzie droższy w utrzymaniu od popularnego 1.9 TDI.
Niezależnie od silnika warto ostrożnie podchodzić do egzemplarzy wyposażonych w bezstopniową skrzynię Multitronic. Owszem, gdy jest sprawna, to pracuje bardzo płynnie, ale gdy już zacznie się psuć, może być nieciekawie. Naprawy potrafią pochłonąć kilka tysięcy złotych, w związku z czym większość specjalistów poleca klasycznego manuala. Albo wersję Tiptronic dostępną w wersjach quattro.
Używane Audi A4 B6 – typowe awarie i usterki. Na co zwrócić uwagę?
Wielowahaczowe przednie zawieszenie zapewnia bardzo dobre prowadzenie, natomiast bywa też kopalnią luzów. Dobra wiadomość: naprawy nie są już tak drogie, jak kiedyś. Dobrej jakości zestaw części kosztuje dziś jakieś 1200-1600 zł, choć do czego trzeba doliczyć też robociznę. Uwaga: wiele aut było remontowanych na najtańszych podzespołach (600-700 zł za zestaw) – sęk w tym, że często nie są to elementy, które wytrzymują wysokie przebiegi.
Rdza? Choć nadwozie A4 B6 zostało ocynkowane, to korozja coraz częściej pojawia się np. na: przednich błotnikach, dolnych krawędziach drzwi, progach. I o ile elementy wymienne da się jeszcze „ogarnąć” względnie sensownym kosztem, o tyle już np. z progami jest gorzej. I takie auta często jeżdżą tak długo, dopóki diagnosta nie powie „stop”.

Lista drobniejszych usterek pojawiających się w A4 B6 obejmuje m.in.: niesprawne podnośniki szyb, zatkane odpływy wody pod akumulatorem, wypalone piksele wyświetlaczy oraz podrapane plastiki i zużyte przyciski we wnętrzu. Tu dobra wiadomość jest taka, że jak ktoś chce, to względnie niewielkim nakładem poniszczone elementy sobie wymieni. Albo naprawi.
Używane Audi A4 B6 – ceny, sytuacja rynkowa i dane techniczne
Na portalu OTOMOTO najtańsze egzemplarze Audi A4 B6 można dziś znaleźć już za 3-4 tys. zł, ale nierzadko są to auta wymagające pewnych nakładów finansowych. Ogólnie na zadbany samochód z popularnym silnikiem warto przygotować przynajmniej 8-12 tys. zł, zresztą odmiany B7 nie są już zazwyczaj... odczuwalnie droższe.
Oferty
Najdroższe okazują się wciąż usportowione odmiany S4 z silnikiem V8 – tu ceny dochodzą nawet do ok. 40 tys. zł, a trafiają się i egzemplarze powyżej tej kwoty. Ale tak naprawdę wartość trzyma dopiero RS 4 typoszeregu B7.
| Dane techniczne | Audi A4 (B6) 1.8T 20V |
| Rodzaj silnika | benzynowy, turbo, wtrysk MPI |
| Pojemność skokowa | 1781 cm3 |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/20/pasek+łańcuch |
| Moc maksymalna | 150 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 210 Nm |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | man. 5b |
| Długość/szerokość/wysokość | 454,8/177,2/142,8 cm |
| Rozstaw osi | 265,0 cm |
| Masa własna/ładowność | 1375/550 kg |
| Pojemność bagażnika | 445-720 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 70 l |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 222 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,9 s |
| Zużycie paliwa (l/100 km) | 11,3/6,4 /8,2 |
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Opel Astra to klasyczny hatchback w świecie SUV-ów. Sprawdziliśmy najnowszą wersję

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?
Ostatnie artykuły
- Używane Audi A4 B6 – stara miłość… Opinie, usterki, jaki silnik wybrać?
- Audi wyjdzie ze strefy komfortu. Bierze na celownik legendarnego Mercedesa
- Ta polska marka królowała na drogach. Dziś buduje wielką fabrykę i wraca do gry
- Zaloguj się do mObywatela do 5 sierpnia. Inaczej dokumenty wygasną
- Co z następcą Mazdy MX-5? Japończycy mają plan
- Targi Chińskich Marek w OTOMOTO. Sprawdź wyjątkowe oferty
- Zeekr 9X jedzie do Europy. Chiński SUV premium rzuca wyzwanie najnowszemu Audi
- Opel Astra to klasyczny hatchback w świecie SUV-ów. Sprawdziliśmy najnowszą wersję
- Nowy Mercedes GLA już tu jest. Znamy wersje, imponujący zasięg i ceny
- Wozi ją w aucie niemal każdy kierowca. Podczas upałów zwykła butelka może stać się zagrożeniem




