Hyundai Tucson III (TL) – jaki silnik wybrać? Amatorzy odmian benzynowych muszą uważać!
Piotr Wróbel

Na papierze gama jednostek Hyundaia Tucsona III wygląda całkiem interesująco. Ale w praktyce wybór pewnych wersji może oznaczać, że zrobi się zdecydowanie nieciekawie. A zatem – jaki silnik wybrać, by nie żałować? Sprawdzamy.
- Hyundai Tucson III to auto popularne na rynku wtórnym, ale wybór wersji musi być dobrze przemyślany.
- Bazowy silnik benzynowy 1.6 GDI potrafi płatać (kosztowne) psikusy, poza tym w tym ciężkim aucie nieco się męczy.
- Wśród diesli uwaga głównie na oferowaną na koniec produkcji wersję 1.6 CRDi.
Hyundai Tucson III (2015-20; oznaczenie TL) trafił na rynek już w momencie, gdy koreańska marka nie musiała już nikogo specjalnie gonić. Samochody z logo Hyundaia przestały już wówczas kusić wyłącznie ceną i długą gwarancją, a zaczęły punktować także jakością i wyposażeniem oraz ogólnym stopniem dopracowania. Chyba was to nie zdziwi, ale Tucson III szybko stał się jednym z najpopularniejszych SUV-ów segmentu C w Europie. Dziś ten model świetnie radzi sobie na rynku wtórnym (wysoka podaż!), a my sprawdzimy, jaki silnik wybrać, by nie żałować.
Kiedy Koreańczycy zaskoczyli szefa Volkswagena
Ale zanim przejdziemy do omówienia udanych i nieudanych jednostek Tucsona, to jeszcze dwie ważne kwestie. Po pierwsze, w kontekście Hyundaiów pokazanych mniej więcej w latach 2010-15 zawsze warto przypomnieć historię z Martinem Winterkornem, czyli z ówczesnym szefem Grupy Volkswagena w roli głównej. Otóż podczas IAA w 2011 r. CEO niemieckiego giganta poszedł pooglądać nowego Hyundaia i30. No i im dłużej oglądał, tym mniej był zachwycony – nie samochodem, tylko faktem, że Hyundai potrafił rozwiązać pewne detale lepiej niż Volkswagen. Nagranie z jego wizyty na stoisku Koreańczyków obiegło później cały motoryzacyjny świat. I dziś może swobodnie robić za symbol przemian, jakie zaszły w grupie Hyundai-Kia.

Po drugie: otóż pewne zamieszanie może wprowadzić numeracja generacji Tucsona. I tak, Hyundai Tucson I produkowany był w latach 2004-10 – tu jeszcze jest łatwo. Potem robi się trudniej, bo następca z lat 2009-15 na wielu europejskich rynkach występował pod nazwą „ix35”. Ale – i tu uwaga – na części światowych rynków ten wóz nadal nazywał się „Tucson”. Jeśli więc uwzględnimy w chronologii model ix35, to opisywany samochód z lat 2015-2020 (kod producenta: TL) będzie Tucsonem III. No i właśnie taką numerację najczęściej przyjmuje się dziś na rynku wtórnym. Uff.
Hyundai Tucson III – jaki silnik wybrać? 1.6 GDI wygląda niewinnie, ale…
Silnik 1.6 GDI rozwija 132 KM i przez cały okres produkcji pełnił rolę bazowej jednostki w gamie. To konstrukcja wolnossąca, ale wyposażona już np. we wtrysk bezpośredni. Po większych przebiegach może pojawić się konieczność wymiany łańcucha rozrządu, warto też kontrolować kondycję układu dolotowego (nagary!).
Ogólnie na razie – pikuś. Ale teraz uwaga, bo niewinny silnik 1.6 GDI ma też dwa dość poważne problemy. Po pierwsze, często już po 100 tys. km pojawia się (mocno) podniesione spalanie oleju silnikowego. Po drugie, norma to problemy z kruszącym się wkładem katalizatora. I choć ta kwestia sama w sobie nie brzmi groźnie, to jednak może nieść ze sobą dość poważne konsekwencje. Otóż – jak wynika z relacji niektórych mechaników – resztki z katalizatora potrafią zostać „zassane” z powrotem do silnika, co z kolei zazwyczaj prowadzi m.in. do uszkodzenia gładzi cylindrów. Dobry pomysł w przypadku Tucsona III z tym silnikiem to kontrola stanu cylindrów i katalizatora za pomocą kamerki endoskopowej.
No i jest jeszcze kwestia dynamiki – warto pamiętać o tym, że Tucson swoje waży. W mieście osiągi wersji 1.6 GDI mogą okazać się wystarczające, natomiast podczas jazdy autostradowej (lub z kompletem pasażerów) auto zazwyczaj szybko „puchnie”. Choć znam i takich, którym taka dynamika nie przeszkadza…
Hyundai Tucson III – jaki silnik wybrać? 1.6 T-GDI, czyli dobre osiągi plus wyższe spalanie
Pewnie was to nie zdziwi, ale jeśli chodzi o osiągi, to różnica względem wolnossącej odmiany okazuje się ogromna. Tucson III z turbodoładowanym silnikiem 1.6 T-GDI/177 KM jest więc znacznie żwawszy, lepiej radzi sobie w trasie i sprawniej przyspiesza przy wyższych prędkościach.
Druga strona medalu – spalanie wyższe o jakieś 1-2 l/100 km. Co najmniej… Cóż, ale coś za coś, no a poza tym wiecie – turbo żyje, turbo pije.

Usterki? Nie słychać ani o nagminnych problemach z wysokim spalaniem oleju, ani o silnikach zatartych ze względu na zassanie resztek katalizatora. Jeśli coś się dzieje, to uwaga np. na problemy z wtryskiwaczami, spalaniem stukowym i tzw. wypadaniem zapłonów. Czasem sprawę załatwiają nowe świece lub cewki, ale bywało i tak, że przez nierówną pracę jednostki właściciele kończyli z… nowym kołem dwumasowym. Sporadycznie dają o sobie znać także filtry GPF (wprowadzone w trakcie produkcji), ale nie jest to problem aż tak duży, jak w kolejnej generacji Tucsona. Zdarza się też rozrzedzanie oleju przez niespalone paliwo. Ale to akurat typowy problem wielu nowoczesnych silników benzynowych z turbo i bezpośrednim wtryskiem.
Ważne: kupując Tucsona III 1.6 T-GDI zwróć uwagę na współpracującą z tym silnikiem skrzynię 7 DCT. A to dlatego, że akurat ta przekładnia dwusprzęgłowa zapisała się w annałach Hyundaia w mało chlubny sposób – nagminne problemy z szarpaniem i przeciętną trwałością sprzęgieł (zwłaszcza eksploatacja miejska) oraz kół dwumasowych.
Hyundai Tucson III – jaki silnik wybrać? 1.6 CRDi, czyli diesel, który wkurzył rapera
Silnik 1.6 CRDi (116 lub 136 KM) pojawił się po liftingu i zastąpił nieco wysłużoną już jednostkę 1.7 CRDi. To nowoczesna konstrukcja, która zapewnię m.in. niższe spalanie i lepszą kulturę pracy. ale wcale nie jest bezproblemowa. Przekonał się o tym np. raper Kękę, który miał przyjemność kupić bratnią technicznie Kię Sportage z tą jednostką.
Ogólnie motor 1.6 CRDi to dość ciekawa konstrukcja, bo oprócz klasycznego paska rozrządu zastosowano tu również drugi, krótszy pasek napędzający pompę oleju. Problem w tym, że ten krótszy pasek pracuje w kąpieli olejowej. No i jeśli olej w silniku wymieniano zbyt rzadko, to pasek może zacząć się degradować i łuszczyć, a jego drobiny trafiają później do układu smarowania.

Poza tym zdarzały się też problemy z samym napinaczem paska rozrządu – szczególnie dotyczyło to odmian z miękką hybrydą 48V. Uwaga: użytkownicy i warsztaty zwracają uwagę na przypadki gromadzenia się wody w układzie dolotowym i intercoolerze. Podczas silnych mrozów woda zamarza, co w skrajnych wypadkach może doprowadzić co całkowitego zniszczenia silnika. Zapewne dlatego, że grudki lodu to nie jest to, co powinno znaleźć się w komorach spalania… Zdarzają się również awarie układu odpowiedzialnego za dozowanie dodatku AdBlue. Czasami problem dotyczy czujników tlenków azotu.
Hyundai Tucson III – jaki silnik wybrać? 1.7 CRDi, czyli diesel starej szkoły
Jednostkę 1.7 CRDi dobrze znamy jeszcze z modelu ix35, no i właśnie stamtąd przywędrowała ona do Tucsona III. Silnik 1.7 występował w wersjach 116 i 141 KM, zapewniał przyzwoite osiągi i niskie zużycie paliwa, ale nie był łączony z napędem 4x4 (dostępny w 1.6 CRDi).
Największym problemem okazuje się wrażliwość na zaniedbania serwisowe. Ten diesel nie lubi długich interwałów wymiany oleju, a część użytkowników zgłasza podwyższone zużycie środka smarnego. I pewnie was to nie zaskoczy, ale egzemplarze serwisowane zgodnie z zaleceniami producenta potrafią sprawiać więcej problemów niż auta, w których olej wymieniano co 10-15 tys. km.

To ogólnie niezły wybór, o ile oczywiście znajdziesz auto z nieprzesadnie wysokim przebiegiem. Uwaga też na ewentualne problemy z czujnikiem ciśnienia filtra DPF – jeśli się popsuje, elektronika nie będzie w stanie uruchomić procesu dopalania sadzy.
Hyundai Tucson III – jaki silnik wybrać? 2.0 CRDi, czyli coś dla tych, którzy jeżdżą w trasę
Dwulitrowy diesel – w zależności od rocznika – rozwijał 136 lub 185 KM, a najmocniejsze wersje standardowo współpracowały z napędem na cztery koła.
To właśnie ten silnik najlepiej pasuje do charakteru Tucsona. Zapewnia wysoki moment obrotowy, dobrze radzi sobie z obciążeniem i bez wysiłku utrzymuje autostradowe tempo. Docenią go także osoby holujące przyczepy lub regularnie podróżujące z kompletem pasażerów.
Pod względem trwałości 2.0 CRDi wypada dobrze, choć nadal wymaga typowej dla nowoczesnego diesla dbałości o układ wtryskowy, turbosprężarkę i filtr DPF. W zamian oferuje osiągi i elastyczność, których często brakuje mniejszym jednostkom.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy