27 kwietnia 2026

Kia obniża ceny. To efekt ekspansji chińskich marek

Kia EV5 Weekender

Chińskie marki coraz odważniej poczynają sobie na europejskim rynku. To zmusza konkurencję do reakcji. Kia odpowiada obniżkami cen.

  • Producenci z Korei i Chin walczą o udziały rynkowe w Europie.
  • Czy doprowadzi to do obniżenia cen samochodów?
  • Nadchodzące zmiany polityczne w Chinach mogą wpłynąć na układ sił na rynku.

Chińscy producenci samochodów coraz mocniej wchodzą na rynki zagraniczne w obliczu spowolnienia sprzedaży na rodzimym polu. Ich udział w Europie stale rośnie i widać to gołym okiem.

O najnowszej edycji Poznań Motor Show mówi się, że była „chińska”, a patrząc na dane z rynku nie może to dziwić. W całym 2025 roku udział marek z Państwa Środka w polskim rynku wyniósł 8,2%. Z kolei w lutym 2026 roku było to już 10,9%, a w marcu 11,7%. Jak widać, ta liczba stale rośnie i nic dziwnego, że pozostali gracze muszą stanowczo reagować. Ale duża konkurencja to potencjalna korzyść dla klientów.

Kia reaguje na presję cenową

Szef Kii Song Ho-Sung zapowiedział, że zarządzana przez niego marka zmniejszy w tym roku różnice cenowe wobec chińskich konkurentów w Europie. Tym samym zasygnalizował narastającą wojnę cenową.

Od tego roku Kia zmniejsza różnicę cenową swoich modeli względem chińskich aut w Europie do poziomu 15–20% (w zależności od rynku), podczas gdy wcześniej wynosiła ona 20–25%. Jednocześnie Song podkreślił, że firma może wykorzystać swoje solidne zaplecze finansowe, aby skutecznie konkurować z chińskimi rywalami.

Europa jako pole rywalizacji

Ruch ten pokazuje, że Europa jest kluczowym polem rywalizacji między koreańskimi producentami a chińskimi firmami, takimi jak BYD. Co istotne, obie strony intensywnie rozwijają sprzedaż na Starym Kontynencie, mierząc się ze słabnącym popytem w Azji.

Sprzedaż samochodów w Chinach spadła w pierwszym kwartale o 18% rok do roku i według prognoz w najbliższym czasie pozostanie na podobnym poziomie lub będzie dalej maleć. Dodatkowo chińscy producenci mierzą się z ograniczonym dostępem do rynku amerykańskiego.

Rosnąca przewaga chińskich marek

Nie jest tajemnicą, że sprzedaż chińskich samochodów w Europie dynamicznie rośnie. W rezultacie zmusza to konkurencję do oferowania rabatów i wprowadzania tańszych modeli.

Co ciekawe, choć Kia oraz Hyundai Motor Company odnotowały 6% wzrost sprzedaży w Europie w marcu, to w tym samym czasie BYD zaliczył prawie dwukrotnie lepszy, 11-procentowy wzrost.

„Chińskie firmy rozpoczęły agresywną ofensywę z tanimi modelami elektrycznymi, a w niektórych krajach europejskich ich udział w rynku rośnie znacznie szybciej, niż zakładaliśmy” – przekazali przedstawiciele Kii podczas konferencji z inwestorami.

Prognozy dla rynku

Chiny szukają nowych rynków zbytu, jednak szef Kii pozostaje spokojny. Song przewiduje, że restrukturyzacja chińskiego przemysłu motoryzacyjnego nastąpi wcześniej, niż oczekiwano, a to może wpłynąć negatywnie na zdolności ekspansyjne tamtejszych firm.

Aktualnie Pekin przesuwa strategiczny nacisk z motoryzacji na inne sektory, takie jak sztuczna inteligencja i robotyka. W efekcie może to oznaczać ograniczenie subsydiów dla branży samochodów elektrycznych, które przez lata napędzały boom motoryzacyjny w Chinach.

„Bez wsparcia rządu chińskie firmy mogą nie mieć wystarczających zasobów, aby kontynuować tak agresywną ekspansję” – powiedział Song inwestorom. „Wygląda na to, że zbliża się moment restrukturyzacji. Do tego czasu powinniśmy kontynuować strategię wzrostu, wykorzystując nasze zaplecze finansowe”.

Podobne stanowisko wyraził w ubiegłym tygodniu prezes Hyundai Motor Company, Jose Munoz, podkreślając zdolność firmy do osiągania rentownego wzrostu. „Nie jesteśmy w stanie rosnąć w takim tempie jak oni, ale potrafimy rozwijać się w sposób bardzo rentowny” – powiedział. „Robimy to samodzielnie, bazując wyłącznie na własnych zasobach”.