Motoryzacyjny gigant podjął decyzję. Chce być niezależny od Chin
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Amerykański koncern General Motors zobowiązał swoich dostawców do rezygnacji z komponentów pochodzących z Chin do 2027 roku. To reakcja na rosnące ryzyka geopolityczne i chęć zwiększenia odporności łańcuchów dostaw.
- Stanowcza dyrektywa GM dotycząca wyeliminowania chińskich części do 2027 roku.
- To poważne wyzwanie logistyczne związane z fundamentalną rekonfiguracją łańcuchów dostaw.
- Koncern podjął działania mające na celu zabezpieczenie dostaw kluczowych materiałów, takich jak metale ziem rzadkich.
Jak poinformował Reuters, amerykański koncern General Motors polecił tysiącom swoich dostawców zrezygnowanie z części pochodzących z Chin, dążąc do odejścia od produktów powstałych w Państwie Środka do 2027 roku.
To jedno z najbardziej stanowczych posunięć, zupełnie odwrotne od działań europejskich koncernów. Polecenie GM zostało wydane ze względu na rosnące obawy producenta dotyczące ryzyka geopolitycznego i wrażliwości globalnych łańcuchów dostaw.

Dyrektywa GM dotyczy przede wszystkim komponentów do pojazdów produkowanych w Ameryce Północnej. GM wytwarza tam większość swoich samochodów. Obejmuje ona również inne kraje objęte amerykańskimi ograniczeniami handlowymi, takie jak Rosja i Wenezuela. To nie pierwszy raz, kiedy General Motors podejmuje takie działania.
Ewolucja decyzji
Producent po raz pierwszy zwrócił się w kwestii chińskich części do niektórych dostawców jeszcze w 2024 roku. Jednak naciski nabrały tempa dopiero w 2025 roku, wraz z eskalacją napięć handlowych między USA a Chinami.
Rekonfiguracja łańcuchów dostaw z pominięciem Chin stanowi dla GM poważne wyzwanie. Wiele części, np. elektronicznych, jest importowanych z Państwa Środka od dziesięcioleci.

W związku z tym należy spodziewać się, że alternatywne rozwiązania będą bardziej kosztowne i złożone. Przedstawiciele branży twierdzą, że zniweczenie dziesięcioleci integracji jest trudne do zrealizowania. Niektórzy wręcz desperacko szukają alternatywnych źródeł dostaw, a to wszystko przełoży się na ceny.
Dążenie do samowystarczalności
Koncern GM już wcześniej zmniejszył swoją zależność od Chin w zakresie materiałów do pojazdów elektrycznych. Nawiązał też współpracę z amerykańską firmą zajmującą się metalami ziem rzadkich i zainwestował w kopalnię litu w Nevadzie. Najnowsza dyrektywa rozszerza zakres separacji. Producent samochodów stara się chronić swoją działalność przed cłami, ograniczeniami eksportowymi i potencjalnymi wąskimi gardłami w sektorze metali ziem rzadkich.
Co więcej, dyrektywa została wydana w związku z rosnącymi obawami branży dotyczącymi zakłóceń w dostawach. Niedawno Chiny wprowadziły kontrolę eksportu technologii i produktów związanych z metalami ziem rzadkich.

Napięte relacje
Kolejnym czynnikiem związanym z decyzją GM jest spór w sprawie producenta chipów Nexperia, przez który tymczasowo wstrzymano dostawy półprzewodników kluczowych dla elektroniki samochodowej. Te zakłócenia wywołały falę obaw o potencjalne zamknięcia fabryk i opóźnienia w produkcji.

Kierownictwo GM podkreśliło znaczenie odporności łańcucha dostaw. Analitycy twierdzą jednak, że te zmiany mogą mieć globalne konsekwencje. Decyzje GM wpłyną na łańcuchy dostaw w branży motoryzacyjnej. Będą one miały odzwierciedlenie w cenach komponentów, harmonogramach produkcji oraz dostępności pojazdów w nadchodzących latach.
Rząd USA oraz SAIC-GM
Decyzje General Motors zasadniczo muszą być w zgodzie z polityką USA. Przypomina się, że w czasie kryzysu finansowego w 2008 roku rząd Stanów Zjednoczonych przyznał pomoc finansową firmom General Motors i Chrysler, aby uchronić je przed bankructwem. W grudniu 2008 roku prezydent George W. Bush ogłosił pakiet ratunkowy o wartości 17,4 miliarda dolarów, z czego 13,4 miliarda dolarów zostało przyznane od razu.

Nie wiadomo co stanie się z marką Buick. Ma ona bardzo silne powiązania z Chinami, ponieważ produkuje tam wiele modeli w ramach spółki joint venture SAIC-GM. Chociaż Buick jest amerykańską marką, posiada zakłady produkcyjne w Państwie Środka, a wiele jego modeli jest sprzedawanych wyłącznie na chińskim rynku, na przykład minivany GL8 i elektryczne samochody Velite 6. Niektóre modele produkowane w Chinach, takie jak Electra E5, są nawet eksportowane do USA.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy