Mitsubishi Eclipse wraca bez dopisku Cross. Wygląda znajomo

Krzysztof Kaźmierczak

Mitsubishi prezentuje nowy model o nazwie Eclipse Sportback. Zgodnie z przewidywaniami, nie jest to sportowe coupe, jak dawniej. Co kryje się za legendarnym imieniem?
- Nowe Mitsubishi Eclipse Sportback to crossover.
- Samochód jest bliźniakiem Nissana Leafa ze zmienionym logo.
- Nazwa Eclipse tym razem trafiła na auto elektryczne.
Słowo Eclipse w języku angielskim oznacza zaćmienie, ale w motoryzacji przez lata było synonimem sportowego Mitsubishi. Czas przeszły nie jest tu przypadkowy, ponieważ niecałą dekadę temu japoński producent dodał do tej nazwy drugi człon – Cross – i wykorzystał ją do oznaczenia kompaktowego crossovera.

Samochód otrzymał opadającą linię dachu w stylu coupe, przez co stylistyką miał nawiązywać do dawnych modeli Eclipse, stając się pomostem pomiędzy wcześniejszymi upodobaniami klientów a nową modą na SUV-y i crossovery. Był jednym z pierwszych przykładów recyklingu legendarnych nazw modelowych na potrzeby segmentu SUV-ów, a jego spuścizna w tej materii odbiła się szerokim echem w motoryzacji.
Eclipse Cross już zajęte
Producent z trzema diamentami w logo niedawno zaprezentował drugą generację Eclipse Cross. Tym razem marka nawet nie próbowała nawiązywać do dawnych sportowych modeli. To po prostu crossover o kanciastym, masywnym tyle nadwozia. Doprowadziło to jednak do dość kuriozalnej sytuacji.

Mitsubishi porozumiało się z Nissanem w sprawie włączenia do swojej oferty najnowszego Leafa. Ponieważ Leaf również przeobraził się w crossovera, to idealnie nadawał się do ponownego wykorzystania nazwy Eclipse. Co więcej, opadająca ku tyłowi linia dachu nowego Leafa mogłaby uczynić go całkiem spójnym następcą pierwszego Eclipse Crossa. Problem polegał na tym, że ta nazwa była już zajęta. Jak więc Mitsubishi postanowiło wybrnąć z tej sytuacji? Zapadła decyzja, że nowy model będzie nosił nazwę Eclipse Sportback.
Eclipse Sportback
Na pierwszy rzut oka większość osób zobaczy po prostu najnowszego Nissana Leafa z emblematami Mitsubishi. Nie oznacza to jednak, że projektanci całkowicie zrezygnowali z własnych akcentów stylistycznych. Z przodu pojawił się przeprojektowany zderzak z innym wzorem grilla oraz poziomymi wlotami powietrza wzbogaconymi o elementy poprawiające aerodynamikę. Choć producent podkreśla odrębność modelu, reflektory LED do złudzenia przypominają te z Leafa.

Profil nadwozia pozostał praktycznie niezmieniony. Eclipse Sportback zachował sylwetkę crossovera typu fastback, otrzymując jednocześnie nowe oznaczenia wskazujące na elektryczny charakter modelu. Uzupełnieniem zmian są chromowane akcenty wokół szyb oraz 18-calowe aerodynamiczne osłony kół zapożyczone z jednej z wersji Leafa. Równie zachowawczo Mitsubishi podeszło do tylnej części nadwozia. Projektanci przygotowali nowy zderzak, przeprojektowali klapę bagażnika, rezygnując z charakterystycznego czarnego pasa znanego z Nissana, a także zastosowali własny wzór świateł LED.
Tajemnica w środku? Raczej nie
Producent nie zaprezentował jeszcze wnętrza, ale trudno spodziewać się rewolucji. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest kabina niemal identyczna z tą z Leafa, uzupełniona jedynie logo Mitsubishi na kierownicy. W zależności od wersji wyposażenia Nissan oferuje dwa ekrany o przekątnej 12,3 lub 14,3 cala.

Nie wiadomo jeszcze, czy Eclipse Sportback otrzyma takie elementy wyposażenia jak elektrochromatyczny panoramiczny dach czy system audio Bose Personal z głośnikami zintegrowanymi z zagłówkami.
Technicznie nowe Mitsubishi Eclipse Sportback to Nissan Leaf
Pod względem technicznym Eclipse Sportback wykorzystuje architekturę CMF-EV, którą dzieli z Nissanem Leafem oraz Ariyą. Szczegółowa specyfikacja Mitsubishi zostanie ujawniona w późniejszym terminie, jednak można spodziewać się rozwiązań znanych z bliźniaczego modelu. Leaf oferuje do wyboru akumulatory o pojemności 52 lub 75 kWh oraz pojedynczy silnik elektryczny generujący odpowiednio 177 KM lub 218 KM. Zasięg europejskiej wersji Leafa sięga 604 km.

Mitsubishi zapowiada, że więcej szczegółów dotyczących specyfikacji i cen poznamy jeszcze przed rynkowym debiutem modelu. Firma potwierdziła również, że auto pojawi się w salonach na początku 2027 roku. Dotyczy to Stanów Zjednoczonych. Czy trafi do Europy? Czas pokaże.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych

Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić