Mocny kandydat na „Ojca roku 2024”. Jego wyczyny sponsoruje liczba 3, jak 3 promile i trójka dzieci w aucie

Maciej Struk

Bez dwóch zdań to pierwszy kandydat na „Ojca roku 2024”. Kierowca Renault Espace nie dość, że był pijany, to jeszcze wiózł trójkę dzieci. Na tym jednak nie kończą się jego przewinienia.
Zachowanie kandydata do tytułu „Ojca roku 2024” tak naprawdę woła o pomstę do nieba. Tym bardziej że wykazał się on brakiem jakichkolwiek wyobraźni i odpowiedzialności. Zresztą jego żona – też nie lepsza (TUTAJ przeczytasz o błędach w pomiarach prędkości).
O pojeździe jadącym drogą krajową nr 61 został poinformowany dyżurny komendy w Ostrołęce. Kierowców zaniepokoiły iskry lecące spod francuskiego samochodu. Okazało się, że Renault poruszało się na trzech sprawnych kołach oraz na… feldze. To obrazek znany raczej z rajdowych tras niż z publicznych dróg.
Pomimo sygnałów świetlnych ze strony policji, kandydat na „Ojca roku 2024” ignorował polecenia, kontynuując jazdę. Zjechał na pobocze dopiero po wyprzedzeniu przez radiowóz i wymuszeniu zatrzymania się przez policję.

„Gdy auto zatrzymało się, policjanci obezwładnili kierowcę, który był agresywny i używał słów wulgarnych. Podczas obezwładniania kierowcy z auta wysiadła kobieta wraz z trójką małych dzieci (2, 3 i 8 lat), która zaczęła iść w kierunku lasu. Policjanci jej to udaremnili” – czytamy w policyjnej notatce.
Jak się okazało po przeprowadzeniu badania trzeźwości, kierowca Renault miał aż 3 promile alkoholu we krwi. Z kolei matka dzieci – 1,5 promila. Po zatrzymaniu rodziców przez policję, pociechy przekazano „trzeźwemu członkowi rodziny” – informuje komenda w Ostrołęce.
Ale to nie koniec przewinień naszego kandydata na „Ojca roku 2024”. Otóż po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych, okazało się, że… nie ma on prawa jazdy. Poza tym orzeczono wobec niego sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (TUTAJ przeczytasz o odwołaniu od mandatu).
Cóż, za swój wyczyn kierowca Renault trafi pod sąd. Niewykluczone też, że rodzice trójki dzieci mogą stracić prawa opieki nad swoimi pociechami.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy


