Zimowe mycie samochodu przy temperaturach poniżej -10°C. Czy ma sens?

elektromobilni.pl

Mycie auta zimą wciąż budzi emocje: jedni twierdzą, że to konieczność, inni – że to prosta droga do zniszczenia lakieru. Tymczasem zarówno niemiecki automobilklub ADAC, jak i Instytut Transportu Samochodowego stawiają sprawę jasno. Zimowe mycie ma sens, ale tylko wtedy, gdy robimy to z głową, w odpowiednich warunkach i bez popadania w skrajności.
- Sól szkodzi głównie lakierowi – nowoczesne powłoki i zabezpieczenia podwozia dobrze radzą sobie z zimową chemią.
- ADAC odradza mycie samochodu zimą przy temperaturach poniżej -10°C ze względu na ryzyko mikrouszkodzeń i przymarzania uszczelek.
- Kluczowe są wstępne mycie, usunięcie śniegu i dokładne czyszczenie podwozia.
ADAC nie zostawia tu pola do interpretacji. Zimowe mycie samochodu nie jest ani zagrożeniem dla auta, ani obowiązkiem wpisanym w kalendarz. Częstotliwość powinna być podobna jak latem i wynikać przede wszystkim z realnego stopnia zabrudzenia.
Niemiecki automobilklub przyznaje jednak, że działanie soli drogowej może przyspieszać procesy korozyjne, ale głównie w przypadku aut z uszkodzonym lakierem, czyli porysowanym lub z odpryskami. Współczesne powłoki lakiernicze i nowoczesne zabezpieczenia podwozia znacznie lepiej radzą sobie z zimową chemią niż rozwiązania stosowane kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

To stanowisko częściowo uzupełnia Instytut Transportu Samochodowego, który przypomina, że regularne usuwanie soli i wilgoci z karoserii oraz podwozia nadal ma sens, zwłaszcza przy intensywnym posypywaniu dróg. ITS zaleca mycie auta mniej więcej co dwa tygodnie, traktując je jako inwestycję w trwałość pojazdu i bezpieczeństwo – informuje portal elektromobilni.pl.
Mycie samochodu zimą poniżej -10°C
Jest jednak moment, w którym obie instytucje są wyjątkowo zgodne – ekstremalne mrozy. ADAC odradza korzystanie z myjni przy temperaturach spadających poniżej -10°C. Gwałtowny kontakt lodowatego nadwozia z ciepłą wodą może prowadzić do mikrouszkodzeń lakieru, szczególnie jeśli był on wcześniej naprawiany lub ma niewidoczne gołym okiem defekty. Do tego dochodzi ryzyko przymarzania uszczelek i zamków, które w skrajnych warunkach potrafią skutecznie unieruchomić auto.
Kluczowe znaczenie ma także przygotowanie samochodu do wjazdu na myjnię. ADAC podkreśla, że absolutną podstawą jest usunięcie śniegu i lodu z karoserii. Pozostawione bryły działają na szczotki jak papier ścierny i mogą spowodować poważne rysy. Zamknięte okna, schowane wycieraczki, lusterka, wyłączone czujniki deszczu czy dezaktywowana automatyczna klapa bagażnika to dziś standard, o którym wielu kierowców wciąż zapomina. Równie ważna jest wstępna faza mycia – ręczna lub maszynowa – która usuwa największe zabrudzenia i ogranicza ryzyko uszkodzeń lakieru.

Niemiecki automobilklub studzi zapędy miłośników „najdroższej opcji z menu”. Z technicznego punktu widzenia wystarczy podstawowy program na myjni, o ile obejmuje solidną wstępną fazę mycia. Gorące woski czy dodatkowe pakiety ochronne nie są konieczne, choć oczywiście mogą poprawić efekt wizualny.
Znacznie ważniejsza jest okresowa kontrola podwozia na podnośniku. Najlepiej wykonać ją przed i po sezonie zimowym, aby w porę wykryć ewentualne ubytki w ochronie antykorozyjnej. Kluczowe jest oczywiście umycie spodu auta, najbardziej narażonego na kontakt z solą drogową, dużą ilością wody – przypomina ITS.
Jeśli już myć, to gdzie?
Ciekawie wypada też porównanie typów myjni. ADAC wskazuje, że lepszym wyborem jest klasyczna myjnia tunelowa, głównie ze względu na możliwość ręcznej, wstępnej obróbki newralgicznych miejsc karoserii. Materiał szczotek, czyli nowoczesny polietylen, często nazywany „tekstylnym” jest podobny zarówno w myjniach portalowych, jak i tunelowych. Różnicę robi właśnie etap przed pierwszym kontaktem szczotek z lakierem.
Po myciu warto poświęcić kilka minut na osuszenie auta, zwłaszcza uszczelek i wnęk drzwi, oraz zabezpieczenie gum preparatem ochronnym. ITS przypomina też o zimowym płynie do spryskiwaczy (najlepiej ze znakiem bezpieczeństwa B lub certyfikatem zgodności), którego zużycie w tym okresie gwałtownie rośnie. W końcu sprawne dysze i czyste reflektory mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

Wniosek? Zimowe mycie samochodu nie jest ani fanaberią, ani zagrożeniem, o ile robi się to z głową. Zarówno ADAC, jak i Instytut Transportu Samochodowego przypominają, że rozsądek, umiarkowanie oraz unikanie skrajnych warunków są ważniejsze niż sztywne zasady.
Auto nie musi lśnić jak latem, ale regularne usuwanie soli i brudu to wciąż jeden z prostszych sposobów, by dłużej zachowało dobrą kondycję.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy