Obietnice dotyczące zasięgu, a zaczerpnięte z folderów kończą się wraz z pierwszym mrozem. Testy ADAC pokazują, że w temperaturze -7°C realny zasięg samochodów elektrycznych potrafi spaść nawet o 50%, a w skrajnych przypadkach jeszcze więcej. I nie chodzi wyłącznie o ogrzewanie kabiny.

  • Zasięg elektryków w temperaturze -7°C może spaść nawet o 52%.
  • Najgorzej wypadają auta z mniejszymi bateriami, które zimą często nie przekraczają 200 km realnego zasięgu.
  • Krótkie trasy są najbardziej problematyczne.

Chłód dla aut elektrycznych jest jednym z największych wrogów. Gdy temperatura wynosi poniżej 0°C, realny zasięg potrafi wyraźnie spaść. Dzieje się tak zwłaszcza w typowym codziennym użytkowaniu, a więc z krótkimi, powtarzalnymi odcinkami.

Auta na prąd nie przepadają za zimą.

Problemem nie jest tylko ogrzewanie kabiny. Akumulatory litowo-jonowe pracują najlepiej w okolicach 20°C, a poniżej tego zakresu stają się mniej wydajne i część energii idzie po prostu na ich ogrzanie, aby osiągnęły optymalną temperaturę pracy.

Zasięg elektryków zimą: badanie ADAC

Według niemieckiego automobilklubu ADAC zimą zużycie energii może rosnąć średnio o około 70%, a na krótkich odcinkach potrafi być jeszcze gorzej. Tak wynika z testów przeprowadzonych na kilku modelach samochodów.

Aby sprawdzić wyniki w prawdziwie zimowych warunkach, użyto komory klimatycznej, w której ustawiono temperaturę na -7°C. Samochody uruchamiano przy całkowicie wychłodzonych wnętrzu i akumulatorach – bez wstępnego kondycjonowania.

Zimą również ładowanie odbywa się z ograniczoną mocą, szczególnie jeśli podłączymy samochód z nieskondycjonowaną baterią.

Testy ADAC udowadniają, że niektóre modele tracą połowę zasięgu względem pomiarów przy 23°C. Jednocześnie przedstawiciele tej organizacji podkreślają, iż ich testy pokazują najgorszy możliwy scenariusz.

Renault Kangoo z najmniejszym zasięgiem

Najmniejszy zasięg w zimowym teście ADAC uzyskuje Renault Kangoo E-Tech Electric. W temperaturze -7°C przejechałoby zaledwie nieco ponad 120 km. W optymalnych warunkach jego zasięg wydłuża się do około 250 km.

Volkswagen ID.5 uzyskał najgorszy wynik dotyczący procentowego spadku zasięgu.

Co ciekawe, najmocniej zasięg traci inny model. O ile w przypadku Renault to 50%, o tyle dla Volkswagena ID.5 to aż 52%. Oznacza to „zjazd” z 524 do zaledwie 252 km. Kolejne auto z dużym spadkiem tego parametru to Hyundai Ioniq 5 58 kWh. W jego przypadku zamiast 353 robi się 191 km (-46%).

ADAC wskazuje, że zimą najgorzej mają samochody zaopatrzone w niewielkie baterie. W ich przypadku zasięg spada poniżej 200 km. Tak się dzieje z Dacią Spring 45 (144 km, -28%), MG 5 (185 km, -43%) oraz Cuprą Born (195 km, -42%) i wspomnianym Hyundaiem Ioniqiem 5 58 kWh (185 km, -46%).

Zasięg elektryków zimą: wyniki testu ADAC

Oto zestawienie zasięgu przy -7°C i przy +23°C oraz spadku procentowego:

  • Renault Kangoo E-Tech Electric: 125 km zamiast 251 km, 50%
  • Dacia Spring 45: 144 km zamiast 200 km, -28%
  • MG5 Maximum Range: 185 km zamiast 323 km, -43%
  • Hyundai Ioniq 5 (58 kWh): 191 km zamiast 353 km, -46%
  • Cupra Born (58 kWh): 195 km zamiast 336 km, -42%
Wynik Tesli Model 3 można uznać za rozczarowujący.
  • Tesla Model 3: 241 km zamiast 414 km, -42%
  • Volkswagen ID.5: 252 km zamiast 524 km, -52%
  • Ora Funky Cat: 260 km zamiast 380 km, -2%
  • Audi Q4 e-tron 50: 272 km zamiast 400 km, -32%
  • BYD Atto 3: 273 km zamiast 376 km, -27%

Co z tego wynika?

Jeśli ktoś jeździ głównie krótkimi odcinkami, zima potrafi „zabrać” naprawdę dużo zasięgu. Wynika to z faktu, że początkowy rozruch samochodu „kosztuje” najwięcej. Energia jest bowiem tracona na ogrzanie akumulatora trakcyjnego i kabiny.

Na dłuższych trasach sytuacja zwykle wygląda lepiej, ponieważ jazda stabilizuje zużycie, a początkowy koszt przestaje dominować.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również