Najtańsze pełne hybrydy: przegląd rynku. Wystarczy mniej niż 80 tys. zł
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Tak zwane pełne hybrydy przestają być drogim wyborem. Dziś najtańsze modele kosztują mniej niż 80 tys. zł, a konkurencja rośnie z każdym miesiącem. Sprawdzamy, które auta da się kupić najtaniej.
- Ile kosztuje dziś najtańsza pełna hybryda w Polsce?
- Porównujemy sześć modeli, głównie miejskich hatchbacków, ale nie tylko.
- Sprawdzamy ile kosztują, co oferują i jak bardzo są oszczędne.
Hybryda – za tym samym słowem w folderach reklamowych kryją się dziś skrajnie różne technologie. Prawda jest taka, że hybryda hybrydzie nierówna. To stwierdzenie powinno stać się mantrą każdego, kto szuka oszczędnego samochodu prosto z salonu.
Niektórzy producenci oferują jedynie tzw. miękkie hybrydy (mHEV), będące w praktyce tylko delikatnie wspomaganymi autami spalinowymi. W tym samym worku są też hybrydy plug-in (PHEV). Pozwalają przejechać kilkadziesiąt kilometrów wyłącznie na prądzie, ale są drogie i pełnię swoich możliwości pokazują dopiero wtedy, gdy są regularnie ładowane. Nie każdy ma w domu czy w pracy ładowarkę.
HEV to złoty środek
Prawdziwym złotym środkiem pozostają klasyczne pełne hybrydy, czyli HEV-y. To właśnie one potrafią poruszać się po mieście wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego, a jednocześnie nie wymagają podłączania do ładowarki.
Jeszcze kilka lat temu były domeną głównie Toyoty, dziś oferuje je coraz więcej producentów, a ceny stają się coraz bardziej przystępne. Wybraliśmy te najtańsze na rynku.
W zestawieniu są dwa wyjątki
Po pierwsze umieściliśmy w nim również Fiata Grande Pandę Hybrid. Choć producent określa ten model mianem hybrydy, zastosowany układ 48 V eDCT nie jest klasyczną pełną hybrydą, taką jak rozwiązania stosowane przez Toyotę, Renault, Dacię, MG czy Chery. Samochód potrafi jednak na krótkich dystansach poruszać się wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego.

Po drugie Toyota obok Aygo ma w cennikach także przystępnego cenowo Yarisa, który kosztuje 89 900 w najtańszej wersji Active. Postanowiliśmy jednak, że każda marka dostanie jedną pozycję na naszej liście, dlatego o Yarisie informujemy w drodze wyjątku. Przecież i tak byście się dowiedzieli o nim w salonie Toyoty.
MG3 Hybrid+ Standard – 78 950 zł
Jeśli kierować się wyłącznie ceną, dziś najtańszą pełną hybrydą na polskim rynku jest MG3 Hybrid+. Podstawowa wersja Standard kosztuje obecnie 78 950 zł w promocji, przy zaznaczeniu, że cena katalogowa wynosi 87 950 zł.
Pod maską pracuje benzynowy silnik 1.5 współpracujący z jednostką elektryczną. Łączna moc układu wynosi aż 195 KM, co czyni MG3 zdecydowanie najmocniejszym samochodem wśród najtańszych hybryd. Hatchback przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,0 s, a producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 4,4 l/100 km.

Mimo najniższej ceny wyposażenie trudno nazwać podstawowym. Standard obejmuje m.in. dwa ekrany, w tym 10,25-calowy wyświetlacz systemu multimedialnego, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, automatyczną klimatyzację, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat oraz pakiet systemów bezpieczeństwa MG Pilot.
Ciekawym kompromisem jest wielkość auta. MG3 mierzy 411,3 cm długości, a bagażnik ma pojemność 293 l. To wynik wystarczający na co dzień, ale wyraźnie mniejszy niż w przypadku niektórych rywali. Atutem pozostaje także 7-letnia gwarancja producenta.
Toyota Aygo X Active – 81 900 zł
Przez lata to właśnie Toyota była pierwszym wyborem osób szukających pełnej hybrydy. Dziś nadal pozostaje punktem odniesienia, a od niedawna technologia hybrydowa trafiła również do najmniejszego modelu marki.
Aygo X wykorzystuje dobrze znany z Yarisa układ 1.5 Hybrid Dynamic Force o mocy 116 KM współpracujący z przekładnią e-CVT. Mierzący 377,6 cm długości crossover rozpędza się do 100 km/h w 9,2 s i według producenta zużywa średnio jedynie 3,7–3,9 l/100 km benzyny. To najniższy deklarowany wynik w całym zestawieniu.

Najtańsza wersja Active kosztuje 81 900 zł. Już w standardzie oferuje 9-calowy ekran systemu multimedialnego, automatyczną klimatyzację, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat, asystenta utrzymania pasa ruchu oraz kierownicę obszytą skórą syntetyczną.
Niewielkie nadwozie oznacza jednak pewne ograniczenia. Bagażnik ma pojemność 231 l, czyli najmniej spośród wszystkich samochodów w zestawieniu. W podstawowej wersji nie znajdziemy również aluminiowych felg, czujnika deszczu ani oświetlenia wspomnianej przestrzeni bagażowej.
Fiat Grande Panda Hybrid Pop – 82 800 zł (extra)
Już po premierze Grande Pandy było jasne, że ten model może mocno namieszać w segmencie niedrogich samochodów miejskich. Wersja Hybrid Pop kosztuje 82 800 zł i jest tańsza od większości klasycznych pełnych hybryd.
Pod maską pracuje turbodoładowany silnik benzynowy 1.2 współpracujący z 48-woltowym układem elektrycznym oraz 6-biegową przekładnią eDCT. Łączna moc wynosi 110 KM. W określonych sytuacjach samochód może poruszać się wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego, jednak nie jest to klasyczny układ HEV.

Grande Panda mierzy niespełna 4 m długości, a bagażnik o pojemności 412 l należy do największych wśród miejskich hatchbacków. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa wynoszące 5,1 l/100 km. Podstawowa wersja oferuje m.in. cyfrowe zegary, manualną klimatyzację oraz bogaty zestaw systemów bezpieczeństwa, w tym automatyczne hamowanie awaryjne i asystenta utrzymania pasa ruchu.
Chery Tiggo 4 Hybrid Essential – 98 200 zł
Jeszcze rok temu mało kto spodziewał się, że w zestawieniu najtańszych hybryd pojawi się marka Chery. Chiński producent bardzo szybko buduje jednak swoją pozycję w Polsce i już dziś oferuje jedną z najtańszych pełnych hybryd w segmencie miejskich SUV-ów.
Podstawowa odmiana Tiggo 4 Hybrid Essential kosztuje 98 200 zł. Pod maską pracuje układ hybrydowy rozwijający 163 KM, współpracujący z automatyczną przekładnią DHT. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,9 s, a średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 5,3 l/100 km. Zbiornik paliwa o pojemności 51 l pozwala przejechać nawet około 950 km bez tankowania. Poza tym Tiggo mierzy 432 cm długości i oferuje 430-litrowy bagażnik. To jeden z największych wyników wśród miejskich SUV-ów dostępnych w tej cenie.

Już podstawowa wersja wyposażenia robi bardzo dobre wrażenie. Standard obejmuje dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, dwustrefową klimatyzację automatyczną, kamerę cofania, tylne czujniki parkowania, reflektory LED, 17-calowe felgi aluminiowe, system bezkluczykowego dostępu oraz pakiet 24 systemów wspomagających kierowcę.
Dacia Jogger Hybrid 155 Expression – 103 550 zł
Dacia od lat udowadnia, że praktyczny samochód nie musi kosztować fortuny. W przypadku pełnej hybrydy najtańszą propozycją marki aktualnie jest Jogger. Dopóki do oferty nie trafią Sandero i Sandero Stepway Hybrid 155, to właśnie on będzie otwierał cennik zelektryfikowanych modeli rumuńskiego producenta.
Za 103 550 zł otrzymujemy 5-osobową wersję Expression z napędem Hybrid 155. Układ oparty na benzynowym silniku 1.8 rozwija łącznie 156 KM i współpracuje z automatyczną przekładnią. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 8,9 s, a średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 4,5 l/100 km.

W wersji z LPG kosztuje 82 050 zł. Hybryda jest droższa. Największym atutem Joggera są jednak jego wymiary. Samochód mierzy 455 cm długości, a bagażnik w 5-osobowej konfiguracji ma aż 708 l pojemności. To zdecydowanie najlepszy wynik w całym zestawieniu i wartość, do której nie zbliża się żaden z pozostałych modeli.
Wersja Expression również nie rozczarowuje wyposażeniem. Na pokładzie znajdują się m.in. 10-calowy ekran systemu multimedialnego z Android Auto i Apple CarPlay, kamera cofania, tylne czujniki parkowania, automatyczne światła i wycieraczki, tempomat z ogranicznikiem prędkości oraz komplet najważniejszych systemów bezpieczeństwa.
Renault Clio full hybrid E-Tech 160 Evolution – 106 900 zł
Zestawienie zamyka Renault Clio. Podstawowa wersja wyposażenia Evolution kosztuje 106 900 zł. Zasadniczo pod maską małego hatchbacka jest ten sam układ napędowy, co w Dacii. Tutaj generuje 160 KM. To pozwala przyspieszać od 0 do 100 km/h w 8,3 s, a przy tym zużywać 3,9-4,1 l/100 km benzyny.
Już bazowa odmiana oferuje adaptacyjny tempomat, cyfrowe zegary, system multimedialny OpenR Link z 10,1-calowym ekranem, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, tylne czujniki parkowania oraz bogaty pakiet systemów wspomagających kierowcę. Renault chwali się również obecnością aż 29 systemów ADAS.

Clio pozostaje jednym z najmniejszych samochodów w zestawieniu, ale nadrabia nowoczesnym wyposażeniem i bardzo dopracowanym układem napędowym. To propozycja dla osób, które szukają klasycznego hatchbacka segmentu B z pełną hybrydą i nie potrzebują dużego bagażnika czy podwyższonego nadwozia, a zamiast tego wolą europejski produkt.
Którą hybrydę wybrać?
Jeszcze kilka lat temu odpowiedź na pytanie o najtańszą pełną hybrydę była prosta – Toyota. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej producentów oferuje napędy HEV, a ceny zaczynają się już poniżej 80 tys. zł. Jeżeli najważniejsza jest cena, trudno przejść obojętnie obok MG3 Hybrid+, które jest jednocześnie najtańszym i najmocniejszym samochodem w zestawieniu.
Osoby stawiające przede wszystkim na jak najniższe zużycie paliwa powinny zwrócić uwagę na Toyotę Aygo X. Deklarowane spalanie na poziomie 3,7–3,9 l/100 km pozostaje najlepszym wynikiem w tym porównaniu. Poza tym czy Aygo X, czy Yaris zachowują doskonałą wartość rezydualną.
Hybrydy mają wspólną zaletę – jest nią automatyczna skrzynia biegów

Kierowcy potrzebujący przede wszystkim dużej ilości miejsca znajdą swojego faworyta w Dacii Jogger. Bagażnik o pojemności 708 l wyraźnie dystansuje wszystkich konkurentów. Jeżeli liczy się stosunek wyposażenia do ceny, mocnym kandydatem jest Chery Tiggo 4 Hybrid. Za niespełna 100 tys. zł oferuje duże 12,3-calowe ekrany, dwustrefową klimatyzację automatyczną oraz szeroki pakiet systemów wspomagających kierowcę.
A gdzie w tym wszystkim Fiat Grande Panda? To model, który trudno jednoznacznie zakwalifikować do grona pełnych hybryd. Zastosowany układ 48 V nie jest klasycznym HEV, jednak dzięki możliwości krótkiej jazdy z wykorzystaniem silnika elektrycznego stanowi ciekawą alternatywę dla osób szukających niedrogiego, zelektryfikowanego samochodu do miasta.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Oszczędny crossover wyceniony. Kosztuje 123 900 zł i nie jest chiński

Ta marka przyznaje: z ekranami poszliśmy za daleko. Przyciski wrócą

Nowy, flagowy SUV z Chin wkrótce w Polsce. Litera L oznacza coś innego niż zwykle
Ostatnie artykuły
- Oszczędny crossover wyceniony. Kosztuje 123 900 zł i nie jest chiński
- Ta marka przyznaje: z ekranami poszliśmy za daleko. Przyciski wrócą
- Nowy, flagowy SUV z Chin wkrótce w Polsce. Litera L oznacza coś innego niż zwykle
- Nowy gigant wchodzi do Polski. W ofercie: tańszy rywal Toyoty RAV4 i Kii Sportage
- Za granicę bez fizycznego prawa jazdy? Już niedługo to nie będzie problem
- Najtańsze pełne hybrydy: przegląd rynku. Wystarczy mniej niż 80 tys. zł
- Huby ładowania w Polsce: wyścig dopiero się rozkręca. Na liczniku już ponad setka
- Znak roboty drogowe (A-14) – znaczenie i przepisy
- Połowa wykroczeń z fotoradarów nie kończy się mandatem. A co robią kierowcy, gdy kara już przyjdzie?
- Wiadomo kiedy pojawi się nowy Ford Kuga. Będzie miał chińskie DNA