Auta z „Szybkich i Wściekłych” – ikoniczne modele z całej serii

Samochody w serii „Szybcy i wściekli” od lat są równie ważne jak pozostali ekranowi bohaterowie. Od ulicznych projektów po hipersamochody – to one definiują styl, emocje i tempo całej sagi. Prezentujemy te najważniejsze.
- Kultowe modele, które stały się ikonami popkultury motoryzacyjnej.
- Ewolucja sagi: od tuningu JDM do egzotycznych hipersamochodów.
- Auta jako pełnoprawni bohaterowie filmów.
Seria „Szybcy i wściekli” od lat ma rzeszę fanów motoryzacji na całym świecie. To, co zaczęło się jako niszowa opowieść o undergroundowej kulturze, przekształciło się w globalny fenomen popkultury.
Kultowe postacie tej serii są znane na całym świecie. I nie mamy na myśli jedynie tych granych przez aktorów, bo mechaniczne bestie pojawiające się na ekranie przestały być jedynie rekwizytami. One stały się pełnoprawnymi bohaterami, których losy publiczność śledzi z równym przejęciem, co losy ludzkiej obsady.
„Szybcy i wściekli” – fenomen serii
Pierwsza część filmu zadebiutowała na ekranach kin w 2001 roku i błyskawicznie przyciągnęła miliony widzów spragnionych nowej fali kinowej adrenaliny. Ta kameralna, jak na późniejsze standardy, produkcja zapoczątkowała wieloczęściową sagę, która obejmuje dziś liczne sequele, prequele oraz widowiskowe spin-offy.
W rolach głównych wystąpili Vin Diesel oraz Paul Walker, tworząc duet idealny, oparty na ekranowym kontraście i rodzącej się lojalności. Ich magnetyczna relacja przyciągała uwagę widzów na całym świecie, stając się emocjonalnym kręgosłupem. Dzięki któremu cała historia rozwijała się tak dynamicznie przez kolejne dekady.
Auta z filmu „Szybcy i wściekli”
Czterokołowe gwiazdy filmowe zmieniały się w harmonii z rozwojem sagi F&F. Początkowo na ekranie niepodzielnie dominowały tuningowane egzemplarze japońskich marek, ozdobione jaskrawymi grafikami. Jednak w późniejszym etapie twórcy filmów zaczęli wybierać spośród ikonicznych maszyn z całego świata.
Pierwsza odsłona miała względem następnych części poważne ograniczenia budżetowe. Dlatego bazowała na autach dostępnych dla młodych, gniewnych kierowców zafascynowanych kulturą JDM.
Z czasem budżety produkcyjne zaczęły być liczone w setkach milionów dolarów. Wtedy garaż bohaterów zaczął obejmować najdroższe i najbardziej limitowane dzieła inżynierii. Niektóre zniszczone na planie egzemplarze kosztowały fortunę, co dobitnie podkreślało bezkompromisową skalę tego hollywoodzkiego widowiska. Jednocześnie twórcy starali się, aby w każdym scenariuszu zachować pierwotny, drapieżny charakter ulicznych wyścigów, który ukształtował tożsamość sagi.
Najlepsze samochody z „Szybkich i wściekłych”
Toyota Supra
Pomarańczowa Toyota Supra MK4 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i otoczonych kultem modeli w całej historii kina. Pod długą maską tego japońskiego potwora drzemie legendarna jednostka 3,0 l R6 2JZ-GTE. W seryjnej specyfikacji generowała niewiele ponad 300 KM. A ile miała w filmie? Tego nie wiadomo, ale postać grana przez Paula Walkera, Brian O’Conner, odbudowuje ten wóz od podstaw. Po ekranowym tuningu Supra staje się „dziesięciosekundowym autem”. Oznacza to, że był w stanie pokonać 1/4 mili ze startu zatrzymanego w czasie poniżej 10 s. Aby tego dokonać, auto musi generalnie mieć powyżej 450 KM na tonę masy własnej.
Jej moc ukazuje pamiętna scena wyścigu z luksusowym Ferrari, gdzie Supra bezlitośnie obnaża słabość europejskiego supersamochodu. Do dziś uchodzi ona za jeden z najważniejszych i najbardziej ikonicznych momentów całej sagi.
Pojazd ten stał się również symbolem narodzin braterskiej więzi między Brianem a Domem. Był także odzwierciedleniem transformacji młodego policjanta w lojalnego członka motoryzacyjnej rodziny. Wyposażona w charakterystyczne, wielkie skrzydło, agresywny body kit od Bomex oraz kultową grafikę „Nuclear Gladiator”, Supra na stałe zdefiniowała epokę tuningowego szaleństwa początku lat dwutysięcznych. Dla milionów fanów na całym świecie ten konkretny egzemplarz to niezapomniany pomnik pamięci o zmarłym tragicznie Paulu Walkerze, który prywatnie również był ogromnym miłośnikiem tego modelu.
Dodge Charger
Czarny Dodge Charger R/T z 1970 roku to ucieleśnienie siły i bezkompromisowego charakteru Dominica Toretto. Ten potężny amerykański muscle car, skrywał pod maską potężny silnik V8 o pojemności 7.2 z monstrualną sprężarką BDS 8-71. Według filmowej opowieści generował porażające 900 KM.
Samochód ten budził grozę od samego początku. Przez prawie cały film stał ukryty w mroku garażu. Wóz jawił się jako maszyna tak potężna i nieprzewidywalna, że bał się jej sam Toretto. Najbardziej ikonicznym momentem w historii serii pozostaje scena z finału pierwszej części. Wtedy Charger, podczas startu do równoległego wyścigu, unosi spektakularnie przód do góry pod wpływem ogromnego momentu obrotowego.
Choć wóz ten był wielokrotnie niszczony i rozbijany, to regularnie powracał w kolejnych odsłonach słynnej sagi. Za każdym razem przechodził spektakularne metamorfozy. Charger to przedłużenie osobowości Doma i symbol szacunku dla tradycji amerykańskiej motoryzacji.
Mitsubishi Eclipse
Limonkowo-zielone Mitsubishi Eclipse z 1995 roku było ważną maszyną na samym początku pierwszej części. Dla wielu było „narkotykiem wprowadzającym”. Pod maską tej charakterystycznej maszyny pracowała dwulitrowa, turbodoładowana jednostka napędowa 4G63. Był to silnik po licznych modyfikacjach mechanicznych oraz uzbrojeniu w butle NOS z podtlenkiem azotu.
Brian O’Conner zasiada za kierownicą tego japońskiego coupé na samym początku swojej drogi. Tym autem chce zdobyć szacunek lokalnej społeczności i wkupić się w łaski bezwzględnego gangu Toretto. Samochód kończy swój filmowy żywot w spektakularnej eksplozji, ostrzelany przez chińską triadę na ulicach Los Angeles. Mimo to jego rola w ukształtowaniu klimatu produkcji była absolutnie kluczowa.
Agresywny pakiet stylistyczny Robo Car, neonowe podświetlenie podwozia oraz charakterystyczne, niebiesko-białe grafiki autorstwa Modern Image stworzyły kanon, który naśladowały tysiące młodych kierowców na całym świecie. Eclipse to esencja pierwszej części sagi. Auto niedoskonałe, nerwowe, ale pełne pasji i młodzieńczego buntu, które idealnie budowało napięcie w początkowych scenach filmu.
Mazda RX-7
Mazda RX-7 FD już seryjnie jest technologicznym majstersztykiem, napędzanym rewolucyjnym, ale i kapryśnym silnikiem Wankla. Na srebrnym ekranie poznajemy ją w spektakularnej wersji przygotowanej przez japońskie studio tuningowe VeilSide. To bohaterka trzeciej części sagi, zatytułowanej „Tokio Drift”.
Na ekranie wóz ten należał do Hana, najbardziej opanowanego bohatera serii. Ten swoją płynną jazdą w kontrolowanym poślizgu zdobywał szacunek i numery telefonów do dziewczyn na ulicach Tokio.
Czarno-pomarańczowe malowanie oraz radykalnie poszerzające nadwozie panele VeilSide Fortune sprawiły, że auto kompletnie nie przypominało seryjnego odpowiednika, wyglądając raczej jak futurystyczny koncept prosto z targów motoryzacyjnych. Mazdę spotkał tragiczny finał – w pościgu zostaje staranowana i staje w płomieniach na zatłoczonym skrzyżowaniu Shibuya. Scena do dziś wywołuje ogromne emocje wśród fanów, pieczętując status tego pojazdu jako jednej z najbardziej wyrazistych maszyn w całej serii.
Nissan Skyline GT-R R34
Srebrno-niebieski Nissan Skyline GT-R R34 to samochód, który w hierarchii sagi zajmuje miejsce szczególne, będąc osobistym i absolutnie ulubionym wyborem samego Paula Walkera. Ta japońska ikona, pieszczotliwie nazywana „Godzillą”, skrywa pod maską rzędowy silnik RB26DETT o pojemności 2,6 l z podwójnym turbodoładowaniem, generujący fabrycznie 280 KM. Filmowy egzemplarz dysponował jednak znacznie większym stadem rumaków.
Brian O’Conner pojawia się w tym wozie na początku drugiej części filmu, a scena, w której Skyline pryska gazem „nitro" na zgromadzonych, trwale zapisała się w pamięci fanów. Srebrny lakier przełamany charakterystycznymi pasami w odcieniu Bayside Blue oraz surowe, sportowe wnętrze pozbawione zbędnych wygód stworzyły wizerunek maszyny stworzonej wyłącznie do wygrywania.
Dziś mówi się, że Skyline R34 w filmie stał się pomostem pomiędzy tuningiem a samochodami z motoryzacyjnego eszelonu. W Japonii, ale i na świecie, Nissan GT-R R34 to absolutny szczyt hierarchii japońskich maszyn sportowych.
Volkswagen Vento
Biały Volkswagen Vento, znany na rynku amerykańskim jako Jetta, pojawił się w pierwszej części filmu jako własność Jessiego, genialnego młodego programisty i mechanika zespołu Toretto.
Pod białą, ozdobioną grafikami maską pracował klasyczny, dwulitrowy silnik VW. Samochód ten wyróżniał się dopracowanym stylem wizualnym, obejmującym customowy body kit oraz duże felgi. Model zasłynął także pewną wpadką filmowców: na starcie do wyścigu wyraźnie widać... brak zacisków hamulcowych na przedniej osi.
Pojazd ten odegrał kluczową, dramatyczną rolę podczas imprezy Race Wars, gdzie Jessie, niesiony młodzieńczą brawurą i brakiem doświadczenia, stawia dowód rejestracyjny (czyli de facto prawo do własności) swojego Vento w pojedynku z potężną Hondą S2000 bezwzględnego Johnny’ego Trana. Przegrana walka i późniejsza ucieczka przerażonego chłopaka uruchamiają lawinę tragicznych zdarzeń, które bezpowrotnie niszczą spokój ekipy z Los Angeles.
Lykan Hypersport
Lykan Hypersport to jeden z najbardziej ekskluzywnych, egzotycznych i przerażająco drogich samochodów, jakie kiedykolwiek zaszczyciły swoją obecnością plan zdjęciowy sagi „Szybcy i wściekli”. Wyprodukowany przez bliskowschodnią manufakturę W Motors pojazd oferuje moc 780 KM, generowaną przez podwójnie doładowany silnik typu bokser opracowany przez RUF-a.
Ta ultrarzadka, limitowana do zaledwie siedmiu egzemplarzy na świecie bestia pojawia się w zapierającej dech w piersiach scenie siódmej części filmu, zlokalizowanej w luksusowych wieżowcach Etihad Towers w Abu Zabi.
Sekwencja, w której Dominic Toretto wraz z Brianem O’Connerem przebijają się tym czerwonym hipersamochodem przez okna jednego drapacza chmur i lecą w powietrzu, aby wylądować w sąsiednim budynku, należy do najbardziej widowiskowych, odrealnionych i kultowych momentów w historii współczesnego kina rozrywkowego.
Auto to szokowało nie tylko osiągami, ale i bezwstydnym luksusem. Jego przednie reflektory były wysadzane setkami prawdziwych diamentów, co idealnie komponowało się z klimatem arabskich miliarderów.
Chevrolet Corvette Grand Sport
Chevrolet Corvette C2 Grand Sport to rzadki klejnot klasycznej amerykańskiej motoryzacji. Stworzony w tajemnicy na przełomie 1962 i 1963 roku przez „ojca Corvette”, Zorę Arkus-Duntova, miał rzucić wyzwanie dominującym wówczas autom Shelby Cobra.
Samochód ten bierze udział w zuchwałym napadzie na pędzący pociąg na pustyni. Dominic Toretto za sterami tej srebrnej bestii wykonuje serię ryzykownych manewrów na piaszczystym podłożu. Najpierw auto z potężnym impetem wyskakuje z płonącego wagonu kolejowego.
Następnie gna wzdłuż pociągu, by finalnie, po widowiskowym skoku w przepaść, spaść prosto do rwącej rzeki. Sekwencję realizowano przy użyciu replik i w dużej mierze praktycznych efektów specjalnych.
Lexus LFA
Opus magnum koncernu Toyota, czyli Lexus LFA, pojawia się w finałowej, niezwykle satysfakcjonującej sekwencji piątej części sagi. Sercem tego japońskiego arcydzieła jest wolnossący silnik V10 1LR-GUE o pojemności 4,8 litra i mocy 560 KM. Motor powstał w ścisłej współpracy z inżynierami Yamahy, dzięki czemu jego dźwięk przypomina bolidy Formuły 1.
Wyprodukowany w limitowanej liczbie zaledwie 500 sztuk Lexus LFA charakteryzował się nadwoziem wykonanym w większości z kompozytów węglowych. Miał również słynny cyfrowy obrotomierz. Dlaczego? Ponieważ żadna analogowa wskazówka nie była w stanie nadążyć za tempem, w jakim silnik wkręcał się na obroty.
Na ekranie za kierownicą tego czarnego egzemplarza zasiada Han, przemierzając niemieckie autostrady w towarzystwie Gisele. Stanowiło to romantyczne podsumowanie po udanym skoku na kasę w Rio de Janeiro.
Ford Mustang Fastback
Klasyczny Ford Mustang Fastback z 1967 roku to wyjątkowy bohater kultowego, finałowego wyścigu w filmie „Szybcy i wściekli: Tokio Drift”. Ten pierwotnie amerykański muscle car przeszedł na ekranie najbardziej kontrowersyjną metamorfozę w historii sagi. Jego seryjny, uszkodzony silnik V8 został zastąpiony legendarną, japońską jednostką 2,6 l twin-turbo RB26DETT z Nissana Skyline GT-R.
Ta niecodzienna hybryda pozwoliła młodemu Seanowi Boswellowi stanąć do ostatecznej walki na niebezpiecznych, krętych zboczach góry Haruna przeciwko lokalnemu DK (skrót od Drift King). Brzmienie japońskiej rzędowej szóstki wydobywające się z rur wydechowych klasycznego amerykańskiego auta zszokowało purystów. Ale jednocześnie zapewniło Mustangowi nowe życie w popkulturze.
Honda Civic Coupe
Trzy egzemplarze, jeden model. Chodzi o Hondę Civic Coupe piątej generacji. To skromny, lecz niezwykle złowrogi pojazd, od którego dosłownie wszystko się zaczęło w trwającej ponad dwie dekady historii tej filmowej franczyzy. Na potrzeby filmu trzy egzemplarze zostały poddane tuningowi, zyskując agresywne ospojlerowanie, czarny lakier oraz charakterystyczne, zielone podświetlenie neonowe.
To właśnie te Hondy Civic biorą udział w otwierającym sagę napadzie na ciężarówkę, przemykając nocą z niesamowitą precyzją, także pod naczepą zestawu. Uświadomiły one widzom, czym zajmuje się gang Toretto, i zbudowały mroczny, przestępczy klimat serii.
Podsumowanie
Czterokołowe gwiazdy filmowe z „Szybkich i wściekłych” od ponad dwudziestu lat stanowią fundament, na którym opiera się cała saga. Od skromnych początków pierwszej części filmu aż po najnowsze, wysokobudżetowe odsłony to właśnie samochody odgrywały i nadal odgrywają kluczową rolę w scenariuszach. Który z nich jest waszym ulubionym?