Lubiany japoński SUV dla tradycjonalistów ma nową wersję. Rozwija aż 400 KM

Krzysztof Kaźmierczak

Pojawiło się nowe Mitsubishi ASX. Po latach budowania reputacji prostego i niezawodnego crossovera Japończycy pokazali elektryczny model o mocy nawet 400 KM.
- Mitsubishi ASX zajmuje szczególne miejsce w sercach Polaków.
- Jeszcze w tym roku ASX debiutuje jako samochód elektryczny.
- Będzie mieć nawet 400 KM i tajwańskie DNA.
Mitsubishi ASX pierwszej generacji zapisało się w historii polskiej motoryzacji jako fenomen, który rzucił wyzwanie rynkowym trendom. W czasach, gdy branża masowo stawiała na coraz większe skomplikowanie, ten japoński crossover konsekwentnie oferował prostotę, zdobywając serca kierowców nad Wisłą.

Przez dwanaście lat obecności na rynku stał się synonimem motoryzacyjnego rozsądku, łącząc podwyższone nadwozie z tradycyjną, niemal bezawaryjną mechaniką, która z powodzeniem znosiła trudniejsze lokalne drogi i wysokie miejskie krawężniki.
Polacy kochali ASX-a
W Polsce model ten odegrał szczególną rolę, budząc zainteresowanie np. wielu seniorów i rodzin, którzy szukali samochodu na długie lata. Zamiast do firmowych flot, ASX trafiał głównie w prywatne ręce. Choć auto miewało swoje wady, takie jak przeciętne wyciszenie czy twarde wykończenie wnętrza, opinia niezawodnego Japończyka przetrwała próbę czasu. Dziś, na rynku wtórnym, zadbane egzemplarze z polskich salonów cieszą się statusem rynkowego pewniaka, niezwykle wolno tracąc na wartości i błyskawicznie znajdując kolejnych nabywców.

Właśnie tak zapamiętalibyśmy ASX-a, gdyby nie decyzja Mitsubishi o wprowadzeniu nowej generacji. Teraz to bliski kuzyn francuskiego modelu z gamy Renault, ale z logo trzech diamentów zamiast jednego. To jednak żadna nowość. Prawdziwą rewelacją jest, że do gamy dołączy kolejny samochód z logo ASX. Dobra wiadomość jest taka, że ma 400 KM. Oto, co o nim wiemy.
Nowy ASX
Pełna nazwa nowego auta to Mitsubishi ASX VR-e. Nowość ma wiele wspólnego z samochodem, który przez lata budował renomę tej nazwy. Tym razem Japończycy ponownie sięgnęli po gotową konstrukcję innego producenta. Nowy elektryczny hatchback bazuje na tajwańskim Foxtronie Bria. Co ciekawe, Bria została zaprojektowana przez włoskie studio Pininfarina, więc trudno zarzucić jej brak atrakcyjności.

Mitsubishi zaprezentowało ASX VR-e w Australii, gdzie samochód ma trafić do salonów pod koniec tego roku. Na razie pokazano tylko dwie fotografie, ale już one wystarczają, aby zobaczyć, jak niewiele zmieniono względem Tajwańczyka.
W środku też trudno znaleźć Mitsubishi
Kokpit ASX VR-e również przypomina Foxtrona Bria. Na środku deski rozdzielczej umieszczono duży ekran systemu multimedialnego, a pod nim znalazł się rząd przycisków. Kierowca otrzyma cyfrowe zegary oraz czteroramienną kierownicę.

Wnętrze jest prawie takie samo, ale jednak zupełnie inne. Wszystko dlatego, że dotychczas Foxtron Bria prezentowany był wyłącznie w wersji z kierownicą po lewej stronie. Mitsubishi przygotowało natomiast ASX VR-e z kierownicą po prawej, co ma oczywiście związek z rynkiem australijskim.
ASX o mocy 400 KM
Foxtron Bria korzysta z akumulatora litowo-żelazowo-fosforanowego o pojemności 57,5 kWh. Dostępna jest wersja z jednym silnikiem napędzającym tylną oś, generująca 229 KM, a także odmiana z dwoma silnikami i napędem na wszystkie koła. Ta druga rozwija aż 400 KM.





Czy takie same napędy trafią pod maskę Japończyka? Co do tego nie ma pewności, ale należy przypuszczać, że tak. W takim razie będzie to najmocniejszy ASX i historii i jednocześnie model budzący żywe wspomnienia o ASX Ralliart pierwszej generacji...
Inne czasy, inny ASX
Decyzja Mitsubishi o wprowadzeniu do oferty ASX-a bazującego na tajwańskim hatchbacku po raz kolejny pokazuje jaką filozfię rozwoju przyjęła firma. Czy słuszną? To pokażą wyniki sprzedażowe, ale jedno jest pewne. Po pierwszym ASX-ie, który zasłynął prostotą i mechaniczną wytrzymałością, zostało przede wszystkim wspomnienie. Nowy ASX VR-e idzie w zupełnie innym kierunku. Czy trafi do Europy? Nie wiadomo.
Oferty

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nie zasięg, nie ładowanie. Handlowy gigant zrezygnował z „elektryków” z innego powodu

Renault nie może żyć wyłącznie przeszłością. Oto przyszłość Clio, 5 i innych hitów

170 KM, automat i pełne wyposażenie w SUV-ie za 99 900 zł. Ta marka obniża ceny
Ostatnie artykuły
- Lubiany japoński SUV dla tradycjonalistów ma nową wersję. Rozwija aż 400 KM
- Nie zasięg, nie ładowanie. Handlowy gigant zrezygnował z „elektryków” z innego powodu
- Renault nie może żyć wyłącznie przeszłością. Oto przyszłość Clio, 5 i innych hitów
- 170 KM, automat i pełne wyposażenie w SUV-ie za 99 900 zł. Ta marka obniża ceny
- Mazda pokazała zapowiedź nowego SUV-a. Uważni zauważą problem
- Nowy Ford Mustang może być sedanem. Pod maską: układ hybrydowy
- Stacje benzynowe staną się przeszłością? Tak może wyglądać ich drugie życie
- Takiego Volkswagena jeszcze nie było. Marka wkracza na nieznane terytorium
- Używany Ford Mustang Mach-E. Którą wersję wybrać i czego się obawiać?
- Co zrobić, jeśli ktoś zajął Twoje miejsce parkingowe? Wyjaśniamy, jak nie narobić sobie problemów