Mitsubishi Grandis to rodzinny SUV z napędem hybrydowym, 8-letnią ochroną producenta i francuskim rodowodem. Sprawdziłem, czym japońska marka chce przekonać klientów w najbardziej wymagającym segmencie rynku.

  • Mitsubishi Grandis w Polsce kosztuje od 120 500 zł.
  • Nowy SUV przekonuje przestronnym wnętrzem, dużym bagażnikiem i funkcjonalnością.
  • Pod maską tylko napędy zelektryfikowane: do wyboru miękka i pełna hybryda.

Podczas polskiej prezentacji zapewniano, że Mitsubishi Grandis to pojazd skrojony pod europejskie realia. Nazwa, która w przeszłości widniała na klapie minivana, dziś wraca jako w kompaktowym SUV-ie segmentu C. Oznacza to, że nowemu Grandisowi przyjdzie walczyć w najtrudniejszej rynkowej niszy. Jakie ma szanse w starciu z liczną konkurencją?

Ten kompaktowy SUV oferowany jest wyłącznie w wariantach zelektryfikowanych.

Pierwsze wrażenia są z pewnością pozytywne. Muskularna sylwetka z charakterystycznym przodem i wyraźnie zarysowanym tyłem wpisuje się w aktualny język stylistyczny marki. Jednak wprawne oko bez trudu dostrzeże rodzinne podobieństwo z Renault Symbiozem, na którym bazuje nowy SUV Mitsubishi.

Przestrzeń i funkcjonalność – mocny argument dla rodzin

Już pierwsze zajęcie miejsca w kabinie pokazuje, że przestrzeń była jednym z priorytetów projektantów. W końcu SUV-y segmentu C często wykorzystywane są jako pojazdy rodzinne. Zarówno z przodu, jak i z tyłu miejsca jest pod dostatkiem.

Nie rozczarowuje również bagażnik. W zależności od ustawienia kanapy oferuje on poj. 492-624 l (w odmianie hybrydowej) lub 576-708 (w wariancie z miękką hybrydą).

Regulowana kanapa znacząco poprawia funkcjonalność bagażnika.

Materiały wykończeniowe oraz jakość spasowania prezentują solidny poziom, charakterystyczny dla pojazdów tej klasy. Jednak o ile z zewnątrz Japończycy spróbowali jakoś odróżnić swój model od Symbioza, o tyle w kabinie nowego Grandisa trudno już ukryć rodzinne podobieństwo pomiędzy tymi modelami. Pytanie: czy to wada?

Co pod maską?

W polskiej ofercie znalazły się dwa zelektryfikowane układy napędowe. Cennik otwiera odmiana 1.3 T wyposażona w układ miękkiej hybrydy. Ten silnik generuje moc 140 KM i dostępny jest z 6-biegową skrzynią manualną (od 120 500 zł) lub 7-stopniową przekładnią DCT (od 130 500 zł).

Jednak znacznie ciekawszą propozycją wydaje się wariant hybrydowy, którego cena zaczyna się od 136 900 zł. Układ łączy benzynową jednostkę 1.8, dwa silniki elektryczne i akumulator o pojemności 1,4 kWh. Moc systemowa to 157 KM. Osiągi? Czas rozpędzania od 0 do 100 km/h to 9,1 s.

Mimo nowoczesnej otoczki w kabinie nie zabrakło fizycznych przycisków.

Jednak w hybrydach znacznie ważniejszym parametrem wydaje się być zużycie paliwa. Tu Grandis ma mocny atut – zdaniem producenta potrzebuje on 4,3 l benzyny na każde 100 km (WLTP). Wpływ na ten wynik z pewnością ma fakt, że w warunkach miejskich auto może nawet 80% czasu poruszać się w trybie elektrycznym.

Google wbudowane w system auta

Jednym z najmocniejszych punktów Grandisa jest integracja usług Google z systemem multimedialnym. Dzięki niej na pokładzie znajdziemy wbudowane Mapy Google, sklep Google Play oraz Asystenta Google obsługującego komendy głosowe w naturalnej mowie.

Centralny ekran ma pionową orientację i przekątną 10,4 cala, a cyfrowe zegary – 10 cali w topowej wersji. System wspiera bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay. Dostępne są też aktualizacje pobierane z chmury oraz aplikacja mobilna do zdalnej obsługi wybranych funkcji pojazdu. W praktyce oznacza to, że Grandis staje się cyfrowym centrum dowodzenia – i to bez konieczności podpinania telefonu.

20 systemów bezpieczeństwa i MI-PILOT

Nowy Grandis oferuje szeroki pakiet systemów wsparcia kierowcy ADAS. Na liście znajdują się m.in. system ograniczający skutki kolizji czołowych (FCM), monitorowanie martwego pola, asystent utrzymania pasa ruchu czy system ostrzegania o ruchu poprzecznym.

Dostępny jest również MI-PILOT – półautonomiczny system jazdy poziomu 1 z adaptacyjnym tempomatem i funkcją stop&go. W codziennym użytkowaniu może realnie odciążyć kierowcę w trasie i w korkach.

8-letnia ochrona producenta

Grandis oferowany jest w 3 wersjach wyposażenia – Invite, Intense oraz Instyle. Już bazowa odmiana zapewnia m.in. reflektory LED, kamerę cofania czy klimatyzację automatyczną. Standardem są też podgrzewane fotele, elektrycznie składane lusterka, a nawet indukcyjna ładowarka do telefonu.

Intense rozszerza tę listę m.in. 19-calowe felgi aluminiowe, tempomat adaptacyjny (wyłącznie w wariantach z automatyczną skrzynią biegów) czy skórzane obszycie kierownicy.

19-calowe obręcze to atrybut odmian Intense oraz Instyle.

Z kolei topowa odmiana Instyle dorzuca do tego m.in. panoramiczne okno dachowe, skórzaną tapicerkę czy zestaw kamer 360. Niezależnie od wybranego wariantu, mocnym argumentem ma być także rozbudowane zobowiązanie serwisowe marki: łącznie do 8 lat ochrony (do 160 tys. km), na które składają się 5-letnia gwarancja producenta (z limitem do 100 tys. km) oraz dodatkowe, warunkowe 3 lata ochrony.

Czy Grandis ma szansę namieszać w segmencie C-SUV?

Segment kompaktowych SUV-ów to dziś najbardziej konkurencyjna część rynku. Nowy Mitsubishi Grandis wchodzi do gry z mocnymi argumentami: przestronnym wnętrzem, oszczędną hybrydą, cyfrowym zapleczem Google i długą ochroną producenta.

Po polskiej premierze można powiedzieć jedno – to przemyślana i dopracowana propozycja dla rodzin, które chcą wejść w świat zelektryfikowanej mobilności bez konieczności ładowania auta z gniazdka. Teraz wszystko zależy od tego, jak zareaguje rynek.

Mateusz Zardzewiały

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również