Naprawa blacharska elektryka wyraźnie droższa niż auta spalinowego. Skąd taka różnica?

elektromobilni.pl

Dane ubezpieczycieli jasno pokazują, że w pierwszym kwartale 2024 roku średnia cena naprawy blacharskiej auta elektrycznego wyniosła wyraźnie więcej niż taka sama operacja w przypadku samochodu spalinowego. Skąd bierze się taka różnica? I czy w przyszłości może się zmniejszyć?
Wysokie koszty napraw powypadkowych aut elektrycznych to dość nośny temat, który zdołał obrosnąć licznymi mitami. Czy naprawa blacharska elektryka kosztuje tak dużo? Czy się nie opłaca i lawinowo rośnie liczba szkód całkowitych?
Na ten temat wciąż nie milkną dyskusje. Ważną informacją mogą być dane firmy Mitchell z San Diego w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Zajmuje się ona tworzeniem statystyk dla ubezpieczycieli. Obsługuje 300 towarzystw i 20 tysięcy serwisów. Rocznie oznacza to analizowanie dziesiątek milionów szkód, choć wyłącznie z amerykańskiego rynku – informuje portal elektromobilni.pl.
Liczba szkód całkowitych rośnie
Jak prezentują się dane? Po pierwsze – liczba szkód całkowitych w przypadku modeli spalinowych i elektrycznych jest podobna. To około 9,93% całości szkód w przypadku aut EV i około 9,51% w przypadku modeli ICE. Pod uwagę brane są samochody z rocznika 2021 i nowsze.
Warto jednak zauważyć, że liczba szkód całkowitych dynamicznie rośnie (w obydwu grupach pojazdów). W pierwszym kwartale 2024 r. jest o 30% wyższa niż w trzecim kwartale roku 2023 i o 8% wyższa niż w czwartym kwartale 2023 r. Trend jest jednoznacznie wzrostowy. Dlaczego?

Rosnące koszty naprawy aut (niezależnie od typu napędu), spowodowane są m.in. coraz większym zaawansowaniem technologicznym i obecnością drogich, skomplikowanych rozwiązań, które sprawiają, że często ubezpieczycielom bardziej opłaca się ogłosić szkodę całkowitą.
Naprawa blacharska elektryka jest droższa
Ile kosztuje średnia naprawa auta ICE i EV? W przypadku modelu spalinowego mówimy średnio o 4703 dolarach (ok. 18 600 zł). Przy aucie EV to już 6066 dolarów (ok. 23 900 zł). Różnica sięga więc 29% (TUTAJ przeczytasz o żywotności baterii w Teslach).
Jakie są tego przyczyny? Główna to fakt, że średnia naprawa EV zajmuje więcej czasu (dokładniej: warsztaty poświęcają na to dwa razy tyle roboczogodzin). Wynika to z tego, że często prace serwisowe wiążą się z wymontowaniem akumulatora trakcyjnego.

Każda roboczogodzina kosztuje (w ASO – zazwyczaj słono…), więc podnosi to koszt. Pozostałe powody to m.in. słaba dostępność części zamiennych i używanych, a także tych pochodzących z recyklingu. W przypadku napraw aut ICE warsztaty dość często z nich korzystają, natomiast przy modelach EV możliwości są mniejsze.
Tesla pod lupą
Jakie auta były brane pod uwagę przy tworzeniu statystyk? Wszystkie elektryczne i spalinowe (od 2021 r.) jeżdżące po drogach USA, ale przede wszystkim mowa tu o Teslach Model 3 i Model Y, a także o Fordzie Mustangu Machu-E. To auta na prąd, które za Oceanem cieszą się największą popularnością (TUTAJ przeczytasz megatest Tesli Model X).

Jakie mogą być perspektywy, jeśli chodzi o ceny napraw powypadkowych aut EV? Samochody ogólnie stają się coraz bardziej skomplikowane, skomputeryzowane i droższe w naprawach. Można się jednak spodziewać, że ceny napraw elektryków w przyszłości nie będą aż o tyle wyższe od cen przywracania do porządku samochodów spalinowych.
Im bardziej popularne będą te auta, im więcej na rynku pojawi się części (również zamiennych i używanych), im bardziej mechanicy będą umieli z nimi postępować – tym mocniej ceny napraw spadną. To zaowocuje m.in. większym zainteresowaniem modelami EV ze strony flot, wypożyczalni czy instytucji finansujących, dla których wyjątkowo ważny jest parametr całkowitego kosztu użytkowania.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce

Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok

Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie

Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?

Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie

„Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
Ostatnie artykuły
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?