Audi pokazuje nowe Q7. To jeden z najważniejszych SUV-ów dekady – i nadal ma diesla
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Audi oficjalnie zaprezentowało trzecią generację modelu Q7. Duży SUV marki nie stał się samochodem elektrycznym, za to dostał całkowicie nowe wnętrze, zaawansowane technologie oświetlenia oraz zmodernizowany napęd V6 TDI ze wsparciem miękkiej hybrydy.
- Nowe Audi Q7 z silnikami V6 TDI o mocy 245 KM lub 299 KM i napędem quattro w standardzie
- Wersje 5-, 6- i 7-osobowe, bagażnik do 2075 litrów pojemności
- Cyfrowe światła OLED i Matrix LED oraz panoramiczny dach z regulowaną przezroczystością szkła
Trzy generacje przez 21 lat, z czego najnowszą właśnie witamy: oto „statystyki” modelu Q7. Pierwsza odsłona tego auta była również pierwszym SUV-em marki z Ingolstadt. Przekonała do siebie klientów i zbudowała renomę niemieckiej firmy w segmencie. Druga była na rynku aż przez 11 lat – i choć po drodze przechodziła zaawansowane modernizacje, to jednak realia rynku premium są nieubłagane. Nadeszła już pora na odsłonę numer trzy…
Oto najnowsze Audi Q7

Zupełnie nowe Q7 zachowało charakterystyczne proporcje poprzedników, ale nadwozie zostało wyraźnie przeprojektowane. Producent postawił na bardziej pionowy przód z dużym grillem Singleframe, mocniej zaznaczone nadkola oraz nową interpretację charakterystycznych przetłoczeń quattro biegnących przez boki samochodu. Z tyłu uwagę zwraca pełna listwa świetlna oraz cyfrowe lampy OLED trzeciej generacji. Audi oferuje nawet osiem różnych sygnatur świetlnych, które kierowca może wybierać według własnych preferencji.
Więcej miejsca i nawet siedem miejsc siedzących

Największe zmiany zaszły jednak we wnętrzu. Audi mocno podkreśla, że nowy Q7 ma być jednocześnie samochodem rodzinnym, biznesowym i turystycznym. Standardowo auto oferowane jest jako pięcioosobowe, ale dostępne pozostają również konfiguracje sześcio- i siedmiomiejscowe. Po raz pierwszy w drugim rzędzie można zamówić dwa niezależne fotele kapitańskie, co ma podnieść komfort podróżowania na długich trasach. Przypomnijmy jednak, że nie jest to największy SUV, jaki Audi szykuje dla swoich klientów. Wkrótce światło dzienne ujrzy jeszcze większe Q9.

Jeśli chodzi o przestrzeń bagażową: w wersji pięciomiejscowej bagażnik oferuje do 806 litrów pojemności, a po złożeniu drugiego rzędu siedzeń pojemność rośnie do 2075 litrów. W odmianie siedmiomiejscowej kierowca ma do dyspozycji 722 litry za drugim rzędem lub maksymalnie 1980 litrów po złożeniu siedzeń. W drugim rzędzie można zamontować trzy foteliki dziecięce obok siebie, co może przekonać duże rodziny.

Nowatorski, panoramiczny dach
Jednym z najbardziej efektownych elementów wyposażenia jest nowy panoramiczny dach. Konstrukcja składa się z segmentów o regulowanej przezroczystości, które można indywidualnie przyciemniać lub rozjaśniać. Dach otrzymał również własne podświetlenie ambientowe wykorzystujące 78 diod LED.

Dzięki nowej konstrukcji Audi zrezygnowało z tradycyjnej rolety przeciwsłonecznej. Specjalna powłoka odbija promieniowanie podczerwone i blokuje ponad 99,5 proc. promieniowania UV. Według producenta pozwoliło to zwiększyć ilość miejsca nad głowami pasażerów.
Cyfrowe wnętrze i sztuczna inteligencja
Nowe Q7 otrzymało najnowszą generację systemu multimedialnego Audi. Kierowca korzysta z zakrzywionego wyświetlacza OLED obejmującego cyfrowe zegary oraz centralny ekran dotykowy. Standardem jest także ekran przed pasażerem z funkcją ograniczającą rozpraszanie kierowcy. Nie ma za to zbyt wielu pokręteł fizycznych i klasycznych przełączników, co niekoniecznie zachwyci tradycjonalistów. Dla porównania, Mercedes GLE ma ich jeszcze całkiem sporo.

Samochód oferuje dostęp do sklepu z aplikacjami Audi Application Store, dzięki czemu można korzystać z usług muzycznych, nawigacyjnych czy multimedialnych bez konieczności podłączania smartfona. W systemie działa również asystent głosowy wykorzystujący technologię ChatGPT do odpowiadania na bardziej złożone pytania użytkowników.
W nowej konsoli centralnej znalazło się miejsce na bezprzewodowe ładowanie dwóch telefonów jednocześnie zgodnie ze standardem Qi2.2 o mocy 25 W dla każdego urządzenia. Pasażerowie drugiego i trzeciego rzędu mogą natomiast korzystać z portów USB-C o mocy odpowiednio do 60 W i 100 W.

Póki co tylko diesel
Na początku sprzedaży Audi postawi wyłącznie na jednostki wysokoprężne, co w dzisiejszych czasach może nieco zadziwiać. Fakty są jednak takie, że w tym segmencie diesle wciąż są bardzo rozsądnym wyborem. Pod maskę Q7 trafi trzylitrowy silnik V6 TDI dostępny w dwóch wariantach mocy. Podstawowa wersja rozwija 245 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Mocniejsza odmiana oferuje 299 KM oraz 630 Nm. Obie wykorzystują układ miękkiej hybrydy MHEV Plus nowej generacji.

W skład systemu wchodzi nowy generator układu napędowego wspomagający silnik mocą do 24 KM i momentem obrotowym 370 Nm. Pozwala on na krótkotrwałą jazdę z wykorzystaniem energii elektrycznej podczas manewrowania czy jazdy miejskiej. Audi zastosowało również elektrycznie napędzaną sprężarkę, która osiąga prędkość 90 tys. obr./min w ciągu 250 milisekund i eliminuje opóźnienie reakcji charakterystyczne dla dużych silników wysokoprężnych.
Standardem jest ośmiobiegowa automatyczna skrzynia tiptronic oraz stały napęd quattro z nowym centralnym mechanizmem różnicowym o zwiększonym tarciu wstępnym. Według Audi poprawia to trakcję, precyzję prowadzenia oraz stabilność podczas gwałtownych zmian obciążenia. Silniki benzynowe i hybrydy plug-in trafią do oferty w późniejszym terminie.

Komfort przede wszystkim
Nowe Q7 standardowo wyposażone jest w zawieszenie ze sprężynami stalowymi, ale kluczowym elementem wyposażenia pozostaje adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne. Dostępna będzie również sportowa odmiana pneumatyki obniżająca nadwozie o 30 mm.

Połączenie pneumatyki z układem skrętnych tylnych kół ma poprawiać zwrotność podczas manewrowania i stabilność przy wysokich prędkościach. Ciekawostką jest funkcja automatycznego podnoszenia zawieszenia w określonych lokalizacjach zapisanych w danych nawigacyjnych, na przykład przy przejazdach kolejowych.
Najbardziej zaawansowane oświetlenie w historii Q7
Audi od lat traktuje światła jako jeden z wyróżników swoich samochodów – i nowe Q7 nie jest wyjątkiem. Cyfrowe reflektory Matrix LED wykorzystują technologię microLED i potrafią wyświetlać na jezdni dodatkowe informacje związane z działaniem systemów wspomagania kierowcy.

Nowością są także kierunkowskazy rzucające animację na asfalt. Dzięki temu piesi i rowerzyści mogą łatwiej zauważyć po zmroku, że kierowca Audi zamierza skręcić. Lampy OLED z tyłu potrafią z kolei wyświetlać specjalne sygnatury ostrzegawcze informujące innych kierowców o awarii lub niebezpieczeństwie na drodze.
Produkcja rusza jesienią
Podobnie jak dwie poprzednie generacje, nowe Audi Q7 będzie produkowane w fabryce w Bratysławie na Słowacji. Zamówienia w Niemczech ruszają już w czerwcu 2026 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów we wrześniu.

Na rynku niemieckim ceny startują od 87 900 euro za wersję 245 KM oraz od 90 500 euro za odmianę 299 KM. W przeliczeniu na złotówki to odpowiednio 372 660 zł i 383 671 zł, ale na polskie ceny jeszcze czekamy. Rywalizacja w segmencie SUV-ów premium nabiera rumieńców. Dopiero co zobaczyliśmy Mercedesa GLE po liftingu, a BMW za chwilę pokaże nowe X5. Klienci mają naprawdę przyjemny wybór…
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy