Nowe pytania na egzaminie na prawo jazdy – kursanci zostali zaskoczeni
Sebastian Sulowski

Tuż przed końcem roku zmieniła się państwowa baza pytań na egzamin teoretyczny na prawo jazdy. Dodano do niej nowy element – test percepcji ryzyka. Problem w tym, że zmiany wprowadzono po cichu. Informacja nie trafiła ani do kursantów, ani do szkół nauki jazdy.
- Państwowa baza pytań liczy ponad 2 tys. pozycji i jest jawna.
- Pod koniec roku dodano nowy typ zadań bez zapowiedzi.
- Nowość w egzaminach zaczęła obowiązywać, zanim zmieniono szkolenia.
Egzamin teoretyczny na prawo jazdy kat. B opiera się na rozbudowanej bazie liczącej ponad 2 tys. pytań, z której losowanych jest jedynie 32 zadania. Każde z nich ma przypisaną określoną wagę punktową, a maksymalny wynik to 74 punkty. Aby zaliczyć egzamin, kandydat musi zdobyć co najmniej 68 punktów. Margines błędu jest więc minimalny, a każde pytanie może przesądzić o wyniku. Do tej pory kandydaci mieli pełen dostęp do bazy. Teraz pojawił się nowy typ pytań – bez zapowiedzi i bez informacji dla kursantów oraz szkół jazdy. W praktyce oznacza to, że część zdających trafia na nowy element egzaminu, do którego nikt ich wcześniej nie przygotował.

Nowość w egzaminach wprowadzona bez zapowiedzi
Pod koniec grudnia do oficjalnej bazy pytań egzaminacyjnych dodano zadania sprawdzające umiejętność rozpoznawania zagrożeń na drodze. Ministerstwo Infrastruktury nie poinformowało publicznie o tej zmianie. Instruktorzy nie dostali sygnału, że zakres egzaminu się rozszerzył, mimo że nowe pytania zaczęły już pojawiać się na egzaminach teoretycznych.
Test percepcji ryzyka polega na ocenie realnych sytuacji drogowych i wychwytywaniu momentów, w których może dojść do niebezpiecznego zdarzenia. Podobne rozwiązania od lat funkcjonują w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii. Kandydat na kierowcę ogląda tam nagranie z perspektywy auta i musi wskazać sytuacje potencjalnie niebezpieczne.
Nowość w egzaminach – unijny obowiązek, ale kontrowersyjna forma wdrożenia
W 2023 r. Komisja Europejska zdecydowała, że test postrzegania zagrożeń stanie się obowiązkowym elementem egzaminu na prawo jazdy we wszystkich państwach UE. Zmiany znalazły się w zaktualizowanym Załączniku II do dyrektywy 2006/126/WE. Nowe przepisy wymagają nie tylko sprawdzania percepcji ryzyka, ale także wiedzy dotyczącej m.in. mikromobilności, pojazdów na paliwa alternatywne, systemów wspomagania kierowcy oraz automatyzacji jazdy.
Państwa członkowskie dostały czas na wdrożenie tych rozwiązań do 2026 r. Tymczasem w Polsce nowe pytania dodano do bazy egzaminacyjnej jeszcze przed końcem roku i zaczęto je losować na egzaminach teoretycznych.

Egzamin już się zmienił, szkolenia – nie
Egzaminowanie według nowych zasad już trwa, ale system szkolenia kandydatów nie został do tego dostosowany. Szkoły jazdy nie otrzymały wytycznych ani materiałów, które pozwoliłyby uczyć nowych zagadnień.
W praktyce oznacza to, że część kursantów może trafić na pytania dotyczące testu percepcji ryzyka, mimo że nikt wcześniej nie przygotowywał ich do takiej formy sprawdzania wiedzy. To rodzi pytania nie o sam sens zmian – bo te wynikają z unijnych wymogów – lecz o sposób i tempo ich wprowadzenia. Warto też pamiętać, że w Polsce przyszli kierowcy wciąż uczą się odpowiedzi na pamięć. Wynika to zarówno ze skomplikowanych przepisów, jak i z konstrukcji samych pytań egzaminacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy