Volkswagen testuje nowego, niedużego SUV-a coupé. Prototyp jest opisywany jako następca Taigo. W obliczu ostatnich doniesień z koncernu, tego typu informacje zaskakują.

  • Nowa generacja Volkswagena Taigo może przejść z platformy MQB A0 na nowszą MQB Evo.
  • Spekuluje się o silnikach z układem miękkiej hybrydy i zapewne również pełnej hybrydy.
  • Samochód prawdopodobnie urośnie i przejmie część rozwiązań z nowego T-Roca.

To już pięć lat, odkąd na europejskich drogach możemy spotkać Volkswagena Taigo. To jeden z najmniejszych SUV-ów coupe na rynku, grający w segmencie B. Mierzy 4,26 m, czyli nieco więcej od spokrewnionego z nim T-Crossa.

Taigo przybyło do Europy z Ameryki Południowej, gdzie było oferowane od 2020 roku pod nazwą Nivus. Wersja na rynki europejskie powstaje w hiszpańskiej Pampelunie.

Volkswagen Taigo
Tak wygląda obecny Volkswagen Taigo.

Wygląda na to, że Taigo doczeka się następcy

To wcale nie jest w tych czasach oczywista wiadomość. Volkswagen kilka dni temu ogłosił, że do 2030 roku zamierza odchudzić portfolio modelowe wszystkich marek koncernu nawet o połowę, zniknąć może też aż 75 proc. wersji i wariantów.

Nie podano oficjalnie listy modeli, których losy są zagrożone, ale „Bild” czy „Automobilwoche” publikowali swoje typy. Na takich listach pojawiły się m.in. Skoda Fabia, Porsche Taycan, a także liczne SUV-y coupe, takie jak Volkswagen ID.5 czy Audi Q5 i Q6 Sportback. Dlaczego SUV-y z opadającą linią dachu są zagrożone?

Można uznać, że różnią się od odmian ze standardowym nadwoziem jednocześnie za mało i za mocno. Za mało, by uzasadnić dodatkowe wydatki na ich opracowywanie. I za mocno, bo jednak sporo kosztują, a moda na tego typu nadwozia zdaje się przygasać. 

Tymczasem Taigo też jest SUV-em coupe… a nowa generacja jest już testowana, choć póki co w maskowaniu. Jednocześnie, Volkswagen niczego jeszcze oficjalnie nie potwierdził. Model może trafić na rynek, ale zawsze są jeszcze szanse na to, że projekt zostanie anulowany lub wycofany z Europy (a np. za oceanem będzie nadal oferowany). Dziś w Grupie Volkswagen jest sporo niewiadomych.

Nowy Volkswagen Taigo: co o nim wiemy?

Sfotografowany, zamaskowany prototyp ma poszerzone nadkola, a część elementów karoserii z przodu została zamocowana za pomocą nitów i dodatkowych nakładek. Według mediów publikujących zdjęcia szpiegowskie wskazuje to na większy rozstaw kół, zmienioną geometrię przodu oraz nieco dłuższą platformę. Prototyp może być więc tak zwanym mułem testowym, w którym pod nadwoziem obecnego auta sprawdzane są podzespoły jego następcy.

Nowa platforma i hybrydy

Najważniejszą zmianą w kolejnej generacji może być przejście z platformy MQB A0 na nowszą MQB Evo. Volkswagen wykorzystuje ją między innymi w Golfie, Tiguanie oraz najnowszym T-Rocu.

Na razie jest to spekulacja oparta na tym, jak wygląda zauważony prototyp, a nie oficjalna deklaracja producenta. Zastosowanie MQB Evo tłumaczyłoby jednak, dlaczego samochód testowy wydaje się dłuższy i szerszy od obecnego Taigo. Platforma pozwoliłaby też wykorzystać nowocześniejszą elektronikę, systemy wspomagania kierowcy oraz zelektryfikowane układy napędowe.

Taigo awansuje do poziomu T-Roca?

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem wydaje się zasosowanie 1.5 eTSI z instalacją 48 V. W nowym T-Rocu układ ten występuje w odmianach rozwijających 116 KM i 150 KM. Obie korzystają z siedmiobiegowej skrzyni DSG, litowo-jonowego akumulatora 48 V oraz rozrusznika-generatora, który może chwilowo dostarczać dodatkowe 19 KM i 56 Nm.

Taki napęd nie pozwala na dłuższą jazdę wyłącznie na prądzie. Umożliwia natomiast odzyskiwanie energii podczas zwalniania, wyłączanie silnika benzynowego podczas toczenia oraz jego szybsze i płynniejsze uruchamianie.

Klasyczną hybryda również nie jest wykluczona

Media spekulują, że następca Taigo może otrzymać również klasyczny układ hybrydowy. Jego podstawą byłby prawdopodobnie napęd przygotowany dla nowego T-Roca i Golfa.

Volkswagen opracował dwa warianty systemu 1.5 Hybrid. Słabszy rozwija 136 KM, a mocniejszy 170 KM. Oba napędzają przednie koła, nie wymagają ładowania z gniazdka i mają pozwalać na krótkie odcinki jazdy wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego. Energia jest odzyskiwana podczas hamowania, a w razie potrzeby akumulator doładowuje silnik benzynowy współpracujący z generatorem.

Volkswagen Taigo
Charakterystyczny kształt tyłu nie powinien zniknąć.

Z technicznego punktu widzenia zastosowanie platformy MQB Evo daje możliwość zastosowania takiego napędu. Kluczowe będą koszty, masa oraz miejsce potrzebne na dodatkowe podzespoły. Takie Taigo mogłoby walczyć np. z Toyotą Yaris Cross i C-HR (zależnie od tego, czy Volkswagen mocno by urósł).

Stylistyka może nawiązywać do nowego T-Roca

T-Roc dla niektórych klientów może być nieco zbyt spokojny stylistycznie.

Według autorów zdjęć nowy model może przejąć język stylistyczny drugiej generacji T-Roca. Oznaczałoby to smuklejsze reflektory, podświetlane elementy pasa przedniego, bardziej rozbudowane wloty powietrza i świetlną listwę z tyłu. Charakterystyczna opadająca linia dachu powinna pozostać – to ona jest znakiem rozpoznawczym modelu.

Dużej zmiany należy spodziewać się także w kabinie. Obecny model korzysta z kokpitu wywodzącego się z Polo. Następca prawdopodobnie otrzyma większy ekran systemu multimedialnego oraz nowszą generację cyfrowych wskaźników i oprogramowania, niczym w T-Rocu.

Wygląda na to, że Taigo nieco awansuje i stanie się większym i „poważniejszym” samochodem – dla tych, dla których T-Roc jest trochę zbyt konserwatywny. Jak widać, los SUV-ów coupe wcale nie jest jeszcze przesądzony.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również