Volkswagen szykuje niespodziankę. Mały SUV nie zniknie, tylko awansuje
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Volkswagen testuje nowego, niedużego SUV-a coupé. Prototyp jest opisywany jako następca Taigo. W obliczu ostatnich doniesień z koncernu, tego typu informacje zaskakują.
- Nowa generacja Volkswagena Taigo może przejść z platformy MQB A0 na nowszą MQB Evo.
- Spekuluje się o silnikach z układem miękkiej hybrydy i zapewne również pełnej hybrydy.
- Samochód prawdopodobnie urośnie i przejmie część rozwiązań z nowego T-Roca.
To już pięć lat, odkąd na europejskich drogach możemy spotkać Volkswagena Taigo. To jeden z najmniejszych SUV-ów coupe na rynku, grający w segmencie B. Mierzy 4,26 m, czyli nieco więcej od spokrewnionego z nim T-Crossa.
Taigo przybyło do Europy z Ameryki Południowej, gdzie było oferowane od 2020 roku pod nazwą Nivus. Wersja na rynki europejskie powstaje w hiszpańskiej Pampelunie.

Wygląda na to, że Taigo doczeka się następcy
To wcale nie jest w tych czasach oczywista wiadomość. Volkswagen kilka dni temu ogłosił, że do 2030 roku zamierza odchudzić portfolio modelowe wszystkich marek koncernu nawet o połowę, zniknąć może też aż 75 proc. wersji i wariantów.
Nie podano oficjalnie listy modeli, których losy są zagrożone, ale „Bild” czy „Automobilwoche” publikowali swoje typy. Na takich listach pojawiły się m.in. Skoda Fabia, Porsche Taycan, a także liczne SUV-y coupe, takie jak Volkswagen ID.5 czy Audi Q5 i Q6 Sportback. Dlaczego SUV-y z opadającą linią dachu są zagrożone?
Można uznać, że różnią się od odmian ze standardowym nadwoziem jednocześnie za mało i za mocno. Za mało, by uzasadnić dodatkowe wydatki na ich opracowywanie. I za mocno, bo jednak sporo kosztują, a moda na tego typu nadwozia zdaje się przygasać.
Tymczasem Taigo też jest SUV-em coupe… a nowa generacja jest już testowana, choć póki co w maskowaniu. Jednocześnie, Volkswagen niczego jeszcze oficjalnie nie potwierdził. Model może trafić na rynek, ale zawsze są jeszcze szanse na to, że projekt zostanie anulowany lub wycofany z Europy (a np. za oceanem będzie nadal oferowany). Dziś w Grupie Volkswagen jest sporo niewiadomych.
Nowy Volkswagen Taigo: co o nim wiemy?
Sfotografowany, zamaskowany prototyp ma poszerzone nadkola, a część elementów karoserii z przodu została zamocowana za pomocą nitów i dodatkowych nakładek. Według mediów publikujących zdjęcia szpiegowskie wskazuje to na większy rozstaw kół, zmienioną geometrię przodu oraz nieco dłuższą platformę. Prototyp może być więc tak zwanym mułem testowym, w którym pod nadwoziem obecnego auta sprawdzane są podzespoły jego następcy.
Nowa platforma i hybrydy
Najważniejszą zmianą w kolejnej generacji może być przejście z platformy MQB A0 na nowszą MQB Evo. Volkswagen wykorzystuje ją między innymi w Golfie, Tiguanie oraz najnowszym T-Rocu.
Na razie jest to spekulacja oparta na tym, jak wygląda zauważony prototyp, a nie oficjalna deklaracja producenta. Zastosowanie MQB Evo tłumaczyłoby jednak, dlaczego samochód testowy wydaje się dłuższy i szerszy od obecnego Taigo. Platforma pozwoliłaby też wykorzystać nowocześniejszą elektronikę, systemy wspomagania kierowcy oraz zelektryfikowane układy napędowe.

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem wydaje się zasosowanie 1.5 eTSI z instalacją 48 V. W nowym T-Rocu układ ten występuje w odmianach rozwijających 116 KM i 150 KM. Obie korzystają z siedmiobiegowej skrzyni DSG, litowo-jonowego akumulatora 48 V oraz rozrusznika-generatora, który może chwilowo dostarczać dodatkowe 19 KM i 56 Nm.
Taki napęd nie pozwala na dłuższą jazdę wyłącznie na prądzie. Umożliwia natomiast odzyskiwanie energii podczas zwalniania, wyłączanie silnika benzynowego podczas toczenia oraz jego szybsze i płynniejsze uruchamianie.
Klasyczną hybryda również nie jest wykluczona
Media spekulują, że następca Taigo może otrzymać również klasyczny układ hybrydowy. Jego podstawą byłby prawdopodobnie napęd przygotowany dla nowego T-Roca i Golfa.
Volkswagen opracował dwa warianty systemu 1.5 Hybrid. Słabszy rozwija 136 KM, a mocniejszy 170 KM. Oba napędzają przednie koła, nie wymagają ładowania z gniazdka i mają pozwalać na krótkie odcinki jazdy wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego. Energia jest odzyskiwana podczas hamowania, a w razie potrzeby akumulator doładowuje silnik benzynowy współpracujący z generatorem.

Z technicznego punktu widzenia zastosowanie platformy MQB Evo daje możliwość zastosowania takiego napędu. Kluczowe będą koszty, masa oraz miejsce potrzebne na dodatkowe podzespoły. Takie Taigo mogłoby walczyć np. z Toyotą Yaris Cross i C-HR (zależnie od tego, czy Volkswagen mocno by urósł).
Stylistyka może nawiązywać do nowego T-Roca

Według autorów zdjęć nowy model może przejąć język stylistyczny drugiej generacji T-Roca. Oznaczałoby to smuklejsze reflektory, podświetlane elementy pasa przedniego, bardziej rozbudowane wloty powietrza i świetlną listwę z tyłu. Charakterystyczna opadająca linia dachu powinna pozostać – to ona jest znakiem rozpoznawczym modelu.
Dużej zmiany należy spodziewać się także w kabinie. Obecny model korzysta z kokpitu wywodzącego się z Polo. Następca prawdopodobnie otrzyma większy ekran systemu multimedialnego oraz nowszą generację cyfrowych wskaźników i oprogramowania, niczym w T-Rocu.
Wygląda na to, że Taigo nieco awansuje i stanie się większym i „poważniejszym” samochodem – dla tych, dla których T-Roc jest trochę zbyt konserwatywny. Jak widać, los SUV-ów coupe wcale nie jest jeszcze przesądzony.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?