Porsche analizuje możliwość połączenia dwóch swoich sportowych limuzyn – elektrycznego Taycana i spalinowej Panamery – w jedną linię modelową. Dzięki temu koszty rozwoju nowych samochodów spadną, a oferta marki stanie się prostsza.

  • Porsche rozważa połączenie modeli Taycan i Panamera w jedną rodzinę samochodów.
  • Nowa generacja mogłaby oferować napędy spalinowe, hybrydowe plug-in i w pełni elektryczne w ramach jednego modelu.
  • Decyzja jest analizowana w kontekście cięcia kosztów rozwoju i zmian w strategii elektryfikacji marki.

Klient, który wejdzie teraz do salonu Porsche i nie chce kupić ani legendarnego 911, ani żadnego z SUV-ów tej marki, ma całkiem spory wybór. Dokładniej: może wybierać sposród dwóch sporych, czterodrzwiowych modeli. Z jednej strony kusi Panamera: z szeroką gamą silników, łącznie z hybrydami i wielkim V8. Z drugiej mamy elektrycznego Taycana, dostępnego także jako praktyczniejsze (a zdaniem wielu także bardziej stylowe) Sport Turismo. Chwilowa moc topowej odmiany tego modelu sięga szalonych 1108 KM.

Teraz te dwa modele mogą zostać połączone w jeden

Opinie na temat tego, który wariant nadwoziowy Taycana jest ładniejszy, są podzielone.

Jak podaje „Autocar”, Porsche rozważa istotną zmianę w swojej ofercie modelowej. Według informacji branżowych firma analizuje możliwość połączenia dwóch wspomnianych, flagowych sportowych limuzyn – w jedną, wspólną linię modelową. Oznaczałoby to, że w salonach marki z Zuffenhausen obecny byłby jeden samochód dostępny z różnymi rodzajami napędu: od klasycznego silnika spalinowego, przez hybrydę plug-in, aż po w pełni elektryczną wersję.

To kwestia ograniczania kosztów

Pomysł pojawił się w kontekście działań mających ograniczyć koszty rozwoju nowych modeli. Nowy prezes Porsche, Michael Leiters, prowadzi przegląd wydatków związanych z projektami technologicznymi po okresie intensywnych (i nie zawsze bardzo udanych) inwestycji w elektromobilność. W ostatnich latach firma poniosła bardzo duże koszty związane z rozwojem nowych platform i zmianą strategii elektryfikacji, zapoczątkował jeszcze poprzedni prezes, Oliver Blume.

Porsche Taycan i Panamera to dwa samochody podobnej wielkości

Porsche Panamera niedawno doczekała się nowej odsłony.

Przypomnijmy: Panamera korzysta z platformy MSB, którą Porsche dzieli m.in. z modelem Bentley Continental GT. W kolejnej generacji, planowanej na drugą połowę dekady, ma ona zostać zastąpiona nową architekturą PPC. Z kolei Taycan powstał na platformie J1, wykorzystywanej także przez Audi e-tron GT. Następca elektrycznego modelu miał początkowo korzystać z nowej platformy SSP Sport, jednak jej rozwój został opóźniony.

Rosnące koszty opracowywania osobnych platform dla kolejnych generacji samochodów skłoniły Porsche do ponownej analizy tej strategii. Według informacji z branży firma rozważa większe współdzielenie komponentów między modelami oraz stworzenie wspólnej „tożsamości” dla obydwu limuzyn. Nie oznaczałoby to jednak koniecznie jednej platformy – możliwe jest utrzymanie dwóch różnych architektur przy jednoczesnym wprowadzeniu jednego modelu z różnymi typami napędu. Wspólna nazwa mogłaby jednak wzbudzać u klientów większe zaufanie i porządkować pewien chaos.

Pod względem wymiarów Panamera i Taycan są do siebie stosunkowo zbliżone. Rozstaw osi wynosi odpowiednio około 2950 mm w Panamerze i 2900 mm w Taycanie. Różnica nie jest więc duża, co – zdaniem osób związanych z projektem – mogłoby ułatwić opracowanie jednego modelu zaprojektowanego od początku z myślą o kilku wariantach napędowych.

porsche panamera
Tak wygląda nowa Panamera z profilu.

Dodatkowym argumentem może być dostępność Panamery w wersji z wydłużonym rozstawem osi. W podobny sposób Porsche mogłoby w przyszłości wprowadzić dwie długości nadwozia w następcy Taycana lub w nowej rodzinie modelowej.

Porsche ma już doświadczenie z jedną nazwą dla różnych aut

Od niedawna pod nazwą Cayenne można znaleźć zarówno model spalinowy, jak i elektryczny. Ten drugi nie jest tylko wersją „klasycznej” odmiany z innym napędem, a zupełnie innym samochodem, zaprojektowanym od nowa.

Porsche Cayenne Electric ceny
Nowe Porsche Cayenne jest elektryczne, ale wersja spalinowa została w gamie i nigdzie się nie wybiera.

Kwestia nazewnictwa pozostaje otwarta. Nie wiadomo, czy przyszły samochód zachowałby nazwę Taycan, czy raczej Panamera. Wymyślenie zupełnie nowego „imienia” jest raczej mało prawdopodobne. Nie ma sensu rezygnować z tych, które są już rozpoznawalne. Warto też zauważyć, że Porsche nie myśli już o rezygnacji z napędu spalinowego w nowej generacji aut. Być może kilka lat temu rzeczywiście tak by było, ale po doświadczeniach ze stratami finansowymi po wycofaniu z wielu rynków benzynowego Macana – który był wcześniej sprzedażowym numerem jeden w firmie – menadżerowie z Zuffenhausen podchodzą do tematu ostrożniej i wolą działać dwutorowo. Kawa nie wyklucza herbaty, a napęd elektryczny: spalinowego…

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również