Jesienią i  zimą tryb „auto” potrafi zawieść. Czujniki nie zawsze włączają światła mijania, a kierowca – przekonany, że auto zrobi to za niego – jedzie bez tylnych lamp. To typowa pułapka automatycznych świateł, która grozi mandatem i realnie pogarsza widoczność na drodze.

  • Automatyczne światła nie zawsze przełączają się na mijania w deszczu, śniegu, we mgle i przy słabej widoczności.
  • Jazda na światłach dziennych bez tylnych lamp grozi mandatem 200 zł i 2 punktami karnymi.
  • Kierowca musi sam kontrolować, jakie światła są włączone – tryb „auto” tylko wspiera, nie zastępuje zdrowego rozsądku.

Coraz więcej aut ma tryb „auto”, który sam przełącza światła dzienne na mijania przy gorszej widoczności. To wygodne rozwiązanie, ale wciąż trzeba samemu kontrolować, jakie reflektory są włączone. Pułapka automatycznych świateł polega na tym, że łatwo zapomnieć, iż technologia jedynie wspiera, a nie przejmuje odpowiedzialności za bezpieczeństwo.

Światła dzienne tylko przy dobrej pogodzie

Przepisy jasno mówią: świateł do jazdy dziennej wolno używać wyłącznie przy dobrej przejrzystości powietrza. Gdy pojawiają się deszcz, śnieg, mgła czy intensywne opady – a to jesienią i zimą zdarza się wyjątkowo często – kierowca musi włączyć światła mijania.

przełącznik świateł
Jesienią i zimą wielu kierowców wpada w pułapkę automatycznych świateł. Brak reflektorów mijania w deszczu czy mgle grozi mandatem i stwarza realne zagrożenie. | Zdjęcie: GettyImages

Chodzi nie tylko o wymóg prawny, lecz przede wszystkim o bezpieczeństwo. Światła dzienne nie oświetlają drogi tak skutecznie jak mijania i nie uruchamiają tylnych lamp.

Pułapka automatycznych świateł – kierowca musi kontrolować

Coraz więcej samochodów ma tryb „auto”, który sam przełącza reflektory zależnie od warunków – np. w tunelu, po zmroku czy podczas intensywnego deszczu. Problem w tym, że czujniki nie zawsze reagują prawidłowo.

Podczas mgły mogą uznać, że światła dzienne wystarczą, mimo że widoczność na drodze mocno spada. W takiej sytuacji auto jedzie bez tylnych świateł pozycyjnych, a kierowca nieświadomie stwarza zagrożenie. Automat wspiera, ale nie ocenia sytuacji – dlatego kierowca zawsze musi sprawdzać, które światła faktycznie działają.

Mandaty i pułapka automatycznych świateł

Jazda na światłach dziennych w złych warunkach grozi mandatem w wysokości 200 zł i 2 punktami karnymi. Kierowca powinien pamiętać, aby w każdej sytuacji ograniczonej widoczności samodzielnie włączyć światła mijania. Najlepiej wyrobić w sobie nawyk kontroli przełącznika i reflektorów, zwłaszcza jesienią i zimą. To prosty sposób, by uniknąć kary i nie narażać siebie ani innych uczestników ruchu.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również