Ta organizacja wprowadza rewolucję. Zmienione wytyczne naprawią to, czego kierowcy nienawidzą w nowych autach
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Euro NCAP zapowiada największą zmianę w swoich testach od 2009 roku. Już w przyszłym roku zacznie oceniać nie tylko bezpieczeństwo podczas zderzeń, ale też to, co najbardziej irytuje kierowców w nowych autach: ukrywanie podstawowych funkcji w ekranach. Do tego dochodzą ostrzejsze testy aktywnych systemów wsparcia i zupełnie nowe kryteria oceny po wypadku.
- Euro NCAP przywraca znaczenie fizycznych przycisków – ich brak obniży ocenę auta.
- Systemy ADAS będą testowane w trudniejszych, miejskich scenariuszach z pieszymi i rowerzystami.
- Organizacja zacznie oceniać także bezpieczeństwo po wypadku: akumulator, klamki i działanie eCall.
Euro NCAP co trzy lata aktualizuje swoje protokoły dotyczące crash testów, ale w przyszłym roku będzie miała miejsce prawdziwa rewolucja. Zgodnie z informacjami pochodzącymi od tej organizacji, nastąpi największa zmiana od 2009 roku.
Fizyczne przyciski wracają do gry
O ile do tej pory samochody badano głównie pod kątem zapewnienia odpowiedniego poziomu zabezpieczenia w trakcie zderzenia oraz działania systemów wsparcia, o tyle od 2026 roku Euro NCAP będzie brało pod uwagę obecność i rozmieszczenie fizycznych elementów obsługi.
Obecnie panuje moda na ograniczanie ich obecności do niezbędnego minimum. W efekcie funkcje przypisane niegdyś przyciskom przejmują ekrany systemów informacyjno-rozrywkowych, przez co obsługa samochodu staje się mniej intuicyjna.

Takie podejście dla wytwórców oznacza istotne ograniczenie kosztów produkcji, ale ceną za to jest bezpieczeństwo. Euro NCAP chce położyć temu kres, oceniając nie tylko rozmieszczenie przycisków, ale również analizując łatwość obsługi danego modelu.
Nowy element trafi do kategorii bezpieczeństwa jazdy i zostanie oceniony w ramach HMI – interfejsu człowiek-maszyna. Euro NCAP wyjaśnia, że ukrywanie podstawowych ustawień w systemach multimedialnych doprowadza do niepotrzebnego rozproszenia, co w oczywisty sposób wpływa na bezpieczeństwo.
Euro NCAP 2026: większy nacisk na aktywne systemy wsparcia
Drugim filarem zmian stanie się rozbudowana weryfikacja funkcji mających na celu unikanie wypadków. Euro NCAP zapowiedziało, że zacznie symulować więcej scenariuszy – zwłaszcza tych typowych dla ruchu miejskiego.
Chodzi o dynamiczne sytuacje z udziałem pieszych i rowerzystów, gdzie systemy ADAS muszą reagować pewnie i płynnie. Organizacja doda także moduł oceniający, czy samochód potrafi wykryć przypadkowe wciśnięcie niewłaściwego pedału.

Według Euro NCAP takie pomyłki nie należą do rzadkości, zwłaszcza u niedoświadczonych kierowców lub w stresujących sytuacjach.
Nowe spojrzenie na to, co dzieje się po wypadku
W części dotyczącej ochrony pasażerów pojawią się zmiany obejmujące większą różnorodność sprawdzanych sylwetek. W efekcie oprócz klasycznych manekinów wykorzystywane będą również rozbudowane symulacje cyfrowe. Euro NCAP podkreśla, że ochrona pieszych i rowerzystów zyskuje większe znaczenie w końcowej ocenie.

Najbardziej symboliczny zwrot dotyczy jednak analizy tego, co następuje po wypadku. Samochody – szczególnie elektryczne – muszą umożliwiać ratownikom skuteczne działanie. Dlatego Euro NCAP będzie oceniać czy:
- elektrycznie wysuwane klamki działają także po kolizji
- akumulator w autach elektrycznych jest dobrze chroniony
- system eCall przekazał służbą liczbę pasażerów w samochodzie, nawet jeśli ktoś nie miał zapiętych pasów
W opinii organizacji to właśnie te elementy realnie poprawiają szanse na szybkie wydobycie poszkodowanych.
Euro NCAP 2026: nowe metodologia i progi
Zmieniona struktura ocen zostanie podzielona na cztery główne części:
- bezpieczeństwo jazdy
- unikanie kolizji
- ochrona przed kolizją
- bezpieczeństwo po zderzeniu
W każdym z nich samochód maksymalnie otrzyma 100 pkt., a ostateczna liczba gwiazdek będzie zależeć od osiągnięcia konkretnych progów. Euro NCAP podkreśla, że nowy model oceniania ma lepiej odzwierciedlać współczesny ruch drogowy, w którym technologie w autach są jednocześnie wsparciem i potencjalnym źródłem rozproszenia.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy