Siarczysty mróz – rozgrzewasz auto? Możesz dostać mandat

Sebastian Sulowski

Arktyczna zima skłania kierowców do rozgrzewania auta na postoju – ale już po minucie można dostać mandat. Sprawdzamy, kiedy prawo pozwala na taki postój, a kiedy go zakazuje.
- Minuta „tolerancji” na pozostawienie pojazdu z włączonym silnikiem.
- Rozgrzewanie auta zimą – mandat grozi na drogach publicznych i w strefach ruchu.
- Zmiany w prawie szykują wyjątek dla autobusów, nie dla osobówek.
Mróz, zamarznięte szyby i lusterka skłaniają do tego, by odpalić silnik i poczekać, aż auto się „rozmrozi”. Brzmi rozsądnie, lecz z punktu widzenia prawa bywa to błędem. Co więcej, technicznie takie działanie często niewiele daje. Nowoczesne silniki szybciej osiągają właściwą temperaturę podczas spokojnej jazdy niż na biegu jałowym. Mimo to przy naprawdę arktycznych mrozach krótkie podgrzanie auta przed ruszeniem bywa konieczne – choć formalnie może naruszać przepisy.
Kiedy rozgrzewanie auta zimą staje się wykroczeniem?
Kluczowe jest pojęcie postoju w Prawie o ruchu drogowym. Postój to unieruchomienie pojazdu na dłużej niż minutę, jeśli nie wynika ono z warunków ruchu ani przepisów. W praktyce oznacza to, że możesz mieć włączony silnik przez maksymalnie 60 sekund – dopiero po przekroczeniu tego czasu prawo uznaje sytuację za postój.
Zgodnie z art. 60 ust. 2 PoRD kierowca nie może pozostawiać pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym. Wyjątki dotyczą pojazdów wykonujących czynności na drodze, takich jak lawety czy pojazdy służb miejskich. Prywatne auto osobowe się w to nie wpisuje.

Ile to może kosztować rozgrzewanie auta zimą?
Wysokość kary zależy od oceny funkcjonariusza. Za samo pozostawienie pracującego silnika na postoju grozi mandat 100 zł. Jeśli policjant uzna, że kierowca powodował nadmierny hałas lub zanieczyszczenie powietrza, kara może wzrosnąć do 300 zł. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, gdzie grzywna sięga nawet 3000 zł. Co ważne, za to wykroczenie nie przewidziano punktów karnych.
Kiedy można rozgrzewać auto bez ryzyka mandatu?
Nie wszędzie obowiązuje Prawo o ruchu drogowym. Zakaz dotyczy dróg publicznych, stref ruchu i stref zamieszkania. Jeśli odśnieżasz auto na prywatnym, zamkniętym parkingu lub terenie osiedlowym, który nie ma statusu drogi publicznej ani strefy ruchu, policja nie ma podstaw do nałożenia mandatu.
W praktyce oznacza to, że na wielu osiedlach rozgrzewanie auta formalnie nie jest wykroczeniem – choć nadal może być uciążliwe dla sąsiadów.

Co może się zmienić w prawie – ale nie dla aut osobowych
W Sejmie pojawił się projekt nowelizacji przepisów, który łagodzi zakaz postoju z włączonym silnikiem – jednak wyłącznie dla autobusów. Zmiana ma pozwolić kierowcom autobusów komunikacji miejskiej legalnie pozostawiać pracujący silnik podczas postoju w obszarze zabudowanym.
Autorzy projektu argumentują, że współczesne autobusy wymagają dłuższej pracy silnika na biegu jałowym m.in. do schłodzenia turbosprężarki, prawidłowego działania układów pneumatycznych, wyświetlaczy informacji pasażerskiej czy systemów kasowników. Obecny limit jednej minuty często stoi w sprzeczności z instrukcjami producentów pojazdów.
Dla kierowców aut osobowych przepisy pozostaną bez zmian – pozostawienie pracującego silnika na postoju w obszarze zabudowanym nadal będzie wykroczeniem.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
Ostatnie artykuły
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę