Z polskiej fabryki do polskich salonów – nowy konkurent Dacii do kupienia już za 2 miesiące
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Chiński Leapmotor, który niedawno w Tychach rozpoczął produkcję swojego najmniejszego modelu, wchodzi na nasz rynek. W ten sposób dołączy do innych wytwórców z Państwa Środka działających w Polsce. Ma nad nimi jednak pewną istotną przewagę.
O tym niezbyt dużym producencie aut z Chin zrobiło się głośno w październiku 2023 roku. Wtedy to koncern Stellantis za kwotę 1,5 mld dolarów zakupił 21% jego akcji. Przy okazji też powołano spółkę joint venture o nazwie Leapmotor International, w której amerykańsko-francusko-włoski gigant ma 51% udziałów.

Zgodnie z ustaleniami obu stron, ma ona wyłączne prawo do budowania, eksportowania i sprzedaży samochodów marki Leapmotor poza Państwem Środka. Jednym z jej pierwszych przedsięwzięć było powierzenie produkcji malutkiego T03 tyskim zakładom Stellantis.
Leapmotor w Polsce: od stycznia 2025 r.
Swoją oficjalną działalność w Europie Leapmotor rozpoczął z końcem września bieżącego roku. Początkowo Chińczycy weszli do Belgii, Francji, Niemiec, Grecji, Włoch, Luksemburga, Portugalii, Rumunii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii oraz na Maltę.
Teraz Stellantis poinformował, że w stycznia 2025 roku Leapmotor rozpoczyna sprzedaż aut w Polsce. Podobnie jak w innych krajach, samochody tej marki będą oferowane w istniejących salonach amerykańsko-francusko-włoskiego koncernu.
Początkowo do sprzedaży trafią dwa modele. Będą to wspomniany już T03 oraz większy C10, należący do klasy średniej.

„Wejście Leapmotor na polski rynek daje kupującym dostęp do unikalnej oferty oraz zaawansowanej, wysokowartościowej technologii BEV. Dzięki organizacyjnemu i handlowemu wsparciu Stellantis klienci będą mogli cieszyć się wysokiej jakości, zorientowanym na klienta doświadczeniem, które wyróżnia Leapmotor International na tle innych chińskich konkurentów na rynku” – mówi Grzegorz Zalewski, dyrektor generalny Stellantis Polska.
„Potężny system dystrybucji części Stellantis, zapewni klientom Leapmotor dostęp do bezkonkurencyjnego poziomu usług, co jest istotnym wyróżnikiem na tle innych ofert” – dodaje Zalewski.
Leapmotor w Polsce: dwa modele na początek
O cenach swoich modeli w Polsce na razie Leapmotor nie informuje. Wiadomo za to, że malutki, elektryczny T03 ma wszystko, aby napsuć krwi Dacii Spring. W Europie kosztuje 19 900 euro, co daje kwotę około 85 700 zł.

Leapmotor T03 mierzy 362 cm długości, 165,2 cm szerokości oraz 157,7 cm wysokości. Do jego napędu służy 95-konny silnik elektryczny, przekazujący moment obrotowy (158 Nm) do przednich kół. Życiodajne elektrony czerpie on z baterii o pojemności 37,3 kWh. W rezultacie jego zasięg ma wynieść 265 km w cyklu mieszanym i 395 km w mieście (TUTAJ dowiesz się jak jeździ Leapmotor T03).
To małe chińskie auto oferuje praktycznie pełne wyposażenie seryjne. Obejmuje ono m.in. 15-calowe obręcze z lekkich stopów, szyberdach z elektrycznie sterowaną roletą, dwa ekrany w kokpicie, elektrycznie ustawiane lusterka czy reflektory diodowe. T03 udostępnia też systemy wsparcia kierowcy, zapewniające drugi poziom jazdy autonomicznej i szybkie ładowanie baterii trakcyjnej (48 kW).

Dla porównania za Dacię Spring Rumuni wołają 76 900 zł. Tyle że takie auto ma ubogie wyposażenie, niewielką moc 45 KM i skromny zasięg 225 km. Odmiana o lepszej specyfikacji i z 65-konnym silnikiem to wydatek 86 000 zł.
W jej przypadku zasięg to 228 km, ale za możliwość szybkiego ładowania, podobnie jak w słabszym modelu, trzeba dopłacić 2750 zł.
Leapmotor C10: co to za auto?
Leapmotor C10 mierzy 474 cm długości, 190 cm szerokości oraz 168 cm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 283 cm. Jego bagażnik standardowo ma pojemność 420 l i można go powiększyć do 1410 l.
Jak informują Chińczycy, „po całkowitym złożeniu przednich i tylnych siedzeń C10 może zamienić się w podwójne łóżko o długości 1,8 m i szerokości 1,2 m. Ponadto pojazd obejmuje 26 miejsc do przechowywania: 10 w pierwszym rzędzie, 10 w drugim rzędzie i 6 w bagażniku, co zapewnia odpowiednią przestrzeń na każdą potrzebę”.

Do napędu Leapmotora C10 służy 218-konny silnik elektryczny (320 Nm), przekazujący moment obrotowy na tylne koła. Energię elektryczną czerpie on z baterii litowo-jonowej o pojemności 69,9 kWh, zapewniającej zasięg do 420 km (zgodnie z cyklem WLTP). Jej ładowanie w zakresie 30-80% odbywa się w czasie 30 minut.
W kokpicie umieszczono dwa ekrany. Ten przed oczami kierowcy ma przekątną 10,25”. Z kolei centralny, skupiający w sobie większość funkcji, wyróżnia się przekątną 14,6” i bardzo wysoką rozdzielczością (2560x1440 pikseli).

Oferuje on m.in. aktualizacje drogą radiową (funkcja OTA). Mogą one dotyczyć funkcjonalności ADAS (Advanced Driver Assistance Systems), systemu informacyjno-rozrywkowego, nawigacji lub środków cyberbezpieczeństwa.
C10 powstał na najnowszej platformie Chińczyków, określanej jako LEAP3.0. Wyróżnia się ona m.in. centralnie zintegrowaną architekturą elektroniczną oraz technologią Cell-to-Chassis (CTC). Ten SUV segmentu D w testach E-NCAP otrzymał 5 gwiazdek.
Cena? 36 400 euro, czyli około 157 000 zł.
Kolejny Leapmotor z polskiej fabryki?
Modele chińskiego Leapmotora stanowią uzupełnienie oferty Stellantisa w Europie. Według przedstawicieli marki są one tak pozycjonowane i tak wycenione, aby nie zagrażać pozycji Citroena, Fiata czy Peugeota (TUTAJ poznasz nowego Citroena C3 Aircrossa).

Leapmotor International planuje debiut jednego modelu samochodu co roku od przyszłego roku. W połowie października 2024 roku na targach motoryzacyjnych w Paryżu pokazano zupełnie nowe B10, które – według nieoficjalnych doniesień – ma być również wytwarzane w Tychach. Produkcja ma się rozpocząć jednak dopiero w przyszłym roku (TUTAJ przeczytasz o tym aucie więcej).
W 2026 roku w ofercie Leapmotora pojawi się samochód z nadwoziem typu hatchback. W kolejnym roku zadebiutują następny model z taką karoserią, a także nowe auto uterenowione.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat

Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze



