Kraków zyskuje kolejną część czwartej obwodnicy. Od poniedziałku, 8 grudnia kierowcy mają korzystać z ponad 2,5-kilometrowego fragmentu S7 między węzłami Grębałów i Nowa Huta. Ruch odbywa się jednak po placu budowy, więc obowiązują liczne ograniczenia. Mimo to, jest to ważny krok w stronę domknięcia ringu wokół miasta.

  • Nowy odcinek udostępniono etapowo, z licznymi ograniczeniami.
  • S7 w Krakowie poprawi przejazd przez wschodnią część miasta.
  • Pełny ring IV obwodnicy będzie „domknięty” w 2026 roku.

Udostępniany odcinek ma 2,6 km i uzupełnia zeszłoroczne otwarcie północnej obwodnicy oraz 13,3 km trasy S7 od Widomej do Mistrzejowic. Nowy fragment poprawi przejazd przez wschodnią część Krakowa, choć roboty terenowe wciąż trwają.

Jak pojedziemy S7 w Krakowie – ograniczenia prędkości i jeden pas ruchu

Kierowcy przejadą w obu kierunkach jednym pasem ruchu. Na trasie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h, a w rejonie przewiązek – do 40 km/h. To nadal przejazd przez plac budowy.

Nowy odcinek S7 w Krakowie (Grębałów–Nowa Huta) udostępniono z tymczasową organizacją ruchu i ograniczeniem prędkości.

Na jezdni w kierunku Warszawy drogowcy wciąż układają nawierzchnię w rejonie zjazdu na ul. Ujastek Mogilski, dlatego wjazd z tej ulicy na S7 pozostaje zamknięty. Zostanie on przywrócony po zakończeniu prac. Pełna organizacja ruchu wróci dopiero po ukończeniu całego 5-kilometrowego odcinka.

S7 w Krakowie – ring „domknie się” w 2026 roku

W budowie pozostaje fragment Mistrzejowice-Nowa Huta, który ma ostatecznie zamknąć IV obwodnicę. To jeden z najbardziej wymagających technicznie odcinków S7. Powstanie tam aż 29 obiektów inżynieryjnych, w tym mosty, wiadukty i estakady. Trasa przecina linie kolejowe, sieci wodne, gazowe, energetyczne oraz linię tramwajową, co wymagało licznych przełożeń infrastruktury.

Według GDDKiA kierowcy pojadą pełnym odcinkiem do węzła Mistrzejowice w drugiej połowie 2026 roku, co domknie czwartą obwodnicę Krakowa.

A co z S7 pod Warszawą? Kluczowy odcinek Warszawa-Płońsk

Rozbudowa S7 trwa również na północ od Warszawy. Tam wciąż brakuje około 57 km ekspresówki, a kluczowe fragmenty dopiero przechodzą fazę projektową. Przetargi zostaną ogłoszone po zakończeniu prac dokumentacyjnych, co dodatkowo wydłuża cały proces. Najbardziej zaawansowane są odcinki między Płońskiem a Czosnowem – około 35 km ma być gotowe w 2026 roku, a kolejne 9 km, niemal do granicy Łomianek, w 2027 roku.

Największym wyzwaniem pozostaje fragment przebiegający przez Warszawę. Dokumentacja projektowa ma być gotowa dopiero w 2026 roku, a zakończenie budowy przewiduje się obecnie na 2032 rok. To jednak harmonogram optymistyczny i bardziej prawdopodobne są kolejne opóźnienia.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również