Europejskie marki kontratakują. Peugeot i Opel odpowiadają na mocny argument Chińczyków
Mikołaj Adamczuk

Jeszcze niedawno długie gwarancje były jednym z najmocniejszych argumentów chińskich producentów. Teraz podobną strategię przyjmuje Stellantis. Od 1 lipca koncern uruchamia w Polsce program, który może wydłużyć ochronę samochodu nawet do 8 lat lub 160 tys. km.
- Stellantis wprowadza w Polsce gwarancję specjalną do 8 lat lub 160 tys. km.
- Program obejmuje dziewięć marek, m.in. Peugeota, Opla, Citroena, Fiata i Jeepa.
- Warunkiem jest wykonywanie przeglądów w autoryzowanych serwisach.
Jeszcze kilka lat temu długie gwarancje były domeną przede wszystkim producentów z Korei Południowej. Dziś coraz częściej wykorzystują je także marki z Chin, które intensywnie walczą o klientów w Europie. Siedem lat ochrony oferują m.in. MG, Omoda czy Jaecoo, a rozbudowane programy gwarancyjne stały się jednym z argumentów mających przekonać kierowców do nowych, mniej znanych marek.
Teraz, niejako w odpowiedzi, podobny ruch wykonuje jeden z największych koncernów motoryzacyjnych świata. Stellantis uruchomił w Polsce nowy program gwarancji specjalnej, który wydłuża ochronę samochodów nawet do 8 lat lub 160 tys. km. To o rok i 10 tys. km więcej niż oferuje wiele chińskich marek obecnych na polskim rynku.
Nie oznacza to jednak klasycznej gwarancji fabrycznej obowiązującej od dnia zakupu. Mówimy raczej o programie lojalnościowym, którego działanie uzależnione jest od regularnego serwisowania samochodu.

Które marki obejmuje nowa gwarancja?
Program dotyczy samochodów osobowych i dostawczych sprzedawanych przez Stellantis Polska. Obejmuje marki:
- Peugeot,
- Opel,
- Citroen,
- Fiat,
- Fiat Professional,
- Jeep,
- Abarth,
- Alfa Romeo,
- DS Automobiles.
Nie obejmuje natomiast chińskiej marki Leapmotor, mimo że również znajduje się w portfolio koncernu. Nowa ochrona dostępna jest dla samochodów z silnikami benzynowymi, Diesla, hybrydowymi oraz elektrycznymi.
Jak działa nowy program?
Właściciel samochodu nie musi kupować dodatkowego pakietu ani podpisywać osobnej umowy. Warunkiem pozostaje wykonywanie wszystkich przeglądów okresowych zgodnie z harmonogramem producenta w autoryzowanych serwisach danej marki.
Po spełnieniu tych wymagań ochrona jest automatycznie przedłużana aż do osiągnięcia limitu 8 lat lub 160 tys. km przebiegu – zależnie od tego, co nastąpi wcześniej.
Stellantis przewidział dwa poziomy programu. Standardowa wersja obejmuje większość marek koncernu, natomiast dla Alfy Romeo i DS-a przygotowano rozszerzony pakiet. Oprócz ochrony samochodu zawiera on również pomoc drogową, samochód zastępczy oraz szerszy zakres ochrony systemu multimedialnego. To podkreślenie statusu premium, jaki te marki mają w koncernie.

Gwarancja przechodzi na kolejnego właściciela
Jednym z ciekawszych elementów programu jest możliwość przeniesienia gwarancji na kolejnego właściciela samochodu. Jeżeli auto zostanie sprzedane, nowy nabywca też będzie mógł korzystać z pozostałego okresu ochrony, a następnie dalej ją przedłużać podczas kolejnych przeglądów wykonywanych w autoryzowanej sieci.
To rozwiązanie może pozytywnie wpływać na wartość samochodu na rynku wtórnym, zwłaszcza że historia serwisowa w ASO jest często jednym z argumentów przy sprzedaży kilkuletniego auta.
Coraz więcej producentów wydłuża ochronę
Gwarancja staje się jednym z ważniejszych elementów rywalizacji o klientów. Jeszcze kilka lat temu europejscy producenci najczęściej pozostawali przy standardowej, dwuletniej gwarancji fabrycznej, oferując jedynie płatne (często słono) rozszerzenia.
Dziś Toyota oferuje program Relax, pozwalający wydłużyć ochronę nawet do 10 lat pod warunkiem regularnego serwisowania w ASO. Chińskie marki już od początku swojej obecności w Europie postawiły na bardzo długie okresy gwarancyjne jako sposób na budowanie zaufania klientów. Teraz do peletonu dołącza Stellantis.

To nie jest gwarancja bezwarunkowa
Warto pamiętać, że nowy program nie działa automatycznie przez osiem lat niezależnie od sposobu użytkowania auta. Kluczowym warunkiem pozostaje terminowe wykonywanie przeglądów w autoryzowanej sieci serwisowej zgodnie z harmonogramem producenta. Dopiero wtedy gwarancja specjalna jest przedłużana aż do osiągnięcia limitu wieku lub przebiegu.
To rozwiązanie korzystne zarówno dla klientów, którzy planują długo użytkować samochód, jak i dla producenta, który zyskuje większą szansę na to, że kierowca będzie regularnie odwiedzał ASO dłużej niż początkowo planował. Jak odpowiedzą na to Chińczycy? Czy czeka nas gwarancja na 15 lat? Niczego nie można wykluczyć.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy