Super fura z ogłoszenia – Aston Martin Vantage

Juliusz Szalek

Aston Martin to bez wątpienia ikona motoryzacji. Czemu zawdzięcza swoją sławę? Jak rzadko które auto ma niepowtarzalny styl, mocarne silniki, klasę no i… bardzo, ale to bardzo znanego kierowcę – agenta 007 Jamesa Bonda. Zastanawialiście się, ile trzeba zapłacić, by stać się właścicielem używanego Astona?
Jak się okazuje, używany Aston Martin może być tańszy od nowej Skody Superb. Owszem, dla Skody Superb to najdroższy model, dla Astona Vantage to najtańsze auto w ofercie – baby Aston, jak pieszczotliwie niektórzy o nim mówią. Nie brakuje w nim jednak ani stylu, ani klasy, ani osiągów.
Co więcej, kupując supersamochód już za około 135 tys. zł., nie musimy martwić się olbrzymimi nakładami. Dokładając kilkadziesiąt kolejnych tysięcy, można jednak znaleźć egzemplarz w bardzo dobrym stanie, sprawny, jeżdżący i praktycznie od długiego czasu jeżdżący w Polsce u jednego właściciela.
Vantage – Baby Aston
Superfura z ogłoszenia to egzemplarz Astona Martina Vantage wyprodukowany w 2007 roku i po roku przywieziony z USA do Polski (sprawdź ogłoszenie). Jak można przeczytać w ogłoszeniu, auto było serwisowane w ASO w Warszawie, co potwierdza książka serwisowa pojazdu.
Ostatni serwis został wykonany w sierpniu 2020 roku przy przebiegu 40 551 mil. Samochód poza serwisowaniem nigdy nie wymagał napraw, jest bezwypadkowy i w pełni gotowy do jazdy. Posiada aktualne opłaty OC i AC na kolejne 12 miesięcy.
Aston Martin Vantage – „baby Aston” z ogloszenia.
Gdybyście mieli wątpliwości czy Aston Martin Vantage zaspokoi wasze oczekiwania, warto wspomnieć, że pod maską pracuje najmniejszy dostępny w tym modelu silnik V8 o pojemności 4288 cm³ i mocy 400 KM. Moment obrotowy to 400 Nm a przyspieszenie do setki zajmuje mu 5 sekund. Prędkość maksymalna to z kolei 280 km/h.
Auto ma skórzaną tapicerkę, automatyczną klimatyzację, elektryczne szyby, nawigację, tempomat, czujniki parkowania, ABS z kontrolą trakcji, zmieniarkę na 6 płyt i elektrycznie regulowane podgrzewane fotele.
Samochód Bonda
Aston Martin Vantage pojawił się u boku agenta 007 w filmie „The Living Daylights„ z 1987 roku i od razu nazwano go pierwszym angielskim supersamochodem. Wtedy w rolę Bonda wcielił się Timothy Dalton. Wśród wyposażenia dodatkowego przygotowanego na potrzeby filmu Astona wyposażono w wyrzutnię rakiet, chowane narty i opony z kolcami.
Co ważne w tym filmie nie zagrał Vantago z ogłoszenia, bo tak naprawdę w przypadku tego modelu, mamy cztery generacje auta. Pierwszą produkowano od 1977 do 1989 roku, drugą między 1993 a 2000, trzecią od 2005. Czwartą wprowadzono w 2017 roku.
Technologia
V8 Vantage zbudowano na ramie VH Platform wykonaną w technologii spiekania. Nie jest to rodzinne auto, a dwuosobowy sportowy samochód wyposażony w silnik V8 4,3 litra z suchą miską olejową sprzężony z sześciobiegową manualną skrzynię. Od roku 2009 pojemność silnika powiększono do 4,7 l, moc wzrosła do 313kW/426 KM. Dzięki umieszczeniu skrzyni biegów przy tylnej osi w układzie Transaxle tzw. „baby Aston” uzyskał prawie idealny rozkład masy 51:49.
Czytaj więcej:

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć

Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza

1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW

Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba

Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie

Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
Ostatnie artykuły
- Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
- Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.
- Unia może domknąć furtkę dla chińskich aut. Nowe cła nadchodzą?
- Tor Formuły 1 na Dolnym Śląsku coraz bardziej realny. Robert Lewandowski ujawnia szczegóły





