Unia Europejska pędzi w stronę elektrycznej przyszłości, lecz robi to z zaskakująco kruchymi fundamentami. Najnowszy audyt Europejskiego Trybunału Obrachunkowego pokazuje, że Stary Kontynent jest niebezpiecznie uzależniony od importu surowców krytycznych. A to może spowolnić transformację energetyczną, podnieść ceny samochodów i postawić europejską motoryzację pod ścianą.

  • Unia Europejska zależna od importu litu, niklu i metali ziem rzadkich.
  • Recykling surowców krytycznych jest wciąż na bardzo niskim poziomie.
  • Ryzyko wyższych cen i opóźnień w produkcji samochodów na prąd.

Europejski Trybunał Obrachunkowy, czyli unijna instytucja kontrola ostrzega, że zależność Unii Europejskiej od importu surowców krytycznych stała się „poważna”. I to na tyle, że może uderzyć jednocześnie w transformację energetyczną, przemysł i strategiczną samodzielność.

ładowanie
Kolejne europejskie firmy samochodowe obecnie spowalniają rozwój aut na prąd.

Inaczej mówiąc, jeśli ktoś zakręci „kurek z surowcami”, Stary Kontynent może mieć ogromny problem, i to w wielu branżach. Takie wnioski płyną z audytu Keit Pentus-Rosimannus, członkini Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Surowce krytyczne i ich rola

Czym są surowce krytyczne? To minerały i metale o kluczowym znaczeniu dla gospodarki i bezpieczeństwa, niezbędne w nowoczesnych technologiach. Wśród najważniejszych wymienia się przede wszystkim:

  • lit i nikiel: kluczowe dla baterii w samochodach elektrycznych
  • miedź: potrzebna do instalacji elektrycznych (od aut po sieci)
  • metale ziem rzadkich: używane m.in. w elementach niezbędnych dla energetyki wiatrowej
Chiny zdecydowanie przodują w rozwoju akumulatorów.

„To poważna sytuacja, bo dziś zależymy od garstki państw trzecich w dostawach tych materiałów. Bez surowców krytycznych nie będzie transformacji energetycznej, nie będzie konkurencyjności i nie będzie strategicznej autonomii” – podkreśla Pentrus-Rosimannus.

Może nie być też rozwoju europejskiej motoryzacji, która – zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej – ma się stawać coraz bardziej elektryczna.

Chiny najważniejszym dostawcą

Audyt jasno wskazuje, że zależność Unii Europejskiej wciąż koncentruje się na kilku kluczowych dostawcach, a na pierwszym planie pojawiają się Chiny. W rezultacie mogą one wykorzystywać surowce naturalne jako jedno z narzędzi nacisku.

Taka zależność dla przemysłu samochodowego oznacza również droższe komponenty, bardziej chwiejne planowanie produkcji i większe ryzyko opóźnień. Dotyczy to zwłaszcza modeli o napędzie elektrycznym.

żywotność akumulatora
Chiny pozostają największym dostawcą surowców krytycznych w Europie.

Unia Europejska jakiś czas temu obiecała temu zaradzić. Jednocześnie opracowano plany oraz cele do 2030 roku. Tyle że – jak czytamy w audycie – dotychczasowe wysiłki nie przyniosły jeszcze namacalnych rezultatów.

W ocenie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego może być bardzo trudno zabezpieczyć dostawy strategicznych surowców do końca tej dekady.

Surowce krytyczne: raczkujący recykling

Jednym z filarów ograniczenia zależności od zewnętrznych dostawców miał być recykling surowców krytycznych. Ale i to nie działa jak należy.

Europejski Trybunał Obrachunkowy nie pozostawia złudzeń: perspektywy nie wyglądają zachęcająco. Wśród 26 materiałów potrzebnych dla transformacji energetycznej raptem 7 ma deklarowane wskaźniki recyklingu na poziomie 1-5%. Z kolei 10 nie jest w ogóle przetwarzanych.

Koszt recyklingu w Europie podbijają wysokie ceny prądu.

Drugim kierunkiem miały być europejskie projekty wydobywcze. Audyt wskazuje, że te przedsięwzięcia są dopiero na wczesnym etapie i mogą potrzebować dekad, aby zabezpieczyć realne potrzeby.

A to oznacza, że nawet jeśli dziś startują kolejne inicjatywy, ich wpływ na rynek może przyjść wtedy, gdy cele na 2030 rok będą już historią. W motoryzacji, szczególnie tej na prąd, dekada to cała wieczność.

Wysoki koszty przetwarzania

Jest jeszcze jeden element układanki, często pomijany w prostych dyskusjach o kopalniach. Czyli możliwość przetworzenia surowca do postaci użytecznej dla przemysłu. Według audytu Europa pod tym względem dosłownie raczkuje, co wynika m.in. z wysokich kosztów energii.

W podsumowaniu audytu pada gorzkie stwierdzenie, że zewnętrzna zależność czyni Europę podatną na naciski i podkopuje ambicję bycia niezależną siłą geopolityczną.

Europejskie auta na prąd, choć coraz lepsze, nie równają się z chińskimi pod względem możliwości ładowania.

Jeśli Stary Kontynent chce budować elektryczną przyszłość motoryzacji własnymi rękami, musi mieć dostęp do materiałów i możliwości ich przerobu. Inaczej nawet najlepsze strategie nie będą miały szans powodzenia.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również