Tym razem to nie jest dzieło sztucznej inteligencji. Głośny przypadek skonfiskowanego Forda Mustanga GT, który po policyjnej metamorfozie miał służyć jako radiowóz, zakończył się spektakularnym wypadkiem.

  • Policyjny Mustang GT został rozbity podczas wykonywania interwencji z użyciem sygnałów uprzywilejowania.
  • Czy wykorzystanie 450-konnego samochodu sportowego w codziennej służbie ma uzasadnienie?
  • To pierwszy poważny incydent z udziałem sportowego radiowozu.

Jak informowaliśmy wcześniej, Ford Mustang GT o mocy 450 KM został przejęty od pijanego kierowcy w ramach nowych przepisów. Po niezbędnych modyfikacjach trafił do policyjnej floty.

Mustang w barwach policji
Mustang w barwach policji. | Zdjęcie: KWP Radom

Sportowe coupe z silnikiem V8, które miało być szybkim narzędziem do patrolowania dróg i przyciągać uwagę kierowców, wzbudziło zaintersowanie całego kraju. I kiedy wydawało się, że maszyna zadomowiła się na dobre wśród radiowozów, to auto uległo poważnemu uszkodzeniu podczas służby.

Przebieg kolizji

Do zdarzenia doszło w czwartek, 9 lipca 2026 r., około godziny 12:30 na ulicy Radomskiej w Milejowicach na Mazowszu. Jak przekazała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, Justyna Jaśkiewicz, w kolizji brały udział dwa pojazdy: policyjny Ford Mustang oraz samochód marki Volkswagen. Oba auta jechały od strony Radomia w kierunku miejscowości Zakrzew.

Zniszczony Ford Mustang. | Zdjęcie: Policja

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że radiowóz poruszał się z włączonymi sygnałami uprzywilejowania i wykonywał manewr wyprzedzania innych pojazdów. W tym samym czasie kierująca Volkswagenem rozpoczęła skręt w lewo, co doprowadziło do zderzenia obu aut. Siła uderzenia była na tyle duża, że funkcjonarusz za kierownicą Mustanga stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Z kolei Volkswagen znalazł się w przydrożnym rowie.

Brak ofiar i trwające czynności

Na szczęście, mimo groźnego przebiegu zdarzenia, nikt z uczestników kolizji nie odniósł obrażeń. Na miejscu natychmiast pojawiły się policyjne patrole, które pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładny przebieg i przyczyny wypadku.

W zdarzeniu brał udział również Volskwagen Golf. | Zdjęcie: Policja

Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i zapisy z kamer monitoringu, które mogą pomóc wyjaśnić całe zajście.

Kontrowersje wokół służby Mustanga

Przypomnijmy, że ten konkretny Ford Mustang GT trafił do policji w ramach przepisów o konfiskacie pojazdów od pijanych kierowców. Auto zostało odebrane 19 kwietnia 2025 roku w Ślubowie, a jego prowadzący miał w organizmie 2,28 promila alkoholu. Sąd w Ciechanowie orzekł przepadek pojazdu o wartości ok. 150 tys. złotych na rzecz Skarbu Państwa, a następnie Prokurator Rejonowy w Ciechanowie wystąpił o przekazanie go Komendzie Głównej Policji.

Po przejęciu samochód przeszedł metamorfozę – otrzymał policyjne oznakowanie, sygnały świetlne i dźwiękowe. Żadne zmiany nie ukryją jednak faktów. Mustang GT to 450-konny samochód sportowy z silnikiem V8 i napędem na tylną oś. Taki Ford przyspiesza od 0 do 100 km/h w mniej niż 5 s.

Ford Mustang GT
Policyjny Mustang. | Zdjęcie: KWP Radom

Jego pojawienie się we flocie wzbudziło wiele kontrowersji ze względu na ogromny apetyt na paliwo, czy drogie serwisowanie, które w całości pokrywa Skarb Państwa. Największe obawy budził jednak fakt, że ten tylnonapędowy wóz jest bardzo wymagający wobec kierowców i wymaga dużych umiejętności.

Podsumowanie

Wypadek w Milejowicach to pierwszy poważny incydent z udziałem tego nietypowego radiowozu i miejmy nadzieję, że ostatni. Z relacji policji wynika, że nikt nie ucierpiał.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również