Minister ogłasza: Tor Poznań jednak otwarty. Ale to jeszcze nie koniec problemów
Mikołaj Adamczuk

Tor Poznań miał zostać zamknięty, ale po kilkunastu godzinach wszystko się zmieniło. Rząd zareagował natychmiast, a decyzja została wstrzymana – przynajmniej na razie.
- Tor Poznań pozostaje otwarty po interwencji rządu i wstrzymaniu wykonania decyzji
- Minister sportu ogłosił porozumienie między resortami, GIOŚ i Automobilklubem Wielkopolskim
- Sprawa nie jest zakończona – ostateczną decyzję podejmie sąd
Jeszcze wczoraj informowaliśmy o zamknięciu Toru Poznań po decyzji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Powodem były przekroczenia norm hałasu – w niektórych pomiarach sięgające około 55 decybeli przy dopuszczalnych 50. To wywołało natychmiastową reakcję środowiska motorsportowego, bo chodzi o jedyny w Polsce tor z homologacją FIA.
Zaledwie kilkanaście godzin później sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że tor nie zostanie zamknięty.
„Bardzo się cieszę, że dzięki wspólnym działaniom Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Automobilklubu Wielkopolskiego i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska tor w Poznaniu pozostanie otwarty” – napisał minister w mediach społecznościowych.
Tor Poznań otwarty: decyzja wstrzymana, ale nie anulowana
Kluczowa zmiana nie polega na cofnięciu decyzji, lecz na wstrzymaniu jej wykonania. GIOŚ zdecydował, że tor może działać dalej na dotychczasowych zasadach do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.
To oznacza, że formalnie spór trwa, ale sezon motorsportowy nie zostanie sparaliżowany. Organizatorzy mogą dalej zapraszać na wydarzenia, a tor nie znika z mapy z dnia na dzień.
W uzasadnieniu wskazano bardzo konkretne ryzyka. Chodziło m.in. o „poważne straty i trudne do odwrócenia skutki”, w tym utratę homologacji FIA, odwołanie imprez sportowych czy przerwanie szkoleń kierowców.
Tor Poznań otwarty: presja środowiska zadziałała

Tak szybka reakcja nie była przypadkowa. Decyzja o zamknięciu wywołała ogromne poruszenie – zarówno wśród zawodników, organizatorów, jak i kibiców. Podnoszono m.in. argument, że tor funkcjonuje od 1977 roku (czyli był na miejscu wcześniej niż domy) i jest kluczowy dla bezpieczeństwa na drogach, bo to właśnie tam można trenować jazdę w kontrolowanych warunkach, również jeśli nie jest się profesjonalistą.
Podkreślano też, że obok toru znajduje się przecież lotnisko Poznań-Ławica, które generuje znacznie większy hałas. Dla wielu obserwatorów sytuacja była więc co najmniej dyskusyjna. Presja społeczna i medialna najwyraźniej przyspieszyła działania administracyjne i polityczne.
Ulga, ale nie koniec historii
Dzisiejsza decyzja daje środowisku oddech, ale nie rozwiązuje problemu. Sprawa trafi do sądu i może ciągnąć się miesiącami, a nawet latami. W tym czasie obiekt będzie działał – ale z niepewnością w tle.
Najważniejszy element sporu, niestety, pozostaje bez zmian – chodzi o normy hałasu i ich egzekwowanie. Ta kwestia prędzej czy później zadecyduje o przyszłości toru. Oby jednak sprawę udało się rozwiązać, z korzyścią dla toru, zawodników i kierowców, którzy chcą się na nim nauczyć bezpiecznej jazdy.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy