16 grudnia 2025

Powiew optymizmu u Volkswagena: Europa rośnie, Chiny z ofensywą modelową

Volkswagen wraca do gry. Największy producent samochodów w Europie rośnie na Starym Kontynencie, stabilizuje sprzedaż w Ameryce Północnej i szykuje bezprecedensową ofensywę produktową w Chinach. W centrum strategii są nowe modele elektryczne, w tym ID.Polo, ID.Cross i chińska rodzina NEV, licząca ponad 20 premier w 2 lata.

  • Europa to dziś najmocniejszy filar Volkswagena – marka utrzymuje pozycję lidera i szykuje falę premier do połowy 2026 r.
  • W Chinach Volkswagen dominuje w autach spalinowych, ale ma dużo do nadrobienia w modelach typu NEV.
  • ID.Polo jako symbol nowej ery Volkswagena.

To nie żart. Volkswagen ogłosił, że umacnia pozycję lidera w Europie i przygotowuje największą ofensywę produktową w swojej historii. A wszystko to w czasie, gdy wielu konkurentów wciąż próbuje zebrać się po wstrząsach ostatnich lat.

W optymistycznym tonie o przyszłości Volkswagena wypowiada się Martin Sanders, globalny szef sprzedaży tej marki, w wywiadzie dla Automotive News.

Europa i Ameryka Północna na plusie

Zgodnie ze słowami Sandersa, Europa pozostaje dziś najmocniejszym filarem sprzedażowym. Volkswagen jest tutaj wyraźnym liderem rynku i – co istotne – nadal notuje wzrosty. Ba, Sanders zapowiada, że zrobi wszystko, aby tę pozycję utrzymać także w kolejnych latach.

W Ameryce Północnej sytuacja jest bardziej zróżnicowana, ale również daleka od czarnych scenariuszy. Sanders podkreśla znaczenie Meksyku, gdzie Volkswagen ma silną pozycję i wciąż rośnie. W Kanadzie marka zmierza do najlepszych wyników sprzedażowych w swojej historii.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych sprzedaż jest wprawdzie niższa niż rok wcześniej, głównie z powodu ceł importowych, jednak w ostatnich miesiącach tempo wyraźnie rośnie. W głównej mierze to zasługa nowego Tiguana i bardzo dobrych wyników Atlasa.

Chiny: dwa rynki, dwa zupełnie różne światy

Największym wyzwaniem dla europejskich producentów pozostaje dziś Państwo Środka i Volkswagen nie jest tu wyjątkiem. Jak zauważa Sanders, chiński rynek jest obecnie podzielony na dwie zupełnie odmienne rzeczywistości.

W segmencie aut z silnikami spalinowymi Volkswagen jest tam numerem jeden i systematycznie zwiększa swój udział w rynku. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku tzw. NEV, czyli pojazdów nowej energii obejmujących hybrydy plug-in, modele z range extenderem oraz auta w pełni elektryczne.

Ten rynek jest dziś areną intensywnej i często irracjonalnej wojny cenowej, w której bierze udział ponad 100 konkurentów. Według Sandersa, odpowiedzią Volkswagena na tę sytuację jest największa strategia produktowa w historii. „W ciągu najbliższych dwóch lat na chińskie drogi trafi ponad 20 nowych modeli Volkswagen z rodziny NEV” – dodaje.

Jednym z kluczowych modeli w tej ofensywie będzie Volkswagen ID Era. To elektryczne auto z range extenderem i trzema rzędami siedzeń, zaprojektowane specjalnie z myślą o chińskich klientach. Ma ono trafić na rynek w przyszłym roku i odegrać istotną rolę w poprawie wyników tej niemieckiej marki w Państwie Środka.

Mocne uderzenie w Europie

Duże uderzenie modelowe Volkswagen szykuje także w Europie. Sanders mówi wprost o „bezprecedensowych aktywnościach premierowych” i wymienia kilka kluczowych nowości zaplanowanych na przyszły rok.

Najważniejszą z nich będzie Volkswagen ID.Polo. Do gamy dołączy również ID.Cross, a modele ID.3 i ID.4 przejdą gruntowną modernizację. Niewykluczone, że oba auta otrzymają nawet nowe nazwy.

Wszystkie te premiery mają nastąpić najpóźniej do połowy przyszłego roku, co oznacza, że ich wpływ na wyniki sprzedażowe będzie widoczny już pod koniec 2026 r., a pełne korzyści pojawią się w 2027 r.

ID.Polo lepsze niż Renault 5

Szczególnie dużo pewności siebie Sanders okazuje w temacie ID.Polo. Zapytany o porównanie z takimi konkurentami jak Renault 5, nie pozostawia miejsca na niedomówienia. „Niezależnie od tego, czy spojrzymy na zasięg, szybkość ładowania czy przestrzeń, ID.Polo wypada lepiej od swoich głównych rywali” – mówi.

To odważna deklaracja, zwłaszcza w segmencie, w którym emocje i oczekiwania klientów są dziś wyjątkowo wysokie. Czy rzeczywistość potwierdzi te zapowiedzi – okaże się zapewne niedługo po premierze tego auta.

Ale jedno jest pewne. Największy producent samochodów na Starym Kontynencie znów mówi o przyszłości z wyraźną pewnością siebie, a nie z obawami. To dobry prognostyk.