Porsche przegrywa w Chinach, ale ma zaskakujący plan, by odwrócić niekorzystny trend

Chiny przez lata były dla Porsche złotą żyłą, natomiast dziś są największym problemem tej niemieckiej marki. Sprzedaż spada o kilkadziesiąt procent, salony znikają, a menedżerowie z Zuffenhausen otwarcie przyznają: lokalna konkurencja ucieka tempem, którego Europa nie jest w stanie dogonić. Odpowiedź Porsche? Odwrót od elektrycznej euforii i ponowna wiara w silniki spalinowe.
- Sprzedaż Porsche w Chinach runęła o ponad 25%, a sieć dealerska wkrótce skurczy się ze 150 do 80 salonów
- Chińskie marki wyprzedziły Europę technologią i ceną, szczególnie w segmencie elektrycznych sedanów
- Plan Porsche „odzyskać Chiny” stawia na benzynę – nowe SUV-y i sportowe modele wracają do silników spalinowych.
Stwierdzenie, że Porsche ma problemy w Chinach, byłoby eufemizmem. W 2024 r. sprzedaż spadła o 28%, do poziomu 56 887 samochodów. Do września tego roku trend się utrzymywał, a dostawy zmalały o następne 26%.
Ewidentnie nie jest to chwilowe tąpnięcie, lecz sygnał głębokiej zmiany na największym rynku samochodowym świata. Jak twierdzi dyrektor generalny Porsche China – Alexander Pollich – wzrosła nie tylko liczba rywali, ale przede wszystkim poprawiła się jakość oferowanych przez nie produktów.
Tempo innowacji w Chinach zapiera dech w piersiach. Różnorodność produktów jest ogromna, strategie cenowe i marketingowe zmieniają się z dnia na dzień, a lokalne auta ide trafiają w gusta klientów.
Coraz lepsza konkurencja dla Porsche
Pollich przyznaje, że Taycan na początku odniósł sukces, ale później sytuacja diametralnie się zmieniła. Na rynku pojawił się prawdziwy zalew elektrycznych sedanów w zupełnie innych segmentach cenowych.
Chińscy producenci zaoferowali nowoczesne technologie, bogate wyposażenie i agresywne ceny, na które europejskie marki premium nie były przygotowane.
Sprzedaż Porsche ucierpiała nie tylko przez tańsze auta elektryczne. Kluczową rolę odegrała także polityka fiskalna. Do niedawna próg podatku od dóbr luksusowych wynosił 1,3 mln juanów, czyli około 665 500 zł. Od 20 lipca został obniżony do 900 000 juanów, czyli około 460 700 zł.
Efekt jest odwrotny od oczekiwanego – samochody z wyższej półki stały się jeszcze mniej dostępne dla klientów.
Porsche ogranicza skalę działalności w Chinach
Średnia cena netto nowego Porsche w Chinach spadła poniżej 1 mln juanów, czyli około 512 000 zł. W odpowiedzi producent świadomie ogranicza skalę działalności.
W 2024 r. ta niemiecka miała 150 salonów sprzedaży, obecnie działa ich 120, a do końca przyszłego roku liczba spadnie do zaledwie 80 punktów. Obecnie salony czekają na nowe SUV-y z silnikami spalinowymi.
Porsche potwierdziło już plany wzbogacenia oferty elektrycznego Macana o nowy model napędzany benzyną. Co więcej, trzyrzędowy SUV, który pierwotnie miał być wyłącznie elektryczny, pojawi się najpierw właśnie z silnikami spalinowymi.
Cayenne Electric i 718 EV dla Chin
Samochody elektryczne nie znikają z chińskiej strategii marki. W ramach planu Winning Back China na lokalny rynek trafi Cayenne Electric. Wkrótce pojawi się również 718 EV, mające być autem o takim charakterze, jakiego chińscy klienci do tej pory nie smakowali.
Pollich nie precyzuje, co dokładnie kryje się pod tym hasłem. Jednocześnie kolejne generacje Boxstera i Caymana nadal będą oferowane z silnikami benzynowymi, choć wyłącznie w najbogatszych i najdroższych wersjach. To wyraźny sygnał, że Porsche zaczyna dystansować się od jednoznacznie elektrycznego kursu.
Szef Porsche w Chinach ostrzega, że rok 2026 będzie wyjątkowo trudny. Nowe SUV-y z silnikami spalinowymi pojawią się dopiero pod koniec dekady, a szybkie odbicie sprzedaży nie jest realne.
Porsche nie planuje również tworzenia wydzielonej submarki na wzór Audi bez pierścieni. Pollich wyklucza także lokalny montaż w Chinach, wskazując na zbyt wysokie koszty.
Inni też tracą
Porsche nie jest wyjątkiem. Grupa BMW (razem z Mini) w tym roku straciła w Chinach 13%, Mercedes zanotował spadek o 7%, a Audi – o 10,9%. To nowa, surowa rzeczywistość rynku, na którym lokalni producenci nie tylko dogonili zachodnie marki, ale w wielu obszarach je przeskoczyli.
Chińskie samochody są tańsze, naszpikowane technologią i doskonale dopasowane do lokalnych oczekiwań, szczególnie w segmencie elektrycznym.
W przypadku Porsche silne ukierunkowanie na elektromobilność wyraźnie nie pomogło, a powrót do silników spalinowych może okazać się jedynym realnym asem w rękawie.