10 marca 2026

Volkswagen żegna znany model. Chętni na zakup mają pięć dni

Volkswagen kończy przyjmowanie zamówień na model Touran. Klienci, którzy chcą kupić nowy egzemplarz, mają czas tylko do 15 marca. Oznacza to koniec kariery jednego z ostatnich przedstawicieli segmentu minivanów w Europie.

  • Volkswagen 15 marca zakończy przyjmowanie zamówień na swojego minivana, czyli Tourana
  • Samochód jest dostępny z silnikami 1.5 TSI lub 2.0 TDI
  • Ceny Tourana zaczynają się od 156 090 zł
Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease

Volkswagen Touran to samochód ceniony przez osoby szukające samochodu rodzinnego, cieszy się popularnością także np. wśród niemieckich taksówkarzy. Segment, w jakim walczy – czyli klasa minivanów – przez ostatnie lata mocno opustoszał. W związku m.in. ze zmianą upodobań klientów (wielu z nich woli poświęcić nieco praktyczności na rzecz modnego wyglądu i wybrać crossovera), tego typu aut nie oferują w Europie już ani Ford, ani Kia, Toyota, Honda czy Opel. Volkswagen pozostał z Touranem jedyny „na placu boju”.

Teraz historia modelu Touran się kończy

Na rynku wtórnym praktyczny i chwalony za dobre, „osobowe” prowadzenie Touran jest poszukiwany. Popyt na ten model w salonach stopniowo jednak słabł – do tego stopnia, że obecnie niektórzy mogą być zaskoczeni, że rodzinny Volkswagen jeszcze był oferowany.

Słowo „był” właściwie dobrze tu jednak pasuje. Jeśli ktoś myślał o nowym Touranie, ale wciąż nie mógł się zdecydować, ma na to ostatni moment. Zamówienia na ten samochód zostaną zamknięte 15 marca 2026 roku.

To ważny moment dla rynku

Touran debiutował 14 marca 2003 roku, a więc niemal dokładnie 23 lata przed zakończeniem przyjmowania zamówień. W tym czasie na świecie sprzedano ponad 2,6 mln egzemplarzy.

Obecna, druga generacja modelu trafiła na rynek w 2015 roku. Samochód został wtedy gruntownie zmodernizowany i oparty na platformie z rodziny MQB, tej samej, z której korzystają m.in. Golf czy inne kluczowe modele koncernu. W porównaniu z poprzednikiem samochód urósł, zyskał nowsze systemy wsparcia kierowcy i nowocześniejsze multimedia, a jednocześnie „schudł” o 62 kg.

Pod względem praktycznym Touran do końca pozostał wierny swojej pierwotnej koncepcji – czyli „rozsądek ponad wszystko”. Nie udawał SUV-a ani nie silił się na modną, opadającą linię dachu, ale za to w konfiguracji pięcioosobowej oferuje bagażnik o pojemności od 834 do 1980 litrów, a maksymalna długość załadunku sięga 2,70 m. Samochód może mieć trzeci rząd siedzeń, dzięki czemu na pokładzie mieści się łącznie siedem osób. W drugim rzędzie mieszczą się trzy foteliki dziecięce obok siebie, a punkty mocowania ISOFIX w drugim i trzecim rzędzie pozwalają zamontować łącznie pięć fotelików. We wnętrzu przewidziano również 47 schowków, szuflady pod przednimi siedzeniami oraz składane oparcie fotela pasażera, które może pełnić funkcję stolika.

Touran był oferowany w wersjach wyposażenia Comfortline, Comfortline Plus oraz Highline

Podstawowa odmiana zawiera m.in. 16-calowe aluminiowe obręcze, cyfrowe wskaźniki Digital Cockpit, dwa dodatkowe siedzenia w trzecim rzędzie oraz automatyczną trzystrefową klimatyzację. Pod maską można było wybrać benzynowe 1.5 TSI o mocy 150 KM albo wysokoprężne 2.0 TDI w wersjach 122 KM lub 150 KM. Do tego dochodził wybór między 6-biegową skrzynią manualną a 7-biegową przekładnią DSG.

Ceny Tourana zaczynają się od 156 090 zł. To już naprawdę ostatni moment na zakup takiego samochodu: segment minivanów odszedł do lamusa i póki co nic nie wskazuje na to, że kiedyś powróci. Być może Touran doczeka się następcy, ale elektrycznego. W segmencie spalinowym klienci wolą poświęcić praktyczność na rzecz stylu – choć zapewne nie wszyscy. Ci, którzy dziś jeżdżą Touranem i go lubią, nie będą mieli łatwego zadania, gdy przyjdzie pora wymiany ich samochodu.