Przełomów w akumulatorach, podobnie jak końców świata, przeżyliśmy już wiele. Autorem kolejnego jest chiński start-up Greater Bay Technology, który zapowiedział nie tylko znakomite zasięg oraz szybkość ładowania, ale i świetną wydajność zarówno w niskich, jak i wysokich temperaturach.

Do tego już zapewne przywykliśmy. Otóż co rusza jakiś mniej lub bardziej znany start-up ogłasza, że jest autorem przełomu w technologii dotyczącej baterii. Ale na razie dla przeciętnego użytkownika nic z tego nie wynika – ot, kolejna sensacja.

Owszem, technologie są gotowe, ale od ich odkrycia do rozpoczęcia seryjnej produkcji potrzeba bardzo dużo czasu. To lata badań dotyczących trwałości, czy konieczności rozwiązania problemów związanych z ceną takiej baterii.

W rezultacie przełomu jak nie było, tak nie ma. Należy jednak oddać, że współczesne auta na prąd stają się coraz lepsze i na jednym ładowaniu są w stanie pokonać coraz większy dystans. Ba, według Porsche zasięg 1300 km to tylko kwestia czasu (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

Jak Greater Bay Technology chce rozwiązać znaną przypadłość elektryków?

Wielu właścicieli aut na prąd wytyka, że ich szacunkowy zasięg, oparty m.in. choćby na badaniu WLTP, mocno rozjeżdża się z rzeczywistością. Ma to miejsce w szczególności przy niskich temperaturach.

W badaniu przeprowadzonym przez Reccurant – firma oferuje platformę służącą do śledzenia stanu baterii – wykazano, że w temperaturach od -1 do -6 stopni Celsjusza zasięg elektryków istotnie spada. Najbardziej w przypadku Chevroleta Bolta EV, bo aż o 32%. Niewiele gorsze wyniki uzyskują Ford Mustang Mach-E i Volkswagen ID.4 (po 30%).

Ale chiński start-up Greater Bay Technology rzekomo znalazł rozwiązanie tego problemu. Nie dość że stworzył baterię, zapewniającą zasięg 1000 km, to jeszcze taką, która działa optymalnie w każdych warunkach. Czyli zarówno w niskich, jak i wysokich temperaturach (TUTAJ przeczytasz o bateriach mających wyjątkową gęstość).

Jej ogniwo o nazwie Phoenix zawiera materiały nadprzewodzące, służące do zarządzania temperaturą. Dzięki nim akumulator w zaledwie 5 min podgrzewa się od -20 do 25 stopni Celsjusza. Pozwala to więc na bardziej wydajne ładowanie i rozładowywanie baterii – informuje Bloomberg.

„Wszyscy wiemy, że zasięg pojazdów elektrycznych ma duże znaczenie w zimnych regionach, co sprawia, że ​​korzystanie z nich jest okropne” – twierdzi Huang Xiangdong, współzałożyciel i prezes firmy Greater Bay Technology.

„Akumulator Phoenix nie tylko rozwiązuje problem długiego czasu ładowania pojazdów elektrycznych, ale także szereg innych. Nie ma znaczenia, czy jest to upalny, czy zimny dzień. Pozostają one bez wpływu na zasięg baterii Phoenix” – dodaje.

Jedno znakomite rozwiązanie już jest w produkcji

Kiedy nowy akumulator trafi do produkcji? Tutaj pojawia się problem, o którym już wspominaliśmy – minie jeszcze sporo czasu zanim opuści on laboratorium. Phoenix ma być montowany w przyszłych modelach marki Aion, której właścicielem jest koncern GAC (Guangzhou Automobile Group Co.).

Niewykluczone jest też, że Chińczycy swoją nową baterię będą sprzedawać innym firmom motoryzacyjnym, pracującym obecnie nad własnym rozwiązaniem. W końcu ten, kto pokona problemy piętrzące się od momentu opracowania koncepcji nowego akumulatora aż do rozpoczęcia produkcji – wygra wyścig o wielką stawkę.

Start-up Greater Bay Technology został wydzielony z koncernu GAC w 2020 roku. Obecnie jego wartość szacuje się na kwotę, bagatela, 1 mld dolarów. Wynika to z głównie z faktu, że firma opracowała już technologię ładowania, dzięki której akumulator nabija się energią niemal tak szybko, jak zbiornik paliwa jest napełniany benzyną czy olejem napędowym.

Greater Bay Technology szacuje, że jej ogniwo pierwszej generacji w ciągu zaledwie 15 minut potrafi zwiększyć swój zasięg o 500 km! Oczywiście, pod warunkiem dostarczenia odpowiedniej mocy ładowania (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

Co istotne, takie ogniwo zastosowano już w samochodzie seryjnym. Jest nim GAC Aion V Plus.

GAC Aion V Plus
GAC Aion V Plus to 7-miejscowy crossover o napędzie na prąd. Jego zasięg sięga 700 km.
Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również