Konflikt na Bliskim Wschodzie coraz bardziej wpływa na motoryzację. Ceny paliw nie są jedynym zmartwieniem branży i klientów.

  • Konflikt w regionie Zatoki Perskiej wpływa na ceny paliw i globalną energetykę.
  • Możliwe są niedobory półprzewodników i ogniw akumulatorowych dla motoryzacji.
  • Pontncjalne zakłócenia łańcuchów dostaw mogą uderzyć w rozwój technologii i AI.

Skutki trwającego obecnie konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie stają się coraz bardziej odczuwalne na całym świecie. Wynika to przede wszystkim ze strategicznego znaczenia basenu Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz dla energetyki.

półprzewodnik
Półprzewodniki, chipy itd. To o nich w motoryzacji mówi się ostatnio najczęściej. Brak dostępności tych produktów wyhamowuje lub wręcz zatrzymuje produkcję.

Ponadto region ten odpowiada za znaczną część globalnych dostaw surowców, dlatego jego destabilizacja szybko odbija się na rynkach. To stamtąd pochodzi około 20% światowego wydobycia ropy naftowej. W efekcie skutki ataków na infrastrukturę paliwową oraz blokady szlaków morskich są już wyraźnie widoczne w cenach paliw. To bardzo bezpośredni i natychmiastowy skutek, w jaki kryzys wpływa na codzienność motoryzacyjną.

Jednak nie jest to jedyny problem. Jak podaje serwis Automotive News, jeżeli nic się nie zmieni, to sektor motoryzacyjny może mieć trudności z niedoborem półprzewodników i ogniw akumulatorowych.

Kryzys półprzewodnikowy

Badania w tym zakresie opublikował Instytut Wywiadu Łańcucha Dostaw w Austrii z siedzibą w Wiedniu. Co więcej, zdaniem instytucji, jeżeli konflikt w Iranie potrwa dłużej niż dwa miesiące, sytuacja może stać się krytyczna.

Wiąże się to z szokami cenowymi energii, które automatycznie przełożą się na rynki transportu oraz surowców. W konsekwencji to już tylko krok do potencjalnych niedoborów chipów oraz ogniw do akumulatorów EV.

Ryzyko dla producentów

Dla producentów samochodów, którzy są zależni od rosnących kosztów logistyki energii oraz drobnicy, dostawy półprzewodników i ogniw akumulatorowych stają się kluczowym wyzwaniem.

Znaczna część gazów szlachetnych, niezbędnych do produkcji półprzewodników, pochodzi z regionu Zatoki Perskiej. „Około jedna trzecia helu potrzebnego do produkcji chipów pochodzi z Kataru” – powiedział autor badania Peter Klimek.

Nowoczesne samochody nie mogą powstać bez setek półprzewodników.

Dodatkowo duże zapotrzebowanie na półprzewodniki, napędzane przez rozwój sektora sztucznej inteligencji, zwiększa presję na popyt i podaż. W rezultacie jakiekolwiek zakłócenia w produkcji mogą wywołać kryzysy podobne do tych z okresu pandemii.

Hel i jego znaczenie

Hel jest kluczowy dla produkcji chipów, a Katar odpowiada za dużą część jego światowej podaży. Co istotne, po atakach na infrastrukturę gazową produkcja została wstrzymana. W efekcie może to doprowadzić do niedoborów już w ciągu kilku tygodni.

Dlatego czas trwania konfliktu pozostaje kluczowym czynnikiem dla dalszego rozwoju sytuacji. Zakłócenia wpisują się w szerszy problem, ponieważ wojna destabilizuje globalne łańcuchy dostaw – nie tylko ropy i gazu, ale także innych surowców.

Priorytety w dostawach

Krótko mówiąc, konflikt na Bliskim Wschodzie może uderzyć nie tylko w energetykę, ale również w sektor nowych technologii. Tym samym spowalnia rozwój sztucznej inteligencji i podnosi koszty na całym świecie.

„W przypadku niedoboru chipów przemysł motoryzacyjny prawdopodobnie zostałby mocno dotknięty, ponieważ pierwszeństwo miałyby sektory takie jak aplikacje medyczne” – powiedział Klimek.

W przypadku niedoborów półprzewodników branża motoryzacyjna nie będzie miała priorytetu.

Czy sektor motoryzacyjny reaguje? Zdaniem Automotive News kierownictwa niemieckich koncernów motoryzacyjnych otwarcie przyznają, że uważnie monitorują rozwój sytuacji, jednak nie podejmują natychmiastowych działań zapobiegawczych.

Azja najbardziej narażona na handel

Badania wiedeńskiego instytutu wykazały, że gospodarki azjatyckie są najbardziej narażone na zakłócenia handlowe z regionu Zatoki Perskiej. Przypomina się, że kraje takie jak Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Katar i Kuwejt eksportują towary oraz surowce o wartości około 4,8 bln zł rocznie.

Azja jest największym importerem surowców z Zatoki Perskiej.

Około 3,2 bln zł z tej sumy stanowią ropa naftowa i gazy. Największym nabywcą są Chiny z kwotą około 388 mld zł, a następnie Indie (296 mld zł), Japonia (252 mld zł) i Korea Południowa (120 mld zł). Unia Europejska importuje towary i surowce o wartości około 188 mld zł, w tym około 23 mld zł przypada na Niemcy.

Wnioski z przeszłości

Pandemia i blokada Kanału Sueskiego nie przyniosły trwałych zmian w podejściu do łańcuchów dostaw. W ostatnich latach temat ich przerwania pojawiał się wielokrotnie, dlatego można było oczekiwać większej odporności systemu.

byd eksport statek chiny
Pomimo trudnych lekcji z ostatnich lat łańcuchy dostaw są nadal wrażliwe.

Tymczasem, jak twierdzi Klimek, mimo wcześniejszych doświadczeń ogólna odporność w Europie spadła. Co więcej, firmy nadal korzystają ze skomplikowanych i wrażliwych metod dostaw.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również