Wybieracie się Porsche Taycanem do Dusseldorfu? Uważajcie, bo wasz samochód może skończyć w taki oto sposób.

Kradzieże były, są i będą. Złodzieje kradną nie tylko całe samochody, ale również ich elementy. Niegdyś niezwykle popularne wśród nich były radia samochodowe, a z list przebojów nigdy nie schodzą koła.

W przypadku tego Porsche Taycana Cross Turismo, zaparkowanego na ulicach niemieckiego Dusseldorfu, złodzieje pokusili się o reflektory. Zdjęcia samochodu, opublikowane w serwisie Reddit przez użytkownika No_Supermarket9751, pokazują skalę zniszczeń przez nich spowodowaną.

Do kradzieży doszło w ostatni poniedziałek wieczorem – informuje użytkownik Reddita. Łupem złodziei padły reflektory, do których dostęp w wielu autach jest możliwy dopiero po otwarciu maski i zdjęciu zderzaka. Ale od czego są nożyce do cięcia metalu?

RIP Taycan Turismo - brutalna kradzież reflektorów
przez u/No_Supermarket9751 w Porsche

W efekcie działań złodziei Porsche Taycan wygląda, jakby stoczyło bój z… otwieraczem do konserw. Oczywiście, nie wyszło z niego zwycięsko, a sprawa została zgłoszona na policję.

Kradzież lamp: ile zyskali złodzieje?

Ten niemiecki elektryk seryjnie korzysta z przednich lamp diodowych. W konfiguratorze dostępnych jest kilka opcji dotyczących reflektorów. Automatyczne światła LED (Porsche Dynamic Light System Plus) to wydatek 5006 zł.

Oświetlenie matrycowe (Matrix z Porsche Dynamic Light System Plus) kosztuje z kolei dodatkowe 12 491 lub 14 529 zł w przypadku zastosowania przyciemnionych szkieł lub niebieskich akcentów wewnątrz.

W serwisie OTOMOTO z częściami używanymi można znaleźć oferty sprzedaży pojedynczych lamp lub kompletów. Ceny tych pierwszych zaczynają się z pułapu 3190 zł i kończą na 7490 zł. Za dwie lampy do Taycana zapłacimy już od 12 000 do 14 800 zł.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również