Wymuszona stłuczka? Zobacz, jak się przed nią bronić
Sebastian Sulowski

Nie brakuje kierowców, którzy chcieliby naprawić swój samochód z cudzego OC lub też po prostu na „zarabiają” na wymuszaniu odszkodowań. Dlatego celowo doprowadzają do kolizji, licząc na nieuwagę innych użytkowników dróg. Na szczęście są sposoby, by walczyć z oszustami.
Na S52, czyli Północnej Obwodnicy Krakowa, operatorzy monitoringu GDDKiA zwrócili uwagę na powtarzające się, podejrzane zdarzenia. Wszystkie miały podobny schemat – i nie były przypadkiem, okazało się, że każde z nich to wymuszona stłuczka.
Wymuszona stłuczka – jak działa oszust?
Niewielkie Audi A2 poruszało się powoli, by nagle przyspieszyć w momencie wyprzedzania i „zniknąć” w martwym polu kierowcy, prowokując kolizję. Gdy doszło do stłuczki, niczego nieświadomy „sprawca" podpisywał oświadczenie, a oszust mógł naprawić drogie w remoncie, bo z karoserią wykonaną z aluminium, auto.
Sprawę ujawnili dopiero operatorzy monitoringu, którzy zauważyli podejrzane wzorce i przekazali je policji. Ale to nie wyjątek – podobne sytuacje zdarzają się w całym kraju.
Oszuści najczęściej prowokują kolizje w miejscu, gdzie dość łatwo popełnić błąd. Polują na rondach, skrzyżowaniach równorzędnych, w miejscach z ograniczoną widocznością, a nawet poprzez gwałtowne hamowanie. Zdarzają się też przypadki, że rezygnują z przysługującego im pierwszeństwa, zachęcają do przejechania, aby następnie niespodziewanie ruszyć i zostać „poszkodowanym”.

Wymuszona stłuczka – skala jest ogromna
Według Polskiej Izby Ubezpieczeń, co roku w Polsce wykrywa się ponad 10 tys. przestępstw ubezpieczeniowych, z czego aż 9 tys. dotyczy polis komunikacyjnych.
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny od lat rozwija system wykrywania podejrzanych zdarzeń i powiązań między uczestnikami – dzięki temu ubezpieczyciele i policja mogą szybciej reagować na przypadki celowych kolizji. Oczywiście tracą na tym wszyscy, nie tylko ubezpieczyciele. Każda szkoda generuje dodatkowe koszty, co przekłada się na wyższe ceny polis.
Jak się bronić przed prowokacją?
Najlepszą ochroną jest kamera samochodowa. Nagranie z rejestratora często stanowi kluczowy dowód, pozwalający obalić fałszywe oskarżenia i udowodnić, że kolizja była celowa. Nawet jeśli nie zostanie uchwycony momentu samego zderzenia, film może pomóc odtworzyć jego przebieg.
W razie podejrzenia oszustwa:
- nie należy przyznawać się do winy, ani podpisywać oświadczenia o zdarzeniu
- trzeba wezwać policję – samo zgłoszenie często odstrasza oszustów
- trzeba poinformować swojego ubezpieczyciela o podejrzeniu próby wyłudzenia
- warto poprosić o zabezpieczenie nagrań z monitoringu, jeśli zdarzenie miało miejsce w okolicy kamer
Jeśli oszust celowo spowodował kolizję i nie próbował jej uniknąć – np. nie hamował – sprawę można skierować do sądu. Warto pamiętać, że każdy uczestnik ruchu ma obowiązek zapobiegania zagrożeniom. Udowodnienie celowego działania drugiej strony pozwala oczyścić się ze spowodowania kolizji czy wypadku.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy