Wyprzedzała na czołówkę z radiowozem – zobacz, co grozi za tak niebezpieczny manewr
Sebastian Sulowski

Kobieta, która wyprzedzała na podwójnej ciągłej, niemal spowodowała wypadek z udziałem policyjnego radiowozu. Tym razem nie zakończyło się na mandacie – policjanci sięgnęli po surowsze środki przewidziane za poważne wykroczenie drogowe.
- Poważne wykroczenie drogowe może skończyć się utratą prawa jazdy nawet na 3 lata.
- Mandat to nie wszystko – w sądzie kara sięga 30 tys. zł.
- Zakaz prowadzenia to początek drogi to utraty uprawnień.
Najczęściej kontrola drogowa kończy się mandatem, ale funkcjonariusz może zastosować również pouczenie albo skierować wniosek do sądu. Ten ostatni wariant stosuje się zwłaszcza przy poważnych wykroczeniach drogowych. Doświadczyła tego 18-letnia kobieta, która o mało nie doprowadziła do czołowego zderzenia z radiowozem.
Poważne wykroczenie drogowe – niebezpieczne wyprzedzanie
Na trasie S12 w Kajetanowie (woj. lubelskie) kierująca Peugeotem zignorowała zakaz wyprzedzania i podwójną linię ciągłą. 18-latka, wyprzedzając kolumnę aut, wjechała prosto na jadący z naprzeciwka radiowóz wyposażony w wideorejestrator. Tylko błyskawiczna reakcja innych kierowców – którzy gwałtownie hamowali i zjeżdżali na pobocze – pozwoliła uniknąć tragedii.
Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali sprawczynię niebezpiecznego manewru. Jak się okazało, kobieta posiadała prawo jazdy od zaledwie miesiąca. Za poważne wykroczenie drogowe policjanci skierowali wniosek o ukaranie do sądu. Przyłapana na niebezpiecznej jeździe odpowie za stworzenie zagrożenia w ruchu.

Poważne wykroczenie drogowe – co grozi w sądzie?
Policjant może ukarać mandatem maksymalnie do 6 tys. zł, jednak sąd – rozpatrując poważne wykroczenie drogowe – może nałożyć grzywnę sięgającą aż 30 tys. zł. To jednak nie koniec problemów dla kierowcy. Przy groźnych sytuacjach na drodze funkcjonariusze kierują do sądu wniosek o ukaranie i zatrzymują prawo jazdy, tak jak w tym przypadku. Sędzia w ciągu 14 dni podejmuje decyzję, czy dokument zwrócić, czy zatrzymać do czasu prawomocnego wyroku. Na to postanowienie kierowca może złożyć zażalenie w ciągu 7 dni od doręczenia.
Sąd często zwraca dokument tymczasowo. Jednak po rozpatrzeniu sprawy zazwyczaj orzeka czasowy zakaz prowadzenia pojazdów. Kierowca odbiera więc prawo jazdy na krótki okres, po czym – gdy wyrok staje się prawomocny – musi je oddać na wskazany czas.
Odebrane prawo jazdy – nie zawsze jest zwracane
Za stworzenie zagrożenia na drodze sąd może zakazać prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do nawet 3 lat. Przy karze do 1 roku skazany po jej zakończeniu po prostu odbiera dokument. Jeśli jednak zakaz trwa ponad rok, kierowca musi ponownie zdać egzamin teoretyczny i praktyczny. Dopiero pozytywny wynik pozwala staroście zwrócić dokument i przywrócić uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Jeśli jednak nie uda się zaliczyć egzaminu (co jest dość powszechne), zapada decyzja o cofnięciu uprawnień.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy