Zasypana S7 – jak się zachować w takiej sytuacji i dlaczego droga nie była odśnieżana?

Sebastian Sulowski

Po intensywnych opadach śniegu północny odcinek trasy S7 został całkowicie zablokowany. Kierowcy utknęli w ogromnych korkach, co uniemożliwiło skuteczne odśnieżanie jezdni.
- Intensywne opady śniegu sparaliżowały ruch na głównych trasach, w tym na S7.
- Czy tym razem zima zaskoczyła drogowców, czy zawiedli sami kierowcy?
- Wielogodzinne korki zablokowały przejazd pługów i służb drogowych.
Czy popularne hasło „zima zaskoczyła drogowców” także tym razem tłumaczy problemy podróżnych na warmińsko-mazurskim i mazowieckim odcinku S7? Trudno wskazać jedną przyczynę problemów, jakie wystąpiły na tej trasie we wtorek (30 grudnia) i są odczuwane jeszcze dziś.
Jednak jedno jest pewne – istotną rolę odegrali kierowcy ciężarówek. Wiele z nich utknęło na zaśnieżonej jezdni, blokując przejazd nie tylko innym pojazdom, ale także sprzętowi służb drogowych.
Zima zaskoczyła drogowców – teoretycznie są przygotowani
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przygotowuje się do sezonu zimowego z dużym wyprzedzeniem. W sezonie 2025/2026 przy odśnieżaniu i zwalczaniu śliskości na drogach krajowych pracuje kilka tysięcy osób. Służby mają do dyspozycji ponad 2100 pługosolarek, blisko 640 pługów oraz 288 magazynów soli rozmieszczonych w całym kraju.
Sieć dróg krajowych funkcjonuje według ściśle określonych standardów. Trasa S7 należy do standardu I, który obejmuje około 5,5 tys. km najważniejszych dróg krajowych i międzynarodowych. Ten standard zakłada odśnieżanie jezdni na całej szerokości, razem z poboczami utwardzonymi, bez warstwy zajeżdżonego śniegu. Po ustaniu opadów luźny śnieg może zalegać do 4 godzin, a błoto pośniegowe do 6 godzin.
GDDKiA zastrzega jednak, że przy długotrwałych i skrajnie trudnych warunkach, takich jak zawieje, zamiecie czy intensywne burze śnieżne, utrzymanie standardu docelowego bywa czasowo niemożliwe. W takich sytuacjach służby ograniczają skutki pogody, ale nie są w stanie całkowicie ich wyeliminować.

Odśnieżanie nie zawsze jest skuteczne
Efekty pracy drogowców widać głównie po ustaniu opadów. Podczas intensywnego śniegu nie da się utrzymać tzw. czarnej nawierzchni. Kilka minut po przejeździe pługu jezdnia znów pokrywa się śniegiem. Na drogach wielopasmowych prawy pas zwykle dłużej pozostaje przejezdny, bo porusza się nim więcej pojazdów, które wspomagają działanie soli.
Duże znaczenie mają działania prewencyjne. Na podstawie prognoz pogody sprzęt GDDKiA często wyjeżdża na drogi jeszcze przed rozpoczęciem opadów, aby posolić nawierzchnię. Przy pierwszym śniegu to ruch pojazdów uruchamia skuteczność soli. Koła mieszają ją ze śniegiem i przyspieszają reakcję chemiczną. Dlatego ważne pozostaje korzystanie ze wszystkich pasów ruchu. Im dłużej kierowcy omijają lewy pas, tym później zaczyna działać ochrona przed śliskością. Trzeba też pamiętać, że przy intensywnych opadach idealne warunki na drodze pozostają fizycznie nieosiągalne.

Zima zaskoczyła drogowców – kierowcy nie są bez winy
Ekstremalne warunki pogodowe sprawiły, że we wtorek (30 grudnia) od godzin popołudniowych służby drogowe miały poważne problemy z dotarciem do miejsc zatorów. Jak relacjonował wiceszef resortu infrastruktury Stanisław Bukowiec, pługopiaskarki i piaskarki często nie mogły dojechać na miejsce, ponieważ drogę blokowały same pojazdy.
Zatory powstawały głównie przez ciężarówki. Stan ich ogumienia bywał bardzo różny. W praktyce wiele „tirów" traciło przyczepność i tarasowało jezdnię, skutecznie odcinając dostęp służbom drogowym. Sytuację dodatkowo pogarszały intensywne opady śniegu. Tworzące się zaspy uniemożliwiały wyznaczanie korytarzy życia dla pojazdów ratunkowych. W nocy drogowcy podejmowali działania nadzwyczajne – pługopiaskarki poruszały się nawet pod prąd, aby udrożnić trasę i umożliwić ewakuację samochodów uwięzionych w zaspach.

Zima zaskoczyła drogowców – jak się zachować
Podczas intensywnych opadów śniegu kluczowe pozostaje spokojne i przewidywalne zachowanie za kierownicą. Kierowca powinien wyraźnie zwolnić, zwiększyć odstęp od innych pojazdów i unikać gwałtownych manewrów. Szczególną ostrożność trzeba zachować na mostach, wiaduktach i odcinkach w cieniu, gdzie lód pojawia się najszybciej. Obowiązkowo należy używać świateł mijania, a przy gęstym śniegu także przednich świateł przeciwmgłowych.
Równie ważna pozostaje współpraca ze służbami drogowymi. Widząc pługopiaskarki lub solarki, kierowcy powinni jak najszybciej utworzyć korytarz, zjeżdżając do krawędzi jezdni lub na pobocze. Nie wolno ich wyprzedzać ani jechać bezpośrednio za nimi, ponieważ śnieg i sól znacząco ograniczają widoczność.
Warto również przygotować się na możliwość utknięcia w korku lub zaspie. Przed wyjazdem dobrze mieć w samochodzie skrobaczkę, łopatę, ciepły koc lub śpiwór, wodę, prowiant oraz naładowany telefon i powerbank. Przy dłuższym postoju najlepiej pozostać w aucie, włączyć światła awaryjne i co pewien czas uruchamiać silnik, aby ogrzać wnętrze. Zimą szczególne znaczenie ma także utrzymywanie odpowiedniego zapasu paliwa.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
Ostatnie artykuły
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę