W czasach, gdy wielu producentów aut balansuje na granicy opłacalności, Skoda wyróżnia się stabilnym zyskiem i dynamicznym wzrostem. Prezes Klaus Zellmer zdradza, jak czeska marka radzi sobie z rosnącą konkurencją z Chin, trudną rzeczywistością i jak planuje przyszłość – również w Polsce, gdzie jest drugim najpopularniejszym producentem nowych aut.

  • Skoda notuje aż 8% marży operacyjnej – to więcej niż wiele marek premium.
  • Czesi podwoili sprzedaż w Indiach i rozwijają się dynamicznie w Azji Południowo-Wschodniej.
  • Polska to jeden z kluczowych rynków: Skoda jest tu drugą najczęściej wybieraną marką wśród nowych aut.

Skoda to jedna z trzech najstarszych marek motoryzacyjnych świata – obok Peugeota i Daimler-Benza. W portfolio firmy do tej pory znajdowały się m.in. pick-upy, motocykle, auta chłodzone powietrzem i kabriolety. „To nasz obowiązek jako kierownictwa, aby zapewnić Skodzie przyszłość na kolejne 130 lat – mówi Klaus Zellmer, prezes Skody, w rozmowie z brytyjskim magazynem Autocar.

Zellmer trafił do Skody z Porsche i Volkswagena. Od początku kadencji udaje mu się wypracowywać rekordowe wzrosty. Dziś Skoda to trzecia najpopularniejsza marka w Europie. W Polsce zajmuje drugie miejsce pod względem sprzedaży nowych samochodów.

Octavia to najpopularniejsza Skoda w Polsce.

Od początku roku do końca października na jej samochody skusiło się 51 823 klientów. W samym dziesiątym miesiącu bieżącego roku było ich 6301, czyli o 30,3% więcej niż przed rokiem.

Zyski Skody: gdzie się kryją?

„Większość naszych samochodów produkujemy w Czechach, gdzie koszty pracowników i energii są niższe. Mamy też mniej biurokracji” – tłumaczy Zellmer. To pozwala generować wysoką marżę, mimo że Skoda nie sprzedaje luksusowych samochodów.

Ale to nie wszystko. „Każdego roku wdrażamy programy efektywności, pozwalające zaoszczędzić nawet 1 mld euro” – zdradza prezes Skody. Porównuje to do drużyny sportowej, która po zdobyciu mistrzostwa chce jeszcze mocniej trenować.

Skoda Kylaq to nieduży crossover dla Indii. W przeliczeniu na naszą walutę kosztuje poniżej 40 tys. zł.

„Musieliśmy zrezygnować z Rosji, która była dla nas kluczowym rynkiem. Skoncentrowaliśmy się więc na Indiach i regionie ASEAN” – podkreśla Zellmer.

Efekty? W Indiach Skoda podwoiła wyniki. W regionie ASEAN (11 państw Azji Południowo-Wschodniej) zarządza teraz całą sprzedażą Grupy Volkswagena. To kierunki wzrostu, które mają zrekompensować niepewność na rynkach zachodnich.

Nie tylko SUV-y

Skoda jest obecnie producentem SUV-ów, crossoverów, hatchbacków, liftbackówi kombi. Pomimo faktu, że wielu producentów zalicza mocne spadki w przypadku aut o klasycznych nadwoziach, Czesi nie mają podobnego problemu. Wręcz przeciwnie.

„To bardzo specyficzna sytuacja dla Skody. Mimo że od 2016 roku typowe samochody o nadwoziu limuzyny/kombi/sedana faktycznie tracą na popularności, my, Octavia, zwłaszcza kombi, i Superb Combi, notujemy wzrosty” – chwali się Zellmer.

Kombi Skody sprzedają się nadspodziewanie dobrze.

„Od ostatniej generacji sprzedaliśmy ponad trzy miliony Octavii Combi i ponad 600 000 Superbów Combi. Jesteśmy najważniejszym graczem w tym segmencie, a te samochody stanowią 20% naszej całkowitej sprzedaży” – dodaje.

Kombi będą stanowić wyzwanie

Zellmer przyznaje, że elektryfikacja w przypadku kombi nie będzie łatwa. To samochody, które rocznie pokonują 30 000-40 000 km. Z tego względu nowy model tego typu powstanie nie na platformie MEB, ale SSP, zapewniającą możliwość wykorzystania nie tylko napędu elektrycznego, ale i ze spalinowym przedłużaczem zasięgu.

„Musimy położyć nacisk na to, że ludzie potrzebują dużego zasięgu tymi samochodami i dlatego przewidujemy, że produkcyjny Vision O pojawi się w sprzedaży na początku lat 30. XXI wieku” – mówi Zellmer

Skoda Vision O
Następca Octavii ma być już zupełnie innym samochodem.

„Ten segment należy do nas” – dodaje. A jeśli Skoda będzie nadal słuchać swoich klientów, tak jak robi to przez ostatnie 130 lata, nie powinna obawiać się ani Chińczyków, ani o swoją przyszłość.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również