Producent nie chce zrobić liftingu tego modelu. Klienci radzą sobie sami
Mikołaj Adamczuk

Alfa Romeo Giulia nadal świetnie wygląda i jeszcze lepiej się prowadzi, ale ma już 11 lat. Kolejnego liftingu nie będzie, więc chorwacki tuner postanowił sam zaprojektować dla niej nowy przód.
- Nowy zderzak do Alfy Romeo Giulii kosztuje od 670 euro (2901 PLN)
- Pasuje do wszystkich wersji poza Quadrifoglio
- Sprzedaż ma ruszyć 1 października 2026 roku
Alfa Romeo Giulia została pokazana w 2015 roku. W świecie współczesnej motoryzacji ponad dekada to cała epoka, szczególnie jeśli spojrzymy na tempo, w jakim producenci zmieniają ekrany, reflektory, napędy i… generacje aut. Tutaj mamy do czynienia tylko z jedną. Następcy brak.
Czy to źle? Nie dla każdego. Włoski sedan nadal ma coś, czego brakuje wielu znacznie nowszym samochodom. Tylnonapędowa platforma Giorgio, dobry rozkład masy, bezpośredni układ kierowniczy i dopracowane zawieszenie sprawiły, że Giulia stała się jednym z ulubionych modeli kierowców, którzy faktycznie lubią prowadzić.
Problem polega na tym, że dobre prowadzenie nie zatrzymuje czasu. Wnętrze, multimedia i część rozwiązań technicznych coraz wyraźniej odstają od nowych konkurentów. Alfa przeprowadziła modernizację w 2023 roku, ale ograniczyła się głównie do zmiany reflektorów, cyfrowych zegarów oraz kilku detali. Konstrukcja pozostała niemal taka sama.
Produkcja obecnej generacji została wydłużona po opóźnieniu prac nad następcą. Drugiego pełnego liftingu producent już jednak nie szykuje. Jak wyglądałaby Giulia, gdyby Alfa postanowiła jeszcze raz porządnie ją odświeżyć? Tego się nie dowiemy. Przynajmniej w salonach.
Chorwacki pomysł na drugi lifting
Za poprawianie wyglądu Giulii zabrała się więc firma tuningowa Gevalto z Chorwacji. Jej najnowszy projekt nosi nazwę Hawk Edition i skupia się na przedniej części samochodu.
Najważniejszą zmianą jest całkowicie nowy zderzak. Ma większe wloty powietrza z siatką o strukturze plastra miodu, mocniej zaznaczony splitter oraz czarne elementy poprowadzone od reflektorów w stronę charakterystycznego grilla Alfy. Po bokach lamp pojawiły się dekoracyjne otwory, które optycznie zwężają przód i nadają mu bardziej agresywny wygląd.

Całość może kojarzyć się ze starszymi modelami 159 i Brera. Nie jest to kopia ich stylistyki, ale podobne są ostre linie i sposób, w jaki światła łączą się z ciemnymi elementami przedniego pasa. Giulia wygląda groźniej i zdecydowanie młodziej.
Samochód zachowuje fabryczne reflektory oraz grill. Wymieniany jest zderzak i dokładany splitter, więc nie trzeba przerabiać całego przodu. Główny element powstaje z tworzywa wzmacnianego włóknem, a dolną dokładkę wykonano z ABS. Według Gevalto zestaw pasuje do wszystkich standardowych wersji Giulii poza Quadrifoglio.

Ile kosztuje taki „lifting”?
Podstawowa wersja Stage 1 kosztuje 670 euro (2901 PLN). Stage 2, wyposażona dodatkowo w siatkę wlotów powietrza, została wyceniona na 770 euro (3334 PLN). Zamówienia przedpremierowe są już przyjmowane, a dostępność zestawu zapowiedziano na 1 października 2026 roku.

Podane ceny obejmują podatek, ale elementy są dostarczane bez lakierowania. Do rachunku trzeba więc doliczyć transport, przygotowanie powierzchni, dopasowanie, lakier oraz montaż. Końcowa cena całej operacji będzie wyraźnie wyższa niż niecałe 3000 PLN widoczne w katalogu.
Na razie nowy przód można oglądać głównie na komputerowych wizualizacjach, które wyglądają na stworzone lub mocno poprawione przy użyciu sztucznej inteligencji. Na ocenę jakości wykonania, spasowania oraz rzeczywistego wyglądu trzeba poczekać do pokazania gotowego samochodu.
Można zmienić nie tylko przód
Gevalto już wcześniej przygotowało dla Giulii pozostałe elementy aerodynamiczne. Przedni splitter kosztuje 220 euro (953 PLN), progi boczne 280 euro (1212 PLN), a tylny dyfuzor z podwójnymi końcówkami wydechu 480 euro (2078 PLN). Niewielki spojler montowany na klapie bagażnika wyceniono na 205 euro (888 PLN).
Komplet tych elementów kosztuje 950 euro (4113 PLN). Pakiet obejmuje progi, spojler, splitter oraz tylny dyfuzor z końcówkami wydechu. Nowy zderzak Hawk Edition jest osobnym produktem, więc stworzenie pełnej wersji widocznej na wizualizacjach wymaga zakupu obu zestawów.

Tuner nie oferuje zmian w zawieszeniu ani podniesienia mocy. To wyłącznie modyfikacja stylistyczna. Giulia będzie więc wyglądała ostrzej, ale pozostanie tym samym samochodem pod względem prowadzenia i osiągów.
Lifting, którego Alfa nie zrobiła
Giulia zestarzała się znacznie lepiej niż wiele samochodów z 2015 roku. Proporcje nadal są dobre, klasyczne zegary i przyciski mają swoich zwolenników, a sposób prowadzenia wciąż potrafi zawstydzić nowsze konstrukcje. Trudno jednak udawać, że model nie potrzebowałby jeszcze jednej porządnej modernizacji.

Alfa takiej wersji już nie pokaże. Obecna Giulia ma dotrwać do końca swojej przedłużonej kariery bez dużych zmian, a przyszłość następcy wciąż nie jest do końca jasna. Kto chce zachować dobrze prowadzącego się sedana, ale odjąć mu kilka lat, będzie więc musiał szukać pomocy poza salonem. Chorwaci mają już swoją odpowiedź – pozostaje sprawdzić, czy gotowy zderzak będzie wyglądał równie dobrze jak na wizualizacjach. Właściciele innych Giulii będą się zatrzymywać i pytać, kiedy zadebiutowała wersja po liftingu…
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?