Mocne Audi wraca do klasycznego nadwozia. Takiej wersji nie było od 15 lat
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Audi RS 6, które przez dwie ostatnie generacje było dostępne wyłącznie jako kombi (Avant), wraca także jako sedan. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że będzie to najmocniejsze RS 6 w historii – z napędem hybrydowym plug-in i mocą sięgającą 720 KM.
- Audi RS 6 będzie dostępne nie tylko jako kombi, ale również jako sedan
- Prototypowe egzemplarze są już testowane
- Moc może sięgnąć 720 KM. Pod maską: sześć lub nawet osiem cylindrów.
Praktyczne kombi, które bez problemu pomieści cały rodzinny dobytek i bezpiecznie dowiezie familię na narty, nawet w najgorszych warunkach – a przy okazji na autostradzie dotrzyma kroku supersamochodom. Tak w skrócie można opisać receptę na Audi RS 6. Dawniej tego typu modele były też dość dyskretne wizualnie, co sprawiało, że wybierali je także ci, którzy niekoniecznie chcieli stawiać na ostentację. Teraz po RS 6 moc widać już nieco bardziej.
Co z wersją sedan?
Kombi było idealnym połączeniem praktyczności z osiągami, ale nie wszyscy klienci lubią taki typ nadwozia, zwłaszcza za Oceanem, a także w Chinach. W historii RS 6 oferowano sedany w pierwszej odsłonie (C5) i drugiej (C6). Później chętni na coś, co nie jest kombi, mogli wybrać liftbacka RS 7.

Konkurenci w postaci Mercedesa-AMG E63 i BMW M5 mieli jednak przez cały czas trójbryłowe odmiany. Wygląda na to, że Audi postanowiło od nich nie odstawać. Nadchodzące, nowe RS 6 będzie dostępne także jako sedan.
Audi RS 6 sedan jest już testowane
Fotografowie „przyłapali” prototypowe egzemplarze na testach w typowym miejscu dla takich aut, czyli w okolicach Nürburgringu. Jak wygląda?
Już teraz widać, że Audi nie zamierza iść na kompromisy i tym razem nie ma mowy o „ukrywaniu” mocy. Prototyp wyróżnia się wyraźnie poszerzonym nadwoziem, ogromnymi wlotami powietrza i charakterystycznym grillem o strukturze plastra miodu. Do tego dochodzą pionowe wyloty powietrza w przednich błotnikach, duże felgi i wydajny układ hamulcowy z wentylowanymi tarczami.
Tył zdradza jeszcze więcej. Podwójny układ wydechowy o dużej średnicy, sportowy dyfuzor i spojler jasno pokazują, że mamy do czynienia z pełnoprawnym modelem RS. W dodatku najmocniejszym w dziejach.
Hybryda plug-in i nawet 720 KM
Największą zmianą będzie jednak napęd. Wszystko wskazuje na to, że nowe RS 6 sedan stanie się hybrydą plug-in. Punktem odniesienia jest tu najnowsze RS 5, które korzysta z układu 2.9 V6 biturbo wspieranego silnikiem elektrycznym i osiąga 639 KM.

W przypadku RS 6 poprzeczka ma być ustawiona wyżej. Według dostępnych informacji mówimy o mocy w okolicach 720 KM, co czyniłoby go najmocniejszym seryjnym RS 6 w historii. Pojawiają się też sygnały, że Audi może wykorzystać większy silnik V8 biturbo wspierany przez układ elektryczny. Konkurencyjne BMW M5 też łączy V8 z hybrydą plug-in.
Taki zestaw oznacza nie tylko ogromną moc, ale też możliwość jazdy w trybie elektrycznym. Dla porównania RS 5 oferuje do 84 km zasięgu na prądzie, więc RS 6 prawdopodobnie również pozwoli na codzienną jazdę bez uruchamiania silnika spalinowego. Choć w tego typu autach i tak liczą się głównie osiągi, a nie oszczędzanie paliwa…
Audi RS 6 sedan: nie tylko moc
Nowe RS 6 ma skorzystać z rozwiązań wprowadzonych już w RS5, w tym z elektromechanicznego systemu torque vectoring, który aktywnie rozdziela moment obrotowy między koła tylnej osi. Audi określa to rozwiązanie jako „niewidzialnego dyrygenta”, który odpowiada za stabilność i precyzję prowadzenia.

Do tego dochodzą „klasyczne” elementy, takie jak napęd quattro, sportowo zestrojone zawieszenie i zmodyfikowany układ kierowniczy. Mimo rosnącej masy wynikającej z zastosowania hybrydy plug-in, auto ma zachować charakter typowy dla modeli RS – bardzo szybkie reakcje i wysoką stabilność przy dużych prędkościach. Czy to się uda? Odpowiedź poznamy dopiero po jazdach testowych.
Wnętrze: cyfrowe, ale sportowe
Choć wnętrze prototypu nie zostało jeszcze dokładnie pokazane, można spodziewać się znanego już układu z nowych modeli Audi. Oznacza to cyfrowe zegary o przekątnej 11,9 cala, ekran multimediów 14,5 cala oraz dodatkowy wyświetlacz dla pasażera o przekątnej 10,9 cala.
Do tego dojdą elementy charakterystyczne dla wersji RS: spłaszczona kierownica, sportowe fotele, wykończenie z włókna węglowego oraz tapicerka z Alcantary lub mikrofibry Dinamica.

Czy klienci polubią sedana?
Brak wersji sedan w gamie ostatnich odsłon RS 6 mógł dziwić – zawsze było to „odcinanie” pewnej grupy klientów. Teraz jednak tego typu nadwozie wróci – również dlatego, że RS 7 zapewne nie doczeka się podobnie stylizowanego następcy. To będzie jedna z najszybszych limuzyn na świecie. Przy okazji zapewne także jedna z najcięższych, taka jest jednak cena uratowania V8 przy obecnych normach emisji spalin. Układ hybrydowy to jedyne rozwiązanie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy