Citroen pracuje nad nowym samochodem rodzinnym, który ma stać się duchowym następcą C4 Picasso i Grand C4 Picasso. Francuzi zapowiadają powrót do segmentu praktycznych minivanów. Inspiracją dla nowego modelu jest futurystyczny koncept ELO.

  • Citroen pracuje nad duchowym następcą modeli C4 Picasso i Grand C4 Picasso, inspirowanym futurystycznym konceptem ELO.
  • Nowy model ma postawić na przestronne wnętrze, praktyczność i dostępną konfigurację siedmiomiejscową zamiast podążania za modą na SUV-y.
  • W gamie mają znaleźć się napędy spalinowe, hybrydowe i elektryczne, a premiera może nastąpić jeszcze przed końcem dekady.

Przez lata Citroen był jedną z marek najmocniej kojarzących się z samochodami rodzinnymi. Modele takie jak (wciąż bardzo popularna na naszych drogach) Xsara Picasso, C4 Picasso czy późniejszy C4 SpaceTourer należały do najpopularniejszych minivanów w Europie, oferując to, czego często brakowało konkurencji: ogromną ilość miejsca, świetną widoczność i praktyczne rozwiązania dla rodzin. Ale w ostatnich latach segment vanów niemal zniknął z rynku, wyparty przez SUV-y. Wygląda jednak na to, że Citroen nie stawia na nim krzyżyka.

Jak podaje Auto Express, szef marki Xavier Chardon potwierdził, że firma pracuje nad przyszłością samochodów tego typu, a ważną inspiracją jest pokazany podczas targów motoryzacyjnych w Brukseli koncept ELO. Choć od futurystycznej wizji do seryjnego samochodu jeszcze daleka droga, kierunek rozwoju wydaje się już określony.

Citroen ELO zaskakuje formą, ale francuscy designerzy bywają naprawdę odważni.

To nie będzie kolejny SUV

Nowy model ma być odpowiedzią na rosnącą potrzebę praktycznych i „klasycznych” samochodów rodzinnych. Citroen dostrzega, że wielu klientów nie szuka kolejnego modnego SUV-a, lecz auta zapewniającego maksymalną przestrzeń przy rozsądnych wymiarach zewnętrznych.

Według zapowiedzi samochód zachowa charakterystyczną, niemal pudełkowatą sylwetkę konceptu ELO. Taka forma nie jest przypadkowa – pozwala wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów i bagażu niż w porównywalnym wielkościowo SUV-ie, a jednocześnie poprawia widoczność oraz komfort codziennego użytkowania.

Seryjna wersja będzie jednak znacznie bardziej konwencjonalna niż koncept. Zniknie centralnie umieszczony fotel kierowcy inspirowany… McLarenem F1, a jego miejsce zajmie tradycyjny układ wnętrza z klasyczną deską rozdzielczą. Citroen zapowiada także bardziej realistyczne rozwiązania technologiczne, unikając przesadnego eksponowania ekranów.

Wnętrze wersji produkcyjnej raczej się zmieni...

Funkcjonalność ponad efekciarstwo

Citroen od kilku lat podkreśla, że nie zamierza ścigać się z konkurencją na liczbę wyświetlaczy. Xavier Chardon otwarcie przyznaje, że nie wszyscy klienci oczekują coraz większej ilości technologii, a marka chce zachować prostotę i intuicyjność obsługi.

Podobne podejście prezentuje szef designu Citroena Pierre Leclercq. Według niego ergonomia i funkcjonalność są równie ważne jak wygląd samochodu. Projektanci skupiają się na tym, by każdy centymetr wnętrza był wykorzystany w możliwie najlepszy sposób.

To oznacza dużą ilość schowków, łatwy dostęp do wszystkich funkcji oraz elastyczną aranżację przestrzeni. W koncepcie ELO zastosowano składaną tylną kanapę tworzącą płaską powierzchnię transportową. W seryjnej wersji możemy spodziewać się podobnych rozwiązań, a także wariantu siedmiomiejscowego.

Czy klienci zapomną o SUV-ach i kupią vana z Francji?

Dla dużych rodzin

Jedną z największych zalet poprzednich generacji Picasso była możliwość przewożenia siedmiu osób. Wszystko wskazuje na to, że Citroen nie zamierza rezygnować z tego atutu.

Producent rozważa stworzenie dwóch odmian nadwozia. Krótsza wersja mogłaby pomieścić pięć osób, natomiast dłuższa odmiana, będąca następcą Grand C4 Picasso, oferowałaby trzy rzędy siedzeń i siedem miejsc.

To rozwiązanie pozwoliłoby marce skutecznie konkurować zarówno z SUV-ami segmentu D, jak i z większymi samochodami rodzinnymi opartymi na dużych, „dostawczych” vanach, oferowanymi obecnie przez Renault, Volkswagena czy Forda.

To nie będzie wyłącznie model elektryczny.

Napędy spalinowe, hybrydowe i elektryczne

Co ważne, Citroen nie zamierza ograniczać się wyłącznie do napędu elektrycznego. Chardon wielokrotnie podkreślał, że marka nadal będzie rozwijać strategię wielonapędową.

Nowy model ma być dostępny zarówno z napędami hybrydowymi, jak i elektrycznymi. Konstrukcja przewiduje także miejsce dla jednostek spalinowych, dlatego przód samochodu zostanie wydłużony względem konceptu.

Można spodziewać się wykorzystania najnowszych rozwiązań koncernu Stellantis, obejmujących układy mild hybrid, pełne hybrydy, hybrydy plug-in oraz napędy elektryczne oferujące większy zasięg i szybsze ładowanie niż obecnie.

Premiera: jeszcze w tej dekadzie.

Powrót do idei, która kiedyś się sprawdziła

W czasach dominacji SUV-ów decyzja o opracowaniu nowego minivana może wydawać się ryzykowna. Jednocześnie coraz więcej producentów dostrzega, że część klientów zaczyna szukać alternatywy dla wysokich, ciężkich i często mniej praktycznych crossoverów. Moda być może nieco osłabnie.

Premiera nowego modelu nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana. Wiadomo jednak, że Citroen planuje wprowadzenie trzech nowych samochodów przed końcem dekady. Jednym z nich ma być elektryczny następca legendarnego 2CV, a drugim może właśnie okazać się nowoczesny następca modeli C4 Picasso i C4 SpaceTourer. Czy pogłoski o śmierci minivanów są przedwczesne? Nie brakuje takich, którzy będą trzymać kciuki za to, by tak właśnie się okazało. Na drogach powinno zrobić się bardziej różnorodnie.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również