Jaki będzie twój następny samochód służbowy? Człowiek odpowiedzialny za nową Toyotę RAV4 opowiada o projekcie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Nowa generacja Toyoty RAV4 budzi ogromne oczekiwania. Co tak naprawdę zmieniło się w tym kultowym SUV-ie? O samochodzie opowiada główny inżynier, Yoshinori Futonagane.
- Nowe RAV4 jest wprawiane w ruch przez układy hybrydowe, choć z naciskiem na PHEV-y.
- Wprowadzenie usportowionej wersji GR Sport oraz nowego systemu operacyjnego Arene.
- Mniej przycisków, ale inżynierowie zdecydowali się na zachowanie tych kluczowych.
Na europejskim rynku od debiutu w 1994 roku sprzedano już ponad 2,5 mln egzemplarzy Toyoty RAV4. W Polsce ten japoński samochód jest regularnie wybierany m.in. na auto służbowe. Trend można zauważyć chociażby w branży IT.
Klienci flotowi stoją przed wyborem nowego samochodu w regularnych odstępach czasu, zwykle co 2-3 lata. Z pewnością intryguje ich, czego mogą oczekiwać od najnowszej generacji modelu. Pojazd znajdzie się w salonach w pierwszym kwartale 2026 roku, a więc pojawia się realne zagadnienie – czy warto na niego czekać?

O nowej Toyocie RAV4 na łamach portalu Motor1 opowiedział Yoshinori Futonagane, czyli główny inżynier tego auta. Jego obecna rola obejmuje nadzór nad RAV4, Highlanderem i Grand Highlanderem, więc z pewnością wie, co mówi.
Elektryfikacja dla emocji, a nie oszczędności
Zdaniem Futonagane kluczowym wyzwaniem przy tworzeniu nowej generacji RAV4 była elektryfikacja. Dziś już wiadomo, że gama tego SUV-a składa się z hybryd typu HEV oraz PHEV. Zdaniem głównego inżyniera przy wyborze takiego napędu nie chodziło wcale o ekonomię. O dziwo, zespół chciał uczynić RAV4 bardziej ekscytującym i dynamicznym.

Decyzja o skupieniu się na hybrydach zapadła, gdy uzyskano pewność, iż technologia ta pozwoli zaskoczyć klientów pod względem wydajności. Zdaniem głównego inżyniera uzyskanie oszczędności paliwa na poziomie 8-10% względem aktualnej generacji to jedynie skutek uboczny.
Mają być emocje i dlatego do gamy dołączy usportowiony wariant.
Toyota RAV4 GR Sport
Wersja GR Sport, znana już w Europie choćby z aktualnego RAV4, trafi do amerykańskiej oferty, aby zaspokoić oczekiwania klientów, którzy lubią dynamiczną jazdę. A takich zdaniem Futonagane jest wielu. Już dziś wiadomo, że nowe RAV4 z napędem na cztery koła AWD-i o mocy 304 KM rozpędza się od 0 do 100 km/h w 5,8 s.
Wystarczająco szybko, prawda? Dodatkowo GR Sport ma szerszy o 20 mm rozstaw kół, specjalnie dostrojone zawieszenie oraz lekkie 20-calowe felgi aluminiowe.

Co ciekawe, GR Sport może i będzie szybko jeździć, ale nie będzie można go szybko ładować. Przynajmniej nie w USA. Ta wersja nie otrzyma bowiem ładowania prądem stałym. Dlaczego? Futonagane przyznał, że jego zespół chciał skupić się na podstawowym aspekcie wydajności tych dwóch modeli. Oznacza to, że aby dostać szybkie ładowanie, trzeba kupić odmianę XSE – nieco bardziej premium.
Za to w Europie standardem ma być szybkie ładowanie prądem stałym o mocy 50 kW.
Nowa elektronika i fizyczne przyciski
Yoshinori Futonagane został także zapytany o to, dlaczego w nowym RAV4 Toyota wymieniono system operacyjny. W końcu poprzedni „nie był aż taki stary”. Zdaniem Japończyka „starość” oprogramowania jest względna.
RAV4 szóstej generacji ma nowy system multimedialny, z powodu zmiany podejścia do tego samochodu. Stał się on bowiem pojazdem typu SDV. Co oznacza ten skrót? To Software-defined vehicle, co odnosi się do nowej ery pojazdów definiowanych oprogramowaniem. To z kolei oznacza konieczność częstych aktualizacji, zapewnianych właśnie przez nowe oprogramowanie. Poza tym zmiana pozwala wprowadzić aktualizacje, mające być pierwszym krokiem w kierunku całkowitej eliminacji wypadków drogowych.

Za stworzenie nowego systemu operacyjnego Arene odpowiadali inżynierowie z Woven by Toyota (WbyT). Został on opracowany tak, aby umożliwić bezpieczny, pewny i skalowalny rozwój oprogramowania. Platforma umożliwia ciągłą ewolucję pojazdu w trakcie użytkowania. Arene zbiera i analizuje dane z jazdy, wspierając aktualizacje over-the-air, co prowadzi do nieustannego doskonalenia funkcji związanych z bezpieczeństwem.
Jak podkreśla Futonagane , wprowadzanie nowych technologii zwykle wiąże się z problemami… Zwracamy jednak uwagę na fakt, że jeden z największych koncernów motoryzacyjnych nie wypuściłby „wersji beta” w swoim światowym bestsellerze sprzedawanym w ponad 170 krajach.
Wszystko będzie oprogramowaniem. A przyciski?
W przypadku nowego systemu rodzi się obawa, czy w aucie zostaną jakieś fizyczne przyciski. Futonagane przyznaje, że zespół starał się zrezygnować z części z nich, jak np. ustawianie prędkości wentylatora.
Ale te najważniejsze, jak np. odmrażanie szyby, pozostaną. Te, które znikną, będą równie łatwe w obsłudze za sprawą funkcji rozpoznawania głosu. Trzeba tylko nauczyć dealerów, jak pokazywać nowe funkcjonalności klientom.

Na koniec padło jeszcze pytanie o całkowicie elektryczną wersję RAV4. Futonagane nie wyklucza jej powstania na dalszym etapie, ale zaznacza, że obecnie istnieje już alternatywa w postaci modeli z serii bZ.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić

Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców

Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami





