Czy wiesz, że… każde auto elektryczne ma mieć paszport akumulatora?

Maciej Struk

Unia Europejska szykuje przepisy, zgodnie z którymi za kilka lat wymagany ma być paszport dotyczący kondycji akumulatora. W ten sposób, np. przy odsprzedaży, potencjalny klient ma otrzymywać pełną informację na temat tego najdroższego elementu każdego elektryka.
Bez dwóch zdań akumulator trakcyjny to najważniejszy i najdroższy element każdego samochodu elektrycznego. Według Institute of Energy Research (Instytut Badań nad Energią) odpowiada on przeciętne za 30-40% ceny pojazdu elektrycznego.
Poza tym, zgodnie z badaniem przeprowadzonym na zlecenie platformy otomoto.pl, jedno z najbardziej istotnych kwestii dotyczących aut na prąd stanowi obecnie obawa o wytrzymałość baterii. Nurtuje to niemal 1/3 badanych (27%).
Tym bardziej że akumulatory trakcyjne i ich trwałość to wciąż nowe, słabo zbadane zagadnienie. Owszem, pojawiają się różne doniesienia na ten temat, ale często informacje są sprzeczne. Jedni twierdzą, jak np. użytkownicy Tesli Model 3, że po pokonaniu ogromnego dystansu bateria ich auta nadal jest zdrowa, natomiast inni – że nawet po niewielkim dystansie jej degradacja jest zbyt duża (TUTAJ przeczytasz o Tesli Model 3 z przebiegiem 250 tys. km).
Paszport akumulatora: pomiar pojemności
Już dziś, np. przed zakupem używanego elektryka, można dokonać pomiaru pojemności jego baterii. Służy do tego specjalne urządzenie. Poza tym kilka modeli aut na prąd ma już wbudowany „miernik akumulatora”.
Ale Unia Europejska pracuje obecnie nad przepisami wymagającymi od producentów wprowadzenia tzw. paszportu akumulatora. Jego zadaniem będzie przede wszystkim wskazywanie, jaką ma on żywotność (TUTAJ przeczytasz, jak wydłużyć żywotność baterii).

Uzyskany wynik miałby być przechowywany w bazie danych, do której właściciele auta mieliby dostęp. W ten sposób mogliby sprawdzić, jak degradacja baterii postępuje w czasie. Z kolei potencjalni klienci przy zakupie używanego samochodu mieliby czarno na białym całą jego historię.
Nie tylko trwałość
Nie jest na razie jasne, czy taki certyfikat powinien być płatny i ogólnie dostępny. Miałby jednak być obowiązkowy we wszystkich krajach Unii Europejskiej od 1 lutego 2027 roku – donosi niemiecki Auto Bild.
Oprócz informacji o pojemności wskazywałby on, czy np. akumulator wyprodukowano w sposób zrównoważony. Dotyczyłby też jego wpływu na środowisko oraz warunków pracy.
Plan Unii Europejskiej przywodzi na myśl coś w rodzaju technologii, jaką Alfa Romeo wprowadziła do swoich modeli wraz z premierą Tonale. Chodzi o certyfikat NFT, który później trafił również do odnowionych Stelvio i Giulii.
Paszport akumulatora jak NFT
Skrót NFT pochodzi z języka angielskiego i oznacza „Non-Fungible Token”, czyli niewymienialny, niezmienny techniczne i niemożliwy do podrobienia token. Choć może on przybierać różne formy, np. zdjęcia jpg, czy historii samochodu, tak naprawdę potwierdza oryginalność danego pliku.
Inaczej mówiąc token NFT to np. jedyna kopia oryginalnego dzieła sztuki, które jest wystawiane w jedynej galerii na świecie, a ta galeria potwierdza, że to autentyczne dzieło danego twórcy. Owszem, różni artyści są w stanie wykonać jego kopię, jednak tylko oryginał ma najwyższą wartość.

Token NFT w Alfie Romeo śledzi wszystkie dane samochodu, jeśli jego właściciel się na to zgodzi. Zapisuje najważniejsze etapy z życia pojazdu, tworząc w ten sposób rzetelną informację serwisową.
Jakie dane zbiera token NFT w Tonale – tego na razie nie wiadomo, ale można przypuszczać, że są to nie tylko dane z pracy poszczególnych podzespołów, na podstawie których można prześledzić styl jazdy danego kierowcy, ale także wszystkie zdarzenia serwisowe.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy


