Koniec tańszego tankowania? Minister podał cenę ropy, która wygasi program „Ceny Paliwa Niżej”

Sebastian Sulowski

Kierowcy nie powinni szykować się na nagłą podwyżkę o 1,20 zł na litrze. Rząd na razie nie chce wyłączać pakietu CPN, ale minister wskazał moment, w którym ceny paliw wrócą do zwykłych zasad.
- Do kiedy pakiet CPN? Formalnie tylko do końca maja.
- Minister wskazał cenę ropy, przy której program może zostać wygaszony.
- Bez CPN paliwo mogłoby zdrożeć o około 1,20 zł na litrze.
Rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” obowiązuje do końca maja. Formalnej decyzji o kolejnym przedłużeniu jeszcze nie ma, ale nic nie wskazuje na jego szybki koniec. Minister podał nawet poziom cen ropy, przy którym państwo mogłoby wrócić do zwykłych stawek podatkowych i cen bez administracyjnego limitu.
Jak działa program CPN? Ceny paliw są ustalane z góry
Pakiet CPN ma trzy filary. Pierwszy to niższy VAT, czyli 8% zamiast 23%. Drugi to akcyza obniżona do unijnego minimum. Trzeci to maksymalne ceny detaliczne publikowane przez Ministerstwo Energii. Resort ogłasza najwyższą dopuszczalną cenę litra paliwa na stacji. W kalkulacji uwzględnia się m.in. średnią cenę hurtową, podatki, opłaty oraz marżę sprzedażową w wysokości 30 gr na litrze. Według najnowszego obwieszczenia maksymalne ceny na weekend i poniedziałek, 23–25 maja, wynoszą:
- benzyna bezołowiowa 95 – 6,46 zł za litr
- benzyna bezołowiowa 98 – 7,00 zł za litr
- olej napędowy – 6,85 zł za litr
Stacje nie mogą sprzedawać paliwa drożej niż wskazuje limit. Za złamanie zasad grozi kara do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

Eksperci krytykują CPN. Program pomaga kierowcom, ale kosztuje miliardy
Dla kierowców pakiet CPN oznacza niższy rachunek przy dystrybutorze. Bez obniżonego VAT-u, niższej akcyzy i administracyjnego limitu ceny benzyny i diesla mogłyby wzrosnąć o około 1,20 zł na litrze. Przy pełnym baku różnica szybko robi się odczuwalna.
Problem polega na tym, że ulgę finansuje budżet. Według szacunków utrzymanie programu kosztuje około 1,6 mld zł miesięcznie. To głównie niższe wpływy z VAT-u i akcyzy. Część ekonomistów wskazuje więc, że program jest za drogi, ma wadliwą konstrukcję i nie zachęca do ograniczania zużycia paliwa.
Zastrzeżenia dotyczą też samego mechanizmu cen. Paliwa premium kosztują w praktyce tyle samo co podstawowe, a stacje przy autostradach muszą trzymać się tych samych limitów co punkty w tańszych lokalizacjach. Dla kierowców to dobra wiadomość. Dla budżetu i części rynku paliwowego – coraz większy problem.
Do kiedy potrwa CPN? Minister wskazał granicę dla ceny ropy
Obecne przepisy chronią kierowców tylko do końca maja. To nie oznacza jednak automatycznego skoku cen od pierwszego dnia kolejnego miesiąca. Rząd sygnalizuje, że pakiet może zostać przedłużony, jeśli sytuacja na rynku ropy nadal będzie napięta.
Miłosz Motyka zapewniał, że CPN ma zostać utrzymany tak długo, aż cena baryłki ropy naftowej spadnie do poziomu około 75–80 dolarów. To pułap zbliżony do cen sprzed wybuchu konfliktu i zakłóceń na Bliskim Wschodzie. Na razie rynek jest daleko od takiej stabilizacji, bo ropa wciąż utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę.
Dla kierowców oznacza to, że szybkie wygaszenie programu byłoby politycznie i ekonomicznie ryzykowne. Bez CPN benzyna 95 mogłaby zbliżyć się do około 7,70 zł za litr, a diesel do ponad 8 zł. Taki skok cen od razu uderzyłby nie tylko we właścicieli aut, ale też w transport, handel i koszty wielu usług.

Kto zapłaci za dalsze tanie tankowanie?
Utrzymywanie niższego VAT-u i akcyzy wymaga pieniędzy, dlatego rząd pracuje nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma objąć producentów, importerów i podmioty kupujące paliwa w innych krajach Unii Europejskiej, a nie zwykłe stacje paliw.
Państwo chce opodatkować nadwyżkę ponad standardowy zysk. Punktem odniesienia będzie średnia marża ze sprzedaży paliw z 2025 r., powiększona o 20%. Od tej ekstra części rząd chce pobierać 75%. Największe znaczenie nowe przepisy mogą mieć dla Orlenu, bo to główny producent i dystrybutor paliw w Polsce. Pieniądze z podatku mają zrekompensować budżetowi koszty pakietu CPN.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami

E-rejestracja samochodu coraz bliżej. Resort szykuje przepisy

Tysiące kierowców czekają na odszkodowania. Rząd chce uniknąć powtórki z DallBogg
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami