Już możesz podbijać cenę na eLicytacje KAS. Za chwilę kupisz auto poza aukcją
Sebastian Sulowski

Ruszyły pierwsze licytacje na nowym portalu skarbówki. To jednak dopiero początek zmian. Za kilka dni samochód będzie można kupić również z wolnej ręki. Fiskus nadal nie rozwiązał jednak największego problemu związanego z zakupem przejętych pojazdów.
- Wszystkie aukcje urzędów skarbowych trafiły do jednego portalu.
- Auto z eLicytacji KAS można już kupić bez wychodzenia z domu.
- Niższa cena nie oznacza mniejszego ryzyka przy zakupie.
Portal KAS działa od początku lipca, ale pierwsze internetowe licytacje ruszyły dopiero 21 lipca. Od tego momentu można już podbijać ceny samochodów przejętych przez fiskusa. Sprawdź, jak działa nowy system i dlaczego przed złożeniem oferty warto dokładnie przeczytać warunki sprzedaży.
eLicytacje KAS zastąpiły setki stron urzędów
Do tej pory ogłoszeń o sprzedaży samochodów trzeba było szukać w Biuletynach Informacji Publicznej poszczególnych izb administracji skarbowej. Teraz wszystkie oferty trafiają do jednego serwisu – eLicytacje KAS.
Portal umożliwia przeglądanie sprzedaży prowadzonej przez 366 urzędów skarbowych. Bez logowania można sprawdzić ogłoszenia, zdjęcia, opisy i przebieg aukcji. Konto jest potrzebne dopiero przy składaniu oferty lub zakupie z wolnej ręki. Do serwisu można zalogować się przez login.gov.pl, m.in. profilem zaufanym, e-dowodem, bankowością elektroniczną lub aplikacją mObywatel.
Wyszukiwarka oferuje podstawowe filtrowanie. Oferty można sortować według lokalizacji, rodzaju sprzedaży, kategorii przedmiotu, ceny szacunkowej, wywoławczej oraz wybranej frazy.

Auto z eLicytacji KAS. Od uszkodzonego Rovera do BMW M8
Na portalu znajduje się już ponad 200 pojazdów. Zdecydowaną większość stanowią samochody osobowe, ale można znaleźć także auta dostawcze, ciężarówki, motocykle, przyczepy, a nawet ciągniki rolnicze.
Najtańszą ofertą jest obecnie mocno uszkodzony Rover 45. Urząd oszacował jego wartość na 1000 zł, a licytacja rozpocznie się od 500 zł. Tak niska cena wywoławcza oznacza, że fiskus podejmuje już drugą próbę sprzedaży pojazdu.
Na drugim końcu zestawienia znajduje się BMW M8 z 2020 r. Samochód wyceniono na ponad 400 tys. zł, a cena wywoławcza wynosi niespełna 304 tys. zł.
Internetowa licytacja trwa siedem dni. Pierwsza oferta musi być równa cenie wywoławczej lub od niej wyższa. Każde kolejne podbicie wynosi co najmniej 1% ceny wywołania. Jeżeli nowa oferta pojawi się w ostatnich pięciu minutach, system automatycznie przedłuży aukcję o kolejne pięć minut. Takie dogrywki mogą trwać maksymalnie 72 godziny.
Na tym jednak rozwój portalu się nie kończy. Prace nad serwisem wciąż trwają. Już od 31 lipca urzędy skarbowe zaczną publikować pierwsze oferty sprzedaży z wolnej ręki. Oznacza to koniec licytacji w przypadku wybranych pojazdów – samochód będzie można kupić od razu za wskazaną cenę, a po dokonaniu płatności umówić jego odbiór.
Nowoczesny portal nie rozwiązał największego problemu
Pod względem technicznym KAS zrobiła duży krok naprzód. Zakup nadal odbywa się jednak według starych zasad. Największym problemem pozostaje brak możliwości dokładnego sprawdzenia samochodu przed zakupem. Zwykle można obejrzeć pojazd w wyznaczonym terminie, ale nie ma mowy o jeździe próbnej czy pełnej diagnostyce w warsztacie.
Urząd sprzedaje samochód w takim stanie, w jakim znajduje się on w chwili sprzedaży. Dlatego przed wpłatą wadium warto sprawdzić numer VIN, historię pojazdu, dokumenty oraz oszacować koszty ewentualnych napraw. Niska cena wywoławcza nie zawsze oznacza okazję.

Auto z eLicytacji KAS. O tych terminach łatwo zapomnieć
Aby wziąć udział w aukcji, trzeba zalogować się przez login.gov.pl i założyć profil użytkownika. Jeżeli urząd wymaga wadium, pieniądze muszą wpłynąć na jego konto najpóźniej dwa dni robocze przed rozpoczęciem licytacji.
Po wygranej czasu na decyzję praktycznie nie ma. Za samochód trzeba zapłacić najpóźniej następnego dnia roboczego po zatwierdzeniu najwyższej oferty. Dopiero wtedy można umówić termin odbioru pojazdu. Warto pamiętać również o ubezpieczeniu OC. Obowiązek zawarcia polisy może powstać już w dniu nabycia samochodu, a nie dopiero podczas jego odbioru z parkingu urzędu.
Nowy portal zdecydowanie ułatwia znalezienie samochodu z egzekucji i udział w licytacji. Nadal nie zmienia jednak najważniejszej zasady. Kupujący sam bierze na siebie ryzyko związane ze stanem technicznym pojazdu. To właśnie dlatego przed podbiciem ceny warto zachować większą ostrożność niż przy zwykłym zakupie auta.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów

Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?